ja pracowałam do 8 miesiaca, gdyby nie zima i zmęczenie to pracowałabym dłużej
ja pracowałam tylko do 3 miesiąca i 2 ostatnie miesiące ciąży musiałam przeleżeć
to nie fajnie,że musiałaś leżeć ale lepiej tak niż miałoby się coś stać. Lepiej dmuchać i chuchać niż później żałować
Nie pracowałam aż do porodu … I jest mi z tym dobrze.
jednak choc nie choroba to stan wyjątkowy
czasem są takie dolegliwości że można traktować jakochorobę
Też zawsze mówiłam że ciąża to nie choroba
w zalezności jak przebiega ciaza i jak czuje się kobieta
czasem ciąża może być chorobą jak się przypałętają pewne dolegliwości
Wszystko nalezy robic rozsądnie w ciazy
Każda ciąża jest inna i nie ma co generalizować.
jak wszystko jest ok to nie ma co się rozczulać nad sobą
niestety nie zawsze jest wszystko ok, ale niektórzy ludzie tego nie potrafią zrozumieć i bagatelizują
ja tam nad soba sie nie uzalam, bywaja momenty i dni ciezkie, wtedy staram sie nie przemeczac, sa rzeczy których nie zrobie, nie nosze ciezkich zakupow, nie podnosze corki, nie nosze prania (mokrego juz) i tyle, reszta nie jest ciezkim zajeciem
czasem ciąza jest jak choroba, kiedy np. jest zagrozona lub mama ma zakrzepicę
zalezy jak przebiega ciaża
zgazdam się, nie ma co przesadzać, ale zawsze trzeba uważać, ja w pierwszej ciąży pracowałam do 7mscs i było ok
czasem niestety ciąża nie przebiega książkowo i trzeba zrezygnować z pracy
jak przyszła mama nie chce pracować bo obawia się o zdrowie swojego dziecka to niech nie pracuje, zdrowie dziecka jest najważniejsze. Co do ruszania się to owszem trzeba, ael nie zawsze ma się na to ochotę i nie zawsze stan zdrowia na to pozwala
ja sie do konca ciazy ruszalam, troche pod koniec zwolnilam bo mnie brzuch pobolewal