duzo osób zrzuca na cc a to nie prawda. moze być trudniej ale to nie jest wyznacznik. wystarczy duzo pracowac i rozkreci , chyba ze ktos ma “malo wydajne” bo tez raz trafilam na artykul ze nie na znaczenia porod czy wielkosc piersi a ich mozliwosci… wtedy to i z pustego salomon nie naleje i kazdy poród by mógł nie pomoc. grunt to szybko przystawic pozniej pilnowac i dużo odpoczynku snu posiłku a w szpitalu wiadomi z tym roznie.
co do karmienia i powrotu do pracy to dużo osób przestawia sie glownie na karmienie nocne i po prostu piersi sie przyzwyczajają a w dzień jak moga to odciągają raz na kilka godzin
Tak właśnie słyszałam o tym nocnym karmieniu więc mam nadzieję że tu będzie właśnie podobnie
i tak muszę przyznać że teraz to karmienie nie jest już takie uciążliwe bo mału szybko ściąga mleko a piersi już potrafią wytrzymać 6h bez odciągania czy karmienia także luksus jak dla mnie
Ja skończyłam przy 4 miesiącu, ale na to nałożył się kryzys laktacyjny, stres związany z byłym już pracodawcą i wiele wiele innych rzeczy. Po prostu nie udało mi się tego kryzysu laktacyjnego wyciągnąć ![]()
![]()
No i żałuję, że tak szybko i łatwo odpuściłam przystawianie do piersi, a przeszłam praktycznie od razu na KPI. Mała miała problem chwycić brodawkę, ale to przez to, że to ja nie umiałam jej prawidłowo przystawić
Jak się przekroczy barierę sześciu miesięcy to jest dużo łatwiej
bo oprócz mleka dziecko już zostaje jakieś posiłki i tego karmienia piersią jest już mniej a jak dziecko się odstawi koło roku to dokładnie nie trzeba podawać mm. Ja z córką miałam problem przez pierwsze 4 miesiące i karmiłam mieszanie a później karmiłam bez problemu samą piersią
O tak ja też liczę, że już niedługo będzie łatwiej
mały lubi jeść z łyżeczki syropek to mam nadzieję, że z jedzeniem będzie tak samo ![]()
Zazdroszcze moj jak widzi syrop to ucieka ![]()
![]()
![]()
trzymam kciuki by bylo git, mój wszystkie syropy krople z łyżeczki jadl a z rozszerzaniem diety juz tak kolorowo nie było niestety
Też teraz ładnie brali leki
już sobie wyobrażałam jak na tej łyżeczce będzie marchewka
neonatolog teraz mi mówiła że mogę zacząć im rozszerzać dietę w kwietniu jak skończą 4 miesiące… ale ja mimo to wolę poczekać chociaż do 5, myślę od czerwca zacząć
mowila czemu w 4 miesiacu? ja jakos tego nie widzę. moj tez ma 4miesiace w kwietniu ale nie przemawia do mnie tak wczesne rozszerzanie diety
Super, bardzo się cieszymy!
![]()
Bardzo dziękujemy!
![]()
Dziękujemy za sugestię. Zobaczymy, co da się zrobić
![]()
Bardzo dziękujemy za miłe słowa!
![]()
Bo dokarmiam mm. I synek spadł w siatce, chociaż nie wiem na ile pomiar był dokładny bo parę dni wcześniej położna środowiskowa zmierzyła mi go na 61 cm a u neonatologa miał 66
jest długi i szczupły ale to każde dziecko u nas takie jest. Starsza nie miała nigdy bilansu na siatce robionego, RD od 6 miesiąca a teraz jako 3 latka jest poza skalą
@Mamaprzygod boze jak ja nie znoszę tego ich mierzenia i wrzucania dziecko w tabele
ja miałam problem długi czas z wagą starszego to mi wymyślali cuda na kiju
z młodym teraz zaczeli to samo i chcieli w szpitalu nawet przetrzymać. jedynie ocalilam tym że powtórka z rozrywki i geny bo po jakis czasie wystrzela w gore
do mnie jak polozna przychodziła to pięknie pomiary szły i 7cm w górę bodajze a pediatra w drugim miesiącu tak pomierzyla ze okazal sie mniejszy 2 miesiace niz orzy porodzie
Dokładnie
synek się urodził 56 potem u rodzinnego miał 53 za dwa tygodnie. I teraz 5cm zmalał w 2 dni
@Mamaprzygod dlatego jezeli zdrowo rosną jedzą rozwijaja soe to ich te teksty i kurczenie dzieciaków to ja bym przepuscila przez uszy i robiła swoje
rozbawiło mnie to
ale faktycznie co lekarz to każdy mierzy inaczej ![]()
@Wesola95 no daj spokoj po prostu odechciewa się serio. nawet polozna wybuchla śmiechem bo kilka dni wcześniej mierzyla z 62.5 pediatra zrobila mu 56 cm a urodził się 58 ![]()
no kurczą sie te dzieci
To mój jak sie urodził to miał 54cm i ważył 3,4kg i go dokarmiałam tym mleczkiem modyfikowanym co w szpitalu ale podawała ta sama ilość co w szpitalu i jak przyszła położna środowiskowa to odwiedziłaś ze za mało go karmimy i zaczął lecieć z wagi ….na szczęście opanowaliśmy sytuacje i już właściwie przybierał.
Mój cały czas trzyma się 75 centyla. Chodź mój mąż cały czas uważa że ma.m brzuszek i za dużo je chodź to nie prawda.
A przy ostatnim szczepieniu moja pediatra go mierzyła i mówi 68 a ja na toczę jak to możliwe jak miał już 71 ostatnio …. No kabaret