Co polecacie na wzdęcia w pierwszym trymestrze? I co jeść, gdy odrzuca mnie od mięsa?

To mi powoli to mija, bo w niedzielę mama robiła coś z mięsem i mogłam obok siedzieć ale żeby zjeść to nieeee :rofl: @SylwiaMK oo nie pomyślałam o czacie ze mógłby mi rozpisać taką dietę , dzięki za rade :smiling_face::smiling_face:

Tylko trzeba mu rozpisać wszystko :smiley: no ja pisałam coś w stylu że „jestem w ciąży i odrzuca mnie od mięsa, wymysl mi potrawy z przepisami na cały dzień. Zależy mi na tym żeby posiłki były zbilansowane i poprawiły poziom hemoglobiny, nie powodowały zaparć ani wzdęć”. Coś w tym stylu, in bardziej rozbudowana wypowiedź tym lepiej ogarnia :slight_smile: jak miałam dużo cukini lub buraków to jeszcze pisałam żeby wykorzystał to co mam

Ale dobrze , że jest taka opcja bo kiedyś to było trzeba iść do dietetyka i zapłacić a teraz tylko się wysilić :see_no_evil: ale jednak Ci dietetycy to teraz na pewno mają mniej pracy bo pewnie większość już tak robi że sztuczna inteligencja

O no to widzisz, już jakieś postępy są. Może z czasem znowu będziesz mogła jeść :grin:

Ja stosowałam xonwee ale nie wiele pomagało w poprzedniej to nawet lekarze się dziwili że nie pomaga jak dwa razy musiałam być hospitalizowana z powodu wymiotów…w tej ostatniej lekko pomagały że nie wymiotowałam cały czas po wszytkim jak w poprzedniej ale calkowicie nie pozbyłam się wymiotów i nudności.
@Magdallenka0897 o to są już postępy w dobrą stronę :grinning: mnie długo trzymała nietolerancja zapachu parzonej kawy :see_no_evil: a ja tak uwielbiam ten zapach , teraz już wszystko wróciło do normy ale przy każdej ciąży miałam awersję do zapachu kawy​:smile:

U mnie pierwszy trymestr to była masakra. Nie mogłam gotować, nie mogłam dotykać jedzenia. Nie moglam myć się tym co zawsze bo odruch wymiotny, musiałam miec szare mydło bezzapachowe :face_with_peeking_eye: najgorsze nest to że niektóre zapachy mam tak w pamięci że do teraz nie jestem w stanie ich powąchać bez odruchu wymiotnego

Mam znajomą dietetyk to ona twierdzi że podstawą jej pracy jest rozmowa z pacjentem, i przekonanie go do zdrowego jedzenia, zrozumienie dlaczego właściwie je jak je. To tego sztuczna inteligencja nie zrobi.

Racja, rozmowa bywa ważna, ale też nie każdy jej potrzebuje i np jak ktoś idzie do dietetyka sportowego albo osoba bez problemów z wagą to chca po prostu konkretną dietę pod swój cel, więc w takim przypadku myślę że tu AI spokojnie da rade :grinning:

No tak o tym nie pomyślałam, mi się kojarzy dietetyk z odchudzaniem. Jak sama ćwiczyłam to miałam dietę od trenera, to już wcześniej podkradali pracę dietetykom

Mi na początku " szkodziła " kapusta. Po niej czułam się okropnie. Myślę że unikanie produktów, które moga wywołać wzdęcia plus picie jogurtów, kefirów, jedz owsianke z nasinami siemienia lnianego. Pij dużo wody i oddychaj. Ćwiczenia oddechowe pobudzą pracę jelit.

No nie zrobi, ale myślę że jednak i tak większość Al wybierze bo to jednak wygoda , pewnie za kilka lat można zniknąć ten zwód niestety :disappointed:

Ja stosowałam Bonjeste i u mnie naprawdę były świetne efekty! Praktycznie od kiedy zaczęłam brać lek od razu mi nudności minęły… jak się zbliżałam do końca pierwszego trymestru to zaczęłam go stopniowo odstawiać i już do końca ciąży nie musiałam go brać.

Ja jutro na szczęście mam wizytę u ginekologa to mi Pani powie co najlepszym będzie rozwiązaniem :smiling_face:

AI przy układaniu diet jest o tyle wygodne że łatwo coś zmodyfikować. Miałam kiedyś dietę od dietetyka to ciężko się było jej stosować, właśnie przez to że dieta była układana na 2 tygodnie i nagle jak dostawałam świeżą cukinię czy buraki, kapustę czy truskawki, to wiadomo że wolałam zużyć to co właśnie dostałam niż trzymać się sztywno diety. Fajne są też apki z przepisami i dietami. Ale w ciąży najlepiej sprawdził mi się czar GPT bo musiałam patrzeć na to żeby np zwiększyć żelazo lub jeść w danym momencie więcej blonnika. W ciąży moje potrzeby i zachcianki co chwile się zmieniały

To całkiem normalne , każdy symestr trzeba jakoś przejść , bo to ciągle inne są dolegliwości :smiley: a jak u was z hormonami w ciąży? Nerwy itd :laughing::speak_no_evil:

@Muszka ja uważam że hormony w ciąży nie miały na mnie wpływu i zachowywałam się jak zawsze ale mąż jest innego zdania :joy:

U mnie właśnie te hormony nie szaleją jakoś mocno, jedynie co to teraz przy końcówce 8 msc zaczyna mi przeszkadzać brzucho :face_with_peeking_eye::grinning: ale z ciekawości spytałam męża czy coś odczuwa i zauważył jakieś zmiany w moim zachowaniu to powiedział tak ; jest w domu czyściej niż zawsze :sweat_smile: i że mam ładniejsze włosy :sweat_smile: także tego :sweat_smile::hear_no_evil:

U mnie to tak różnie bywało- czasami nie miałam wahań nastrojów. Ale czasami to jejku, mąż mnie denerwował samym oddychaniem :rofl:

Haha, skąd ja to znam. Jest dobrze a nagle wszystko nie pasuje albo nie wiesz nawet co Cię denerwuje :laughing: @Wesola95 to ciąża Ci służy ! :star_struck::star_struck: @SylwiaMK u mnie chłopak też jest innego zdania :stuck_out_tongue::sweat_smile: bo wiecznie hesterem niezdecydowana :laughing:

@Wesola95 mi brzuch przeszkadzał już od 4-5 miesiąca. Bardzo szybko miałam wielki i już jestem prawie 2 miesiące po porodzie a przyzwyczajenie z ciąży zostalo. Jak np chce sie przytulić do męża to odruchowo odsuwam sie brzuchem :joy: