Co robić, jeśli kikut pępowiny nie chce odpaść?

Ja pryskalam Octaniseptem i nawet jak położna przychodziła to dodatkowo to robiła

Zobaczymy co powiedzą mi w szpitalu, zapewne też coś innego 

Ewe niby tak a sami w szpitalu czy położna jak nas odwiedzała to psikali octaniseptem żeby się tam nic nie paprało i ja też tak robiłam u dwójki swoich dzieci i w sumie nie miało to chyba wpływu na odpadnięcie bo u synka po 2 tyg a u córeczki dopiero po 4 

Anulka w szpitalu mogą mówić jedno ale pewnie sama przekonasz się czy lepiej jak.mowia w szpitalu czy tak jak Ty  np uważasz 

mojej małej długo odpadał a psikałam oktaniseptem ale porównywlnie odpadła synowi a uzywałam gazików nasączonych alkocholem

te wytyczne się wciąż zmieniają, dlaczego - tego nie wie nikt, ale uważam że jeśli coś nam się sprawdziło przy pierwszym dziecku i mu nie zaszkodziło to mozemy tego próbować i przy drugim, a zalecenia owszem są wazne, ale jednak mamy tez własne spostrzezenia i doświadzcenia które są bezcenne 

moja siostra ma bardzo duza roznice miedzy 2 i 3 dzieckiem po 14 lat i polazna ja ochrzaniala ze cos zle (nie wg. nowych zalecen) robi a ona "pani to moje trzecie dziecko i nie doktoryzowalam sie przed jego urodzeniem tylko robie jak z dzieckiem nr 1 i 2"

Teraz to co chwilę coś innego wprowadzają więc staż mamusiek które rodziły 15 lat temu różni się od tych które rodza teraz 

Kosiaszka wszystko zależy na jaką położna się trafi. Czy będzie nas wspierać, pomagać czy irytować. Zalecenia to jedno ale mamy też swój rozum przecież

Masz racje Kosiaszka wszystko się zmienia i idzie do przodu coś co kiedyś było zalecane dziś jest nieraz zabronione. Tak sama mama ze mną dyskutowala ze to nie możliwe ze przez rok będę dostawać 80 %wynagrodzenia �

Nati a jak kiedys było ?

Przez 4 miesiące tylko po porodzie było macierzyńskie i do pracy nikt się nikogo nie pytal czy ma z kim dziecko zostawić ☺ teraz to jest luksus ☺

Nati z tym macierzyńskim kiedyś to był dramat.. Nie wyobrazam sobie tak szybko zostawić samego niemowlaka. Albo dać go do żłobka.. 

Kiedyś były babcie do opieki, a teraz jak wydłużyli wiek emerytalny to dzieci zdążą dorosnąć zanim dziadkowie pójdą na emeryturę i będą mieli dla nich chwile czasu 

Mi sie wydaje ze mimo krotszego macierzynskiego kiedy kobiety mialo pod wzgledem wychowywania dzieci latwiej - np jak ja bylam mala to nikt nie musial martwic sie o przedszkole czy zlobek

Ewe oj tak ! Keodys to babcie się opiekowały. Mną i siostrą zajmowała się ciocia ,która była do mnie jak babcia i każdy myślał,że nią jest bo była duża różnica pomiedzy nią,a moją mamą. Teraz nie miałabym komu dziecka zostawić dalej nie będę miała jak już będę do pracy wracać bo babcie jeszcze przed emeryturą. Także tylko żłobek zostaje. 4 miesiące i do pracy to naprawdę jakiś hardcore. Dziekco na piersi bo pewnie keodys nie były tak dostępne mleka modyfikowane,więc co się dziwić,że babcie już by od 4 miesiąca dawały maluchom jeść

W dzisiejszych czasach tez babcie i dziadkowie coraz czesciej są aktywnymi seniorami i nie chętnie juz zajmuja się wnukami jak kiedyś ☺ twierdzą że teraz jest ich czas na życie

Nati seniorami ? Nawet jeszcze nie mogą pójść na emeryturę bo wiek nie pozwala 

Moi rodzice są świetnym przykładem. Oboje na meruturze i oboje pracuja bo by w domu oszaleli. Powiedzieli mi wprost że do zajmowania się dziećmi a la opiekunka to sie nie nadaja (oczywiście nie mowie tydzien, dwa awaryjnie, jak potrzebuje to zostana mi bez problemu ale jak jestem u nich 300 km od miejsca gdzie mieszkam, jak trzeba to oczywiscie przyjada). Wolą pracować bo to im siłe daje i ewentualnie pomóc mi finansowo.

Aneczka mowie ogólnie niektórzy już mają starszych rodziców kiedyś dziadkowie byli od bawienia wnokow a dziś się samorealizuja taka prawda ☺