Dieta karmiącej - jak to z nią naprawdę jest i jakich produktów unikać?

Również zaliczam się do tych mam, które jedzą wszystko. Pamiętam jak mąż mi po porodzie przywiózł Maxi Kinga haha. Dobry był :D zauważyłam ostatnio, że po kilkukrotnym zjedzeniu sera żółtego, córci wyszły krosty na buzi. Po odstawieniu, zeszły. Ale teraz wróciłam z powrotem do jedzenia sera i na razie jest ok.

Trzeba jeść wszystko i obserwować dziecko. 

Ja również jem wszystko, karmię już prawie 11 miesięcy i dziecku nic nie jest. Zadnych objawów alergii, a nie żałuję sobię, jeśli chodzi o jedzenie, ponieważ jem dużo cytrusów, ostre potrawy, ogórki kiszone, czyli wszystko to, co kiedys bylo zakazane dla kobiet karmiacych. 

Ja różniez jadłam wszystko i obserwowałam i później wykluczylam bo ukazała się po 8 miesięcu alergia na orzechy i parę innych rzeczy. 

Aga o ogórkach kiszonych nie słyszałam że nie można 

A mi się wydaje że można jeść wszystko ale też w pewnych granicach bo taki maxi King to nic złego ale jakby już zjeść cała czekoladę (ja tak potrafię naraz) to zaparcia gwarantowane i dziecko się męczy. Wiadomo z czasem można sobie na coraz więcej pozwolić o 11 miesięcy to już bym się wcale nie zastanawiała co jeść :) 

Tylko trzeba znać umiar ;)

A jadłyście może potrawy kapustne?

Natinka dziecko się męczy zaparciamk jak zjesz czekoladę cała? Wiesz ona nie wpływa na dziecko tak tylko na nas w sensie takim że jak tyle zjesz możesz mieć problem z wyproznieniem ale nie dzirkco jedynie dziecko może dostać alergii o ile ma alergie na kakao czy mleko które są w czekoladzie ale jak alergii nie ma to nie ma większego problemu żeby zjeść jeśli nie ma się problemów później z zaparciami u siebie. 

Mleko powstaje z krwi a nie z treści żołądka jedynie alergeny substancje chemiczne konserwanty i leki niektóre przedostaja się do krwi i przechodzą do dziecka przez mleko też w tym też alkohol czy kofeina 

 

No i też dużo zależy od organizmu każdy jest inny a jedzenie to też trucizna jakby nie patrzeć tylko zależy od dawki bo w odpowiednich dawkach nie zaszkodzi ale jak się zje tak jak kiedyś koleżanka 3 duże 300 g czekolady na raz to już może szkodzić jakby nie było 

A taka jedna mała tabliczka nie wszystkim szkodzi tzn mi na pewno zaszkodziłaby ale jak nie ma się cukrzycy problemów z insulinoopornoscia alergii ani nie jesy się otylym czy z nadwagą do teho nie działa czekolada na zaparcia to można śmiało jeść 

Magicznypazur, ja kapusty to bardzo nie lubię, ale jak mój mąż robi bigos, to jemy go 3 dni non stop, a ja jeszcze między obiadem a innym posiłkiem podjadam z garka. Kocham ten smak. I wiem, że część osób by mnie zlinczowała ze starego pokolenia, ale ja u synka żadnej różnicy nie zauważyłam.

Jem wszystko, wspomniane cytrusy, kiszone ogórki (jedna położna mi odradzała), orzechy i wszystko co kiedyś było niedozowolone. Nawet krótko po porodzie się dowiedziałam, że brzoskwini to nie powinnam bo jest wzdymająca, a ja bym w życiu nie pomyślała o niej jako o wzdymającym owocu. I tak ją jem i jadłam.

rena_cz też kocham bigos i nie ukrywam, że jak ostatnio robiłam to też wcinałam i nie zauważyłam, żeby mała była jakaś inna po tym :) 

Aiisa tak, czyta się że mleko powstaje z krwi a nie z treści żołądka. Wiec gdyby tak było to maluszki kp nie miałyby skazy białkowej ;)

Megg może znajdziesz tu odpowiedz na swoje stwierdzenie 

 

https://www.mp.pl/pytania/pediatria/chapter/B25.QA.3.5.30.

Megg pokarm faktycznie bierze się z krwi, ale do pokarmu przedostają się alergeny i stąd skaza białkowa. U Ciebie po nabiale synek miał objawy skazy z tego co pamiętam,au mnie córcia po żółtym serze (po mleku, czy jogurcie nic jej nie było).

Megg to skomplikowany proces w uproszczeniu my jemy i składniki odżywcze są zabieranie witaminy z pożywienia resztki są wydalane ale są produkty które mają silne alergeny takie wlansie jak białko mleka krowiego kakao też jest silnym alwrgwnem w uproszczeniu to jesy można powiedzieć związek chemiczny który do krwi się przedostaje i w niej krąży gdy ktoś ma uczulenie niestety na to reaguje i taki alergen różniez jesy wchlaniany jak składniki odżywcze witaminy itd ale on po prostu do pokarmu przychodzi wraz z krwią stąd dzieci mogą mieć alergie i to jesy jedyne połączenie bo np zjesz kapustę powiedzmy masz po niej gazy wzdęcia itd ale maluch nie ma bo teho nie da się przenieść bo maluch nie zjadł konkretnie kapusty tylko mama ja zjadła dostanie witaminy składniki odżywcze w mleku ale nie będzie miało objawów takich jak mama to samo jak się napijesz wody gazowanej to sobie solidnie można beknac nawey a mleko przecież nie jest gazowane bo się tego napilas a jakby było to z treści żołądka to by mleko też musoaalo być gazowane a wiaodmo że tak się nie dzieje a gaz nie przychodzi do krwi ulatnia się wraz z beknieciem naszym np. 

To samo z lekami cześć leków nie krąży bo krwiobiegu i są bezpieczne a część krąży i już ytzeba uważać bo i dzirkco może dostać dawkę w jakiejś ilości z pokarmem mamy. 

 

Część prostych białek dostaje się do krwi z produktów i czasem to może wywołać alergię

Może trochę niejasno się wyraziłam....zdaję sobie sprawę, że mleko nie powstaje z treści żołądkowej, ale jednak z doświadczenia wiem - przytoczę tu przykład fasolki, którą zjadłam wczoraj na kolację i synek miał gazy, nie wiem czy to zbieg okoliczności....

Meg i tak i nie pamiętaj też że skład mleka zmienia się a co za tym idzie składniki odżywcze i witaminy są w trochę innej proporcji za każdym razem niekoniecznie to fasolka może mieć wpływ ale nie jesy to wykluczone i to nie chodzi o samą fasolę i jej właściwości wzdymajace powodujące gazy tylko o zawartość witamin fasolka biała np ma dużo żelaza i nie tylko może po prostu maluch dostał więcej danego składnika albo zwyczajnie nalykal się powietrza i zwyczajnie w jakiejś formie musiał je zwrócić i tu są dwie opcje albo Góra i beknie a jeśli nie to idzie wydaleniwm gazów. Zresztą te gazy powstać też mogą przy trawieniu i też w końcu muszą ulecieć mój synek też sobie piszczal baczki

Dlatego trzeba mieć czujność na potrawy alergizujące, ale nie rezygnować z nich, jeśli nie ma potrzeby i u dziecka nie wystąpią żadne niepokojące objawy, które mogłyby wskazywać na alergię.

Magiczny pazur dokładnie jeść i obserwować zresztą udowodniono w badaniach że jak się unika alergenów karmić piersią to dzirkco może też większe szanse na alergie mieć niż dzirkco które mama jadła alergeny i karmila gdyż w mleku dziecko dostaje alergeny i też odpowiednie  antygeny które pomagają w tym by dzirkco nie miało alergii oczywiście to zmniejsza ryzyko jedynie ale jak są czynniki że rodzice mają alergie to wiaodmo że może być różnie ale chodzi głównie o to że unikając alergenów możemy zwiększyć ryzyko alergii u dziecka wlansie