jedyne czego się obawiam to tych pierwszych miesięcy kiedy starszy syn pójdzie do szkoły i będzie wymagał by poświęcać mu dużo czasu, a jednocześnie będzie maluch, który podobnie lecz z innych powodów będzie absorbujący. Ale tak jak piszecie, trzeba to tak pogodzić, żeby żadne z dzieci nie odczuło mniejszego zainteresowania czy zaangażowania ze strony rodziców, a wszystko powinno być ok
wtedy nusisz syna angazowac do pomagania opiekowania sie bratem wtedy oboje bd miec Twoja uwage. to bardzo wazne. mowie to na swoich bledach.
Nie przewidzii się jakie nam dziecko się trafi. Jak HNB to nawet przy dużej różnicy wieku może być ciężko a przy małej nie wspomnę
patt mazz oj ja tez popełniłam kilka błedów...syn wtedy mił 3 lata i zamiast mu kilkanascie razy tłumacyc to go odsuwałam od siostry..jak sie urodziła druga siostrzyczka to juz go angazowałam we wszystko by czuł sie wazny
PattMaz tak wiem. Tak samo będę proponować że jak będzie chciała się przytulić kiedy będę karmić to może przytulić się do moich pleców. Żeby nie czuła się odtrącona. A jak wyjdzie się okaże czy córeczka pójdzie na taki układ
A ja myślę że to kwestia organizacji. Plusy i minusy są dużej różnicy wieku jak i małej. U nas 4 lata czy to dużo? Ja już się nauczyłam więc dla mnie ok. Dla każdej z nas będzie to inny okres czasu ;)
pewnie nie ma takiej opcji zeby uniknać wszystkich błędów, ale warto korzystać z doświadczenia innych :)
pewnie nie ma takiej opcji zeby uniknać wszystkich błędów, ale warto korzystać z doświadczenia innych :)
Dobrze tez ze siebwyciaga wnioski. Mosnw uniknac powtorki w przyszlosci
klaudia pewnie przeciez nie jestesmy nieomylne,wazne by uczyc się na błedach a nie je powielać.
Najważniejsze to uczyć się na błędach
Przecież dla naszych dzieci jesteśmy rodzicami idealnymi do czasu ich dorosłości
z tym też różnie bywa, dzieci dużo wynoszą ze szkoły i nie raz potrafią rodziców napominać ;) bo pani powiedziała że nie wolno na dzieci krzyczeć, podnosić głosu etc. i już zwrócenie im uwagi jest podciagane pod złe traktowanie i karcenie
Ewe dokładnie a jeszcze jak okres buntów się zacznie to wogole
Człowiek uczy się na błędach a najlepiej uczyć się na swoich, wszyscy je popełniamy i nie wszystko da się uniknąć a jak wiadomo my rodzice dla swoich dzieci chcemy jak najlepiej i robimy wszystko dla nich aby tak było a że czasami się potykamy czy coś źle zrobimy to ze słabości człowieka a nie ze złości.
Oj ja tez sobie powtarzam ze musze znaleźć zloty środek na moja corke jak maly się urodzi zeby wlasnie nie czuła się odtrącona a i zeby niechcący nie zrobila mu krzywdy. Duzo daje to ze czyta się wasze wypowiedzi, wiadomo na co zwrócić uwagę i jak w niektórych sytuacjach wlasnie postąpić. Wiadomo ze kazdy jest tylko człowiekiem i popelnia się błędy, ale najważniejsze zeby się na nich uczyć i więcej nie powielać.
Jak dziecko starsze jest rozumne to jest mnóstwo fajnych książeczek o tym, że spodziewamy się powiększenia rodziny itp. Ale dla takich maluszków poniżej 2 roku to jest abstrakcja mama z brzuchem :p
Darulka tak to prawda dziewczyny tu na forum są bardzo pomocne.
Wiadomo, że każdy popełnia błędy ale czasem jest tak, że musimy popełnić ich kilka żeby wyciągnąć wnioski
Darulka oj mi tez nie raz takie wypowiedzi pomogły,niby nic a zmienia diametralnie nasze postrzeganie pewnych rzeczy...wiadomo że kazdy musi sobie znaleść swój pomysł na dziecko ale czasami połączenie kilku doswiadczeń pozwala nam stworzyc właśnie swój złoty środek
W koncy nie z powietrza wzielo sie powiedzenie ze czlowiek uczy sie na błędach