Ćwiczenia po CC

najgorzej właśnie zacząć 

Oj z tym czasem to nie jest łatwo mając już dzieci w domu pod opieką.  

Ja zachęcam córkę do ćwiczeń ze mna 

Ja nie lubię ćwiczyć sama Na siłowni z innymi mam większą motywację U mnie w środy siłownia otwarta jest tylko dla kobiet więc łatwiej się w taki dzień przełamać. Do tego też fajne są siłownie zewnętrzne, na świeżym powietrzu zazwyczaj obok jest plac zabaw więc można się wybrać razem z dzieckiem. Z osób które znam najwięcej kg rzuciły te które biegają ale na początek może wystarczy rower, warto zakupić rozkładany fotelik rowerowy i robić wspólne wycieczki z maluchem.

Ja za to nie specjalnie lubię chodzić na siłownię. Może dlatego , że szybko męczę i w domu mogę robić przerwy i między czasie co innego robić 

ja ja od 3 dni robię w domu przysiady, brzuszki :) jakoś poczułam wiosnę, mam oponkę na brzuchu może to trochę pomoże :) 

Ja najlepiej się czuję na świeżym powietrzu i cieszę się ,że coraz częściej słoneczko wychodzi. Długie spacery to coś dla mnie ;) I faktycznie tak jest ,że te słoneczko za oknem dodaje energii i więcej człowiek ma ochotę się ruszać.

Ja codziennie chodze z chłopcami na spacery. Nawet w śnieżyce czy mały deszcz. W sumie wtedy to trochę z przymusu bo chciałam żeby chłopcy nabrali odporności.. Teraz to z przyjemnością kiedy wychodzi słoneczko;)

U mnie też głównie spacery jako aktywność plus bieganie za dzieckiem, schylanie, podnoszenie i noszenie :) normalnie trening jak na siłowni:)

oj tak przy dzieciach to nie trzeba siłowni :) bo cały dzień mamy ją 

siłownia?:P wszelkie skłony podskoki czy maratony mam z mlodszym brzdącem na co dzień;)

Dzisiaj po naszych porannych zabawach syn sam padł i spał chyba że 2 h w dzień;) 

Ja się cieszę, że będę mieć "wiosenne" dziecko, bo jeśli wszystko będzie dobrze to czekają nas spacerki co na pewno mi też pomoże szybko wrócić do formy psychicznej :)) teraz po tym leżącym l4 bardzo brakuje mi spacerów 

Paulina a na kiedy masz termin porodu? 

Ja jednak cieszę się,  że urodziłam jesienią;) chociaż są plusy i minusy porodu w każdej porze roku ;)

jesienią to i maluszek jest bardziej narażony na te wszystkie wirus i choroby 

Dokładnie, wszystko ma plusy i minusy. Ja we wrześniu rodziłam wiec jeszcze załapaliśmy się na parę ciepłych spacerów:)

Ja mam jedno zimowe, a drugie letnie :) Łatwiej mi było latem :) Szybko wyszliśmy na spacerek ,a ja też lepiej się czułam :) 

Teraz będę mieć w zasadzie jesienne :) I właśnie o te infekcje się tylko martwię.

TerazMamma  pierwsza połowa maja, ale bliżej środka. miesiąca, bo dwa odlegle terminy hihihi :) 

Ja znów jestem z listopada i moja mama też nie narzekała na mnie :)))

Paulina to już niedługo :) w sumie fajna pora, już zaraz lato i dużo ciepłych dni :)