Drzemki kontaktowe - Wasze doświadczenie

Jak ktoś jest z rodziny tzw grzybiarzy którzy się na tym znają i umieją zbierać to jasna sprawa… w moim przypadku to nie te klimaty :joy:

1 polubienie

My nie musimy hodować u nas same rosną na podwórku :rofl::rofl::smiling_face:

1 polubienie

Ale zazdroszcze !!!
Ja widzialam te takie juz gotowe “hodowle” ale nie probowlaam nigdy , tylko sama grzybnie na ogrod i klapa . Musze pomyśleć o tych gotowcach


Ale coś mam obawy je zrywać :ok_woman: chyba dlatego że koty latają siurają gdzie tylko mogą plus pełno ptactwa kupki strzela

Takie lwa się mój szef kupował i miał w ogródku poukładane u mu się pięknie ta grzybnia rozrastała

Oj wiem wiem , ja tak mam ze szczawiem na przyklad . Jakos z takiego odludnego miejsca czuje sie , ze to wsyztsko jest takie czystsze

Tych boczniaków to ja się boję :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye:

1 polubienie

To ja właśnie takie coś mężowi kupiłam kiedyś. Fajnie wyszło

Kirdys u nas w miejscie byl kebab z panierowanymi boczniakami , jeeeju szczerze to nigdy nje jadlam lepszego kebaba :sweat_smile::sweat_smile: ale tak sama sobie nigdy ich nje robilam

1 polubienie

Zjadłby takiego. Choć ja Ci powiem że chyba ich nawet nie jadłam, smakiem kanie może przypominają? Czy wgl wyglądem, wielkością? Bo co foto to foto :stuck_out_tongue:

O kurcze. No ludzie je zbierają i jedzą normalnie. Ja nie mam zaufania do tych grzybów chociaż np kanie lubię a to też takie kontrowersyjne grzyby

Moja tesciowa z tesciem sie rozwiodla przez grzyby , bo on nazbieral wlasnie kanii i sie zatruli oboje … pomylil grzyby , na szczescie bez ofiar smiertelnych , ale jak tesc chce nam spakowac grzybki w occie to nie bierzemy :sweat_smile::face_with_peeking_eye:
@MamaSloneczka kurde ciezko okreslic :rofl: takie grzybokotleciki :rofl: czasem paczkowane mozna kupic w biedronce na przyklad , dosc spore sa

4 polubienia

Raaany koguta ’ pamiętam te historię, aż mi tak ciepło się na sercu zrobiło i powróciłam w tamte czasy gdzie było tak moim zdaniem radośniej na forum :grin::grin::grin:

4 polubienia

rozwiedli się przez grzyby jak to brzmi :rofl::rofl::rofl::face_with_peeking_eye: no ja się nie dziwię że nie chcesz brać id niego haha

Ja takie „kotleciki” z boczniaków chociaż raz w roku muszę zjeść :smiley: pyszne są takie boczniaki w jajku i bułce tartej

1 polubienie

Matko kochana co za historia :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye:
Nie dziwię się że nie zabieracie grzybów od teścia :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::rofl::rofl:

A odnośnie tych “kotlecików” z boczniaków to meeeeega dawno nie jadłam, ale pamiętam że baaaardzo mi smakowało :star_struck::star_struck: aż jak spotkam gdzieś w sklepie to kupię i zrobię sobie taki przysmak :grin:

@Redax33 zgodzę się, na grzybach trzeba się znać żeby zbierać, inaczej też bym się nie odważyła,:grin: ale dziadkowie i rodzice uczyli mnie od dziecka i te które znam to zbieram, innych nie ruszam :sweat_smile:

O kurczę :face_with_peeking_eye: to się nie dziwię , że nie chcesz brać ja bym nic nie jadła u niego co jest z grzybami :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye:

Dziadek kiedyś Kani nazbierał i żebym zrobiła je panierowane, tak idę ich bałam że jak zjadłam to już mi się wydawało że idę zatrułam

O różnych dodatkach w kebabach słyszałam i próbowałam. Ale z grzybów to tylko pieczarki jak coś

No ja nie biorę od nikogo grzybów czy to świeżych czy zaprawionych :crazy_face: na wszelkie W. Chodź szwagierka ma domek w górach i tam są tacy ludzie co tam mieszkają i znają się na grzybach i nawet weryfikują izb zbiory na wszelki wypadek :joy::crazy_face:

Aa to ja też lubię jak jest więcej grzybów , pierwsze grzyby zawsze wyjadam :rofl:

1 polubienie