Dołącz do Mam Testerek w listopadzie!

Mam co roku w pracy szkolenie z pierwszej pomocy, ze wzgledu na prace z ludzmi i zawsze nam ratownik powtarzal ze ratowanie zycia jest priorytetem.
Ze odpowiedzialnosci mozemy sie nabawic wlasnie jesli nie podejmiemy zadnej akcji ratujacej. A w zwiazku z tym ze uciskasz klatke po to zeby przywrocic krazenie to prawdopodobienstwo ze zebra zostana polamane jest dosc wysokie.

2 polubienia

Tak dokładnie. Niestety nie uniknie się pewnych rzeczy. Jak ktoś nie oddycha, to nie patrzysz, czy ma drogi garnitur i nie rozscielasz mu koca, tylko reanimujesz. Zawsze kolejność jest taka, że jeśli jest masywny krwotok, to zajmujesz się krwotokiem, a dopiero po tym masaże serca czy sztucznymi oddechami :sweat_smile:
Mimo wszystko jednak brzmi w ogóle abstrakcyjnie, że ktoś komu się próbowało pomóc i to nie wnieść zakupy, tylko uratować zycie, jeszcze ciągnie cię do sądu

U nas niedługo jak w stanach. Ja słyszałam że tam to za rozcięcie bluzki mogą cię pozwać. A teraz nie weszła jakaś ustawa że za brak udzielenia pomocy można iść do więzienia? Wydaje mi się że jak ktoś nie wie i się boi i zadzwoni na 112 to lepiej niż jakby miał nic nie robić

Tam to za wszystko wlansie , więc wgl strach cokolwiek zrobić

Ogólnie samo zadzwonienie na 112 jest już udzieleniem pomocy. Więc nie trzeba nic robić jak ktoś się boi, wystarczy wezwać tę pomoc po prostu

3 polubienia

Dokładnie. Samo poinformowanie służb to już pomoc. Niestety niektórzy nawet widząc wypadek samochodowy tylko patrzą jak się przecisnąć, żeby nie zostać w korku i odjeżdżają dalej :frowning:

1 polubienie

To ja miałam kiedyś wypadek, sarna we mnie uderzyłai to było w lesie na wiosce więc samochodów jeździ na prawdę mało… no i zaraz po mnie jechał bus z pracownikami na budowę no i oczywiście nie zatrzymali się , chociaż mogli zatrzymać się i zapytać czy potrzebuje pomocy a oni nic tylko się patrzyli… potem akurat sąsiadka jechała też do pracy i się zatrzymała i mi pomogła , bo byłam bardzo roztrzęsiona i miałam dużo szkła w ustach

1 polubienie

To dobrze że sąsiadka bardziej empatyczna niż tamci panowie. Z sarnami na wsi jest ciężko. Mój tata też w jedną uderzył to potem na każdym kroku widział sarnę i bał się jeździć

Dziewczyny jak wam się sprawdzają te zabawki, polecacie szczególnie którąś do zakupu do wyprawki?

To ja też tak mam, stało to się z 7 lat temu i zawsze jak jedziemy przez las to mam w oczach tą sarnę i myślę , że zaraz może znowu wyskoczyć.

Bardzo czesto tak jest , gdy ma sie jakis wypadek czy stluczke to pozniej jest strach zeby usiasc za kolko . Moja kuzynka kiedys miala kolizje i przez to tak panicznie bala sie prowadzic , ze przez 5 lat nie wsiadla . Na szczescie ktos w koncu przemowil jej do rozsadku , poszla sobie na kurs doszkalajacy kilka godzin i wrocila do powadzenia samochodu , ale naprawde ciezko bylo ją przekonac , chodz kolizja byla nie z jej winy .
Dlatego najlepiej jak sie to mowi po upadku z konia , wskoczyc na niego odrazu , bo pozniej jest juz tylko trudniej

Te zabawki dopiero będą do testowania
Ja mogę polecić pandę.


Ma przyjemne dzwieki, delikatne światło. Starszy syn teraz też sie nią bawi :crazy_face:

1 polubienie

Współczuję, najgorzej jak często się jeździ przez jakąś okolice. Obok lasu to niebezpiecznie jednak jest.
@asiam1 to i tak duże brawa dla niej, że jednak postanowiła jeździć

My jeszcze nie mieliśmy okazji testować konkretnie tych zabawek ze zdjęcia, ale ogólnie takie zestawy kontrastowe i sensory to jedna z najlepszych opcji na początek :wink: przyciągają uwagę i potrafią zainteresować dziecko na dluzej, myślę że czegokolwiek byś z tego zestawu nie wybrała to będziesz zadowolona :wink: ile Twój maluszek ma? Macie w domu jakieś zabawki czy książeczki kontrastowe ?:wink:

Mnie raz samochód się zepsuł na skręcie z drogi krajowej. Stanęłam idealnie na skręcie. Byłam w tedy w 7 miesiącu ciąży więc brzuch już spory, ominęło mnie z 80 samochodów zanim kolega przyjechał bo zadzwoniłam do męża a on do kolegi który mieszka akurat nie daleko tego skrętu. Nikt się nie zainteresował czy coś mi się stało czy to samochód. Tylko mi w głowę pukali o trąbili bo ruch zablokowałam. Wyszłam w końcu z tego samochodu z tym brzuchem ale przecież sama samochodu nie zepchne. No nikt naprawdę się nie zainteresował. Dopiero kolega przyjechał ze swoimi kolegami i pierwsze co czy mnie nic nie jest dopiero wzięli się za samochód. Tragedia taka znieczulica

1 polubienie

Jest ogromna znieczulica , strasznie przykro , ze spotkalo Cie cos takiego w tak zaawansowanej ciazy :frowning: cale szczescie , ze nic wam sie nie stalo .
Kiedys wzywalam pogotowie do mezczyzny ktory lezal na chodniku , oddychal ale nie bylo z nim kontaktu , przyjechalo pogotowie i szturchali go noga i kazali wstawac :roll_eyes: no tak mnie to wtedy zezloscilo , ze masakra


my mamy tę zawieszkę do wózka i fajnie nam się sprawdza :blush: w jednym elemencie ma w sobie grzechotkę delikatnymi dzwoneczkami :blush:

Ja nie jeżdżę już 11lat….czyli tyle co mam prawko….mialam dość nieprzyjemna sytuacje na początku przygody z autem i boję się mimo kilkunastu podejść. Całe szczęście mieszkam w mieście więc bez auta dużo łatwiej się funkcjonuje. Mimo wszystko wiem że z samochodem było by szybciej i łatwiej .

Okropna znieczulica…ale powiem ci że ja przez te dwa lata ciąży co chodziłam :rofl: każdy w sklepie traktował mnie jak trendowatą prócz kasjerek , ludzie jak widzieli mnie przy kasie odwracali nagle głowy w drugą stronę jakby mnie wogule nie było albo poprostu woleli nie widzieć. Kiedy kasjerka wołała mnie żebym przyszła z końca kolejki babki nagle mnie zauważyły ale nic powiedzieć nie mogły .w Rossmanie tak się pchały wykładały towar a kasjerka mówi panią w ciąży poproszę :rofl: miny babek były bezbłędne. W biedronce jedna pani mnie przepuściła do kasy i powiedziała "niech pani idzie bo nie chce żeby mnie myszy zjadły ":rofl: ja jak będę widziała kobietę w ciąży specjalnie będę głośno wołać przed siebie żeby nauczyć to znieczulone społeczeństwo od nowa zasad . I dawać przykład szczególnie tym młodym które coraz mniej wzorców mają w tym świecie.

2 polubienia

Też ją mieliśmy i była super

1 polubienie