Dieta karmiącej - jak to z nią naprawdę jest i jakich produktów unikać?

Ja ostatnio czytałam artykuł w którym było napisane że dieta matki karmiacej to mit ,np. żeby nie pić nic gazowanego, ale dlaczego przecież bąbelki nie płyną z mlekiem matki. Co prawda niektóre produkty mogą zmieniać smak mleka, ale powinno się jeść wszystko . Ja w pierwszej ciąży też dostałam od położonej pokaźną listę rzeczy zakazanych. Jak na nią patrzyłam to wydawało mi się że padne z głodu a bałam się jeść żeby nie zaszkodzić dziecku jeszcze jak dostał kolki to już w ogóle byłam w rozpaczy że to moja wina. 

W drugiej ciąży i teraz jem wszystko, wiem że maluszki mają problemy z zaparciami przed niewykształconym układ pokarmowy i mogą się męczyć żeby zrobić kupę albo nawet piernąć ,ale w takich sytuacjach stosuje Espumisan i kładę na brzuszku i wszystko jest dobrze. 

Jak zjemy cos nowego i dziecko wysypie to wtedy dany skladnik z diety wyeliminowac. Mozna sprobowac za miesiac czy dwa i sprawdzic czy dalej sie problem pojawia czy juz zniknal. 

 

Nawet dziecko ma czasem uczulenie, ktore z biegiem czasu ginie i dziecko z niego wyrasta badz utrzymuje sie na stale. Czasem niecko z alergi nie wyrasta.  

Ja też starałam się jeść wszystko ale na początku w małych porcjach i patrzyłam jak córka reaguje. Nigdy z niczym nie miała problemu na szczęście 

U nas coś ostatnio krostki wyszły na buzi i tak się zastanawiam nie czego, bo raczej diety specjalnie jakoś nie zmieniłam...

Magicznypazur, u mnie też czasami wyjdzie kilka krostek i po dwóch dniach nie ma śladu. Jem ciągle to samo, nie odkryłam od czego to może być. Jednak to nic z tymi krostami jakie miał na początku. Nic go chyba też nie boli, więc ja nic i tak nie odstawiam.

To też łatwo się pisze i mówi , zależy to też od dziecka, zwłaszcza te które mają kolki..mają bardziej delikatniejsze brzuszki i już cos zjemy to im może już coś być i nolecy brzuszek a u niemowląt bez kółek już jest lepiej wiem bo mój pierwszy synek miał kolki i non stop jakieś problemy z brzuszkiem wzdęcia, zaparcia.. ciężko mi i jemu było..i czasem zjadłam np.golabka na początek jednego a dwie noce miałam nie przespane ale czy to przez gołąbki to nie byłam też pewna a przy drugim synku który nie miał kółek jadłam wszystko i nic nie płakał no może wiadomo czasem płakał itd ale nie tak jak pierwszy..płakał to molo..miał przerazliwy płacz...o widać było że go bolał brzuszek i kopał nóżkami a brzuszek byl twardy.. także również zależy od dziecka..ktoś miał np.dzieciatko bez kółek i było ok..może źle.oceniac matkę która jeju nie przesadzaj możesz.jesc wszystko a to tylko się tak dobrze gada jak się ma dzieciątko spokojniejsze�

Ja też nie jadkam ostatnio nic nowego a od wczoraj krostki na buzi i na pupiw (nie jest to odparzenie) niewiem cxyvto zależne od tego co zjadłam bo np owoce typu pomarańcz jadłam wcześniej i nic nie było a teraz sue pojawiło 

Natinka alergia może czasami się pojawić po jakimś czasie a nie od razu po pierwszym spożyciu danego produktu

Patka warto sprawdzac co jakiś czas bo alergia może samoisnie zniknąć minąć  o ile dzirkco ma mniej niż 2 czy 2.5 roku bo powyżej już 3 lat raczej szans na to nie ma i to już na całe życie. 

W niedziel zjadłam pizze na której wiadomo jest ser i nie zauważyłam żeby córce coś wyszło może dzisiaj też coś spróbuję np. jogurt i będę obserwować jej reakcje 

Patka ja bym poobserwowała z 2-3 dni i dopiero wtedy coś innego zjadala

Moja corke wysypywalo po pomaranczy. Nie bylo znaczenia czy zjadlam owoc czy wypilam sok. Teraz jest juz wieksza i myslalam, ze bedzie ja jeszcze wysypywac. Ale moj maz podal zuzi pomarancze bo takie slodke byly i nic. Skora czysta. Chyba juz wyrosla.

rena_cz to j nad podobnie. Pojawiają się i po chwili znikają. Mała jest taka, jak zawsze. Nie jest bardziej czy mniej płaczliwa i nie wykazuje oznak, że coś nie tak. Także też nie wiem od czego to :)

Magicznypazur, właśnie przez to ja niczego nie odstawiłam. Nawet bym się poświęciła, ale nie wiem gdzie szukać. W sumie niekoniecznie to od jedzenia.

Rena być może jakaś substancja w pożywieniu że czasem jesy czasem nie ma mój synek ma na to coś alergie ale nie mogę stwoerdzic konkretnie bo raz wlansie się pojawia innym razem nie ale najgorsze to to że przez to też azs się pojawia :( 

Rena, ka odstawiałam systematycznie ciągle nowy produkt. Jak proszki, kosmetyka? Nabiał?

Żadnych nowych kosmetyków, proszków nie mam. Jedzenie też takie, że ciężko mi coś wytypować. Ja jem wszystko, nie ma, że czegoś nie zjem. Nawet 2 dni po powrocie ze szpitala mąż robił mi indyjskie danie i to bardzo ostre. Oj jak od mamusi swojej mógł oberwać, była w szoku, ale się hamowała bo nie chciała się wtrącać  :D

I nie widzę związku, bo to czasami tylko te krostki wyskakują i nie mogę skojarzyć żadnego produktu. Jakoś też nic więcej się nie dzieje z małym,a te 3 krostki zaraz i tak znikają. 

Ja też wszystko jadłam od początku :) 

A może to potówki? 

Ja na samym początku ograniczyłam smażone i np kapustę czy groch po ok. 2 tyg zaczęłam po kawałku i w mniejszych porcjach jeść widziałam że córci nic nie jest więc wszystko już normalnie jadłam. 

Ja stosowalam diete eliminacyjna. Jak widzialam, ze dziecku dany produkt nie pasuje to go nie jadlam wiecej. Dopiero po jakims dluzszym okresie probowalam I patrzylam czy dziecku nic nie jest i jak bylo to znowu bylo wykluczone.