Duża różnica wieku między dziećmi

ważyłam się kilka razy na wadze z pomiarem wielu innych parametrów - nie powiem, fajny bajer, ale czy wart pieniędzy? Nie sądzę. Na pewno nie dla przeciętnej osoby nie związanej z dietetyką i takiej, która nie analizuje wszystkiego związanego z pokarmem i naszym ciałem 

Megg jak da się jeszcze ja naprawić to czemu nie warto spróbować 

Figa czuje sie jak dinozaur hahaha nawet nie wiedziałam ze takie coś jest...świetna...w prawdzie cena wysoka jak na wagę ale spodobała mi się...ile czasu ci juz słuzy

139 złotych to chyba nie jest jakaś wysoka cena jak na wagę elektroniczna. 

Używam od roku, mam do niej aplikacje i pokazuje mi analizę przy każdym ważeniu. 

Figa fajny bajer, ale u mnie byłby zbędny, ja potrzebuję tylko wiedzieć ile ważę, a zawartość tkanki tłuszczowej czy wody na tę chwilę nic mi nie mowią. Może jak dzieciaki będą starsze i będę miała czas to analizować to się zastanowię nad zakupem.

Moja waga analizuje tkankę, mięśnie, wodę w organizmie. Ma parę podstawowych parametrów ale nie mam połączenia z telefonem. I tyle mi wystarcza. 

Ja głównie z ciekawości analizuje, bo póki co wszystko mam w normie więc nie mam czego roztrząsać :p głównie sprawdzam stan nawodnienia. 

Aneczka mam tak samo często mnie drażni że nie chce się zwazyc czy zmierzyć , czasami nawet tłumaczenie nie pomaga , wszystko kończy się krzykiem , chociaż krzywda mu się nie dzieje , a paznokcie to też muszę obcinać na śpiąco . 

Figa czego to już nie wymyśla mi w zupełności wystarcza zwykła waga

Ja nawet nie mam w domu zwykłej wagi bo się popsuła, ale miałam taką zwykłą, najzwyklejszą. 

Pati mam nadzieję że to minie. Ważyć lubi się. Mierzyć przy papierowej miarce też. Nie wiem jak będzie przy tej metalowej w przychodni. A paznokcie? Myślę że szybko to nie minie bo jak widzi je to mówi nie nie nie i zabiera rękę 

Figa fajna ta waga :) jednak jak dla mnie wystarczająca jest zwykła łazienkowa waga na którą dzieciaki chcą wchodzić gorzej jest z taką co jest w przychodni z miarka :D

No ja też mam zwykła wagę chodz na każdej kawałek mam inną wagę ciała to mi to wystarcza :)

Tez mam zwykła łazienkowa elektroniczna od lat i póki co styka ;)

ja własnie nie mam zadnej wiec pewnie zainwestuje....

My ostatnio nie możemy narzekać na histerię przy takich czynnościach jak ważenie, obcinanie paznokci, włosów itp. taki okres, choć nie wiadomo co będzie za chwilę, u nas się to zmienia co jakiś czas...

Mój najstarszy nie protestuje już/jeszcze w przychodni i jak ostatnio mieliśmy szczepienie to zważył się bez gadania, ale na badanie już przewrócił oczami. średniak jest energiczny i ciekawy wszystkiego, wszędzie wejdzie, nawet na wagę :D, a najmłodsza nie ma wyboru, leży położona ale nawet nie ma czasu wyrazić swojego niezadowolenia, bo wszystko dzieje się tak szybko że nie zdąży zareagować.

To moja też do tej pory wszystko bez płaczu robiła..tylko na ostatnim szczepieniu coś nie tak poszło. Może właśnie ubiór itp się nie spodobał i zaczęło się 

Wagi z pomiarem składu ciała to fajny bajer, ale mi się wydaje, że zbytnio realnych wartości nie pokazuje. Raczej przelicza z wagi naszej. Na studiach robiłam takie pomiary na ćwiczeniach z bromatologii, czyli nauki o żywieniu i miałam okazję potem wypróbować wagę taką łazienkową i u mnie jako, że jestem dość szczupła to się w miarę zgadzało, ale u większego kolegi to już był duży rozrzut.

Ja mam zwykłą wagę i mi wystarcza. 

Rena kiedyś chodziłam do dietetyka i ta waga wygląda identycznie jak tam mieli :p a koszt pomiaru był blisko 100ziko wtedy. 

Teraz te pomiary są tańsze bo mój mąż robi sobie dosyć często i placi 10-15zł