Ja mam dwie córki, zawsze chciałam mieć 3 dziewczynki ale po dwójce już chyba dam sobie spokój hahahah
Poza tym mąż się smieje że przy mnie i 3 corkach to by na podpaski nie zarobil w przyszłości hahahah
O to dziwne, że nie chce walczyć o syna. Większość facetów chce przekazać swoje geny. Owszem często potem masz babiniec. Znam rodzinkę co facet tak się starał, że dopiero za 6 razem udało się i odpuścił ![]()
Ja zapowiedziałam ze chce córkę więc do córki będziemy się starać przynajmniej chyba że córka będzie powiedzmy przy następnej ciąży to wtedy już trzedziec dziecko obojętnie ogólnie myślałam tak mieć 3 czy 4 dzieci ale ba razie mam jedynaka i nici z rodzeństwa na razie ![]()
Ja też marzę o parce w kolejnym podejściu. Myślimy aby zakończyć na 3. Trzecie to już pleć bez różnicy. Chyba, że w kolejnym razie nie będzie dziewczynki to może za 3 się uda, bo 3 panów to ciężko.
Pati to czemu nie chcesz corki?
ja mam dwuch synkow , chciałabym 3córka ale cos czuję ze bede miala jak taty mama 3synów;-) bo puki co z rodziny taty kazdy ma juz parki tylko ja nie…wiec cZuję ze to ja mam te geny i bede miala 3synow…no coz w tedy juz zostane przy 3facetow juz na pewno nie bede chciała 3 bo teraz sie zastanwiam czy miec 3
ale puki co synek ma dop 9mc takze na 3jeszcze mam czas sie zastanowić;-)
Nasza znajoma rodzinka sklada sie z 3 chlopakow, jak mama zaszla w 4. ciaze to wszyscy zyczyli dziewczyny… na 1. usg lekarz powiedzial, ze wydaje sie, ze bedzie chlopak… byla zalamka, wszyscy sie smiali ze “no to moze nastepnym razem”…
Ale okazalo sie, ze jednak dziewczyna i poszerzanie rodziny na tym zakonczyli ![]()
Ewcia u mnie w rodzinie zawsze były same dziewczyny i jakos miałam dość tych sukienek itd oczywiście jakby była dziewczynka też bym kochała jednak wolę bardziej chłopców . Pamiętam jak to było zabiegać mamie czy siostrze ubrania i kosmetyki hehehe więc może gdzieś tam w podświadomości też to mi utkwiło . Co do płci to decyduje mężczyzna jaki chromosom “da” kobieta ma XX a mężczyzna XY i jak da X to będzie dziewczynka a jak da Y to będzie chłopiec więc to bardziej od męża Twojego zależne nie od Twoich genów ![]()
Rosalivan to u nas była taka sytuacja mama i ja z siostrą wszędzie tampony podpaski po szafkach hahah hormony szaleją w domu czasami aż było za nerwowo
a później moja siostra urodziła jeszcze córkę .
Mi się marzy jeszcze jeden synek w przyszłości ![]()
U mnie mogła być 4 dzieci. Ale ajtualnie jest 2 i raczej się już tak zostanie. Ja chyba raczej już nie chcę mieć więcej dzieci. Nie znioslabym kolejnej straty, a z tym idzie silne załamanie nerwowe i powrót do przeszłości.
Pati nie zastanawialam sie nad tym myślałam ze geny cos w tym maja co się urodzi;-) u nas jest 3dziewczyny, 2chlopakow a u meza 5dziewczyn i 3chlopakow…moze by sie udala 3dziewczynka a jak sie nie uda to trudno nad 4już bym się nawet nie zastanawiała, co dlugo bede sie zastanawiała nad 3.
To nie kwestia genów czy będzie chłopczyk czy dziewczynka. Zależy co jest silniejsze x czy y. Gdyby to miało zależeć od genetyki to u mnie były by same dziewczynki. W każdym razie było to na biologi i było to tłumaczone kiedy powstaje dziewczynka, a kiedy chłopiec.
Moze byc poniekad kwestia genow - ale u mezczyzny, czy produkuje wiecej plemnikow X czy Y ![]()
Mi się wydaję, że nie jest to zależne od genów.
Z tym x i y to wiem ale myskakam myslalamze od genow tez coś…ale jednak nie;-) puki co mam dwuch synkow i puki co nie mysle o 3;-)
Patrzą na moją rodzinę to dziedziczenie płci jest trochę genetyczna. Maja mama ma 6 dzieci, są 3 kobiety i 3 mężczyźni rodzeni na zmianę najpierw mój brat, potem siostra, potem brat, siostra, brat i ja. Mój najstarszy brat ma 2 synów. Kolejna najstarsza siostra ma 2 najstarsze córki i młodszego synka. Kolejny mój brat jest bezpłodny ( siostra mojego taty też była niepłodna). Druga siostra ma synka potem córkę i synka. Trzeci brat dopiero teraz stara się o dzieci a ja mam synka
U mnie co pokolenie to się zmienia. Raz jest więcej chłopców, a w kolejnym pokoleniu więcej dziewczyn. To nie jest zależne od genów. Równowaga w naturze musi być zachowana.
W gruncie rzeczy masz rację. Jak ja rodziłam to miałam wrażenie że sami chłopcy się rodzą bo większość znajomych miała synków jednak zaraz przyszła fala na dziewczynki
U nas z rodziny taty który mial dwucj braci i jeden nje mial rodziny i zmarl w wieku 45lat a drugi brat ma 5dzieci i każda z nich ma parki a u nas brat corke drugi brat jest bezplodny a ka i dwie siostry mamy po pierwszym chłopakow ja drugiego a jedna siostra ma synks i corke
Chciałam mieć zawsze 3 dzieci, ale teraz mam jedną córcie i o kolejnej ciąży po takim rodzeniu nie planuję więcej dzieci…
Ja bardzo chcialybym mieć 2 dziecko, ale bardzo się boję. Mam za sobą 2 porody, jedna córka zmarła, a 2 urodziła się chora. Mam takie dziwne odczucia, niby jestem już zdecydowana, ale nagle się rozmyślam i mówię, że chce jeszcze poczekać.
Darulka to zrozumiałe że się wacharz nad decyzja ,bo na pewno nie jest łatwo jak jedno dziecko poroniłaś , a drugie urodziło się chore . Ale musisz wierzyć że będzie dobrze
jednak większość par jak urodzi się chore dziecko nie decydują się na kolejne , a ci co się decydują są odważni . Wiele czynników moze wpłynąć na to że nie chcemy bądź boimy się kolejnej ciąży ciężki poród jak u Kontroli badz Twoja sytuacja . Ja zawsze chciałam mieć dwójkę ale nigdy nie myslałam że dziecko może być chore itd jak zaczęliśmy planować to się obawiałam bo mojego siostra jest chora i jak człowiek jest bardziej doimformowany jakie mogą być komplikacje itd to te obawy są większe