Duża różnica wieku między dziećmi

pati zgadza się,zalezy jak dziecko zmierza a wiem tez jak to robia

Nie da się idealnie dziecka zmierzyć. Po za tym jestem.tego zdania że lepiej założyć większe niż żeby było za ciasne lub na styk 

To prawda jedno mierzą po krzywiznach ciała inni od główki to wyprostowanej stopki i czasem nawet i po 4cm różnicy jest. 

Mojej koleżance na kontroli u pediatry też wyszło, że dziecko się "skurczyło" od porodu. Te pomiary mało miarodajne są. Mój synek niby miał po porodzie 52 cm a rozmiar 50  a nawet 44 ubranek mu pasował przez kilka tygodni.

Quazz takie maluszki mają jednak podkurczone nóżki i stąd te dysproporcje pomiędzy ubrankami a pomiarami. U nas było podobnie, dopiero jak synek zaczal być mierzony na stojąco to nie było błędów w pomiarach.

Moja córka ważyć się lubi ale mierzyć już nie chce. Nie chcę stanąć przy ścianie żeby ją zmierzyć..macie jakiś pomysł? Bo już raz przy szczepieniu mieliśmy taki problem a niedługo bilans i nie chce powtórki z.rozrywki 

u nas było podobnie, ale na którymś z kolei bilansie trafiliśmy na fajna pielegniarke i zagadywala do syna żeby stanal przy miarce i zobaczył czy juz przerósł żyrafę, od tej pory chętnie sie mierzy 

Aneczka jak moja corka była mniejsza to tez nie bylo mowy o tym zeby ja zmierzyć i zważyć, dopiero jak miała ponad 3 latka to się udało. Próbowaliśmy wszystkiego nawet nagrod ale to nic nie dało.

Właśnie chyba najlepsze są te miarki z postaciami wtedy można jakąś historyjkę stworzyć. Najgorzej jeśli mają te wagi z wbudowana miara taka wysuwana to chyba tylko trzeba leczyć na miłego lekarza żeby pomógł zagadac. 

U mnie synek na pierwszej wizycie po kilku tygodniach miał niby ten wzrost co się urodził, a na pewno urósł, bo widziałam po ubrankach. 

 

Mój synek też nie chciał stać na tej wadze z miarka płakał i uciekał. Przy ścianie jeszcze stanął ale na wadze absolutnie nie było mowy 

a to moja 7 latka dawała sie wazyc i mierzyć,pobierac krew tez nie było problemu...zobaczymy jak malutka bo jak na razie było ok

U nas w przychodni jest taka metalowa miarka ściągana w dol. Myślę że dźwięk ją też trochę przeraża. Myślałam w domu poćwiczyć coś takiego 

moja wreszcie odważyła stanąć sama na wadze łazienkowej. Zwykle chętnie się na nią pakowała, ale nigdy nie na środek i nie chciała czekać, aż waga się unormuje

Ewe trafiliście na super pielęgniarkę, widocznie miała cierpliwość i podejście do dzieci. Czasem szybciej można wszystko załatwic tylko trzeba trochę chęci.

U nas to szal jest na ważenie się jak tylko wagę zobaczy to nie chcę żeby jej chować tylko staje się ważyć 

Moja córka ma obecnie 2,5 roku i nie ma mowy o tym żeby coś jej zmierzyć, czy ją zważyć :D 

no ale która kobieta lubi się wazycz i mierzyć ha ha ha 

Trzeba teraz pilnować dzieci i takie kwestie. Nie trudno popaść w zaburzenia odżywiania i obsesjne na punkcie wagi. 

możesz jej połozyć ulubioną zabawkę na wadze albo zważyć ulubionego misia :)