Dziadek mróz czy Święty Mikołaj

Dobra teoria :grin: Przynajmniej dziecko nie będzie miało mętliku w głowie :grin: chyba kiedyś wykorzystam tą teorię :grin:

Na przyszły rok muszę już jakoś to poukładać w głowie najpierw sobie, a potem dziecku. Bo prezenty prezentami, ale wyszła kolejna nieścisłość :see_no_evil:W tym roku byliśmy jeszcze na Mikołaju we wsi i do przedszkola również przeszedł Mikołaj we własnej osobie więc w piątek widziała 2 Mikołajów, ale wizualnie bardzo się różnili i wieczorem jak oglądaliśmy zdjęcia zapytała dlaczego jednen Mikołaj ma czarne buty, a drugi kaloszki :sweat_smile: odpowiedziałam, że zmienił bo mu się pobrudziły od błota i nie było czasu szorować :see_no_evil::face_with_hand_over_mouth: Także cieszmy się magią świąt póki dzieci wierzą w Mikołaja, Gwiazdora i inne elfy :heart:
@MamaKins i tu przychodzisz trochę z pomocą :heart::smiling_face_with_three_hearts:

@MamaKins swietna historia ! Wykorzytam w przyszlosci. Teraz dzieci ja bystrzejsze :see_no_evil: ja za dzieciaka nawet nie skojarzylam faktów a faktycznie nankazdym rogu , w przedszkolu , na jarmarkach , wszedzie po kilka sztuk paraduje :laughing:

No właśnie! I nie dość , że jest ich pełno to każdy wygląda inaczej ! A przecież dzieci to widzą ! Mój syn w czwartek powiedział, że jest zasmucony bo Mikołaj nie miał takiej prawdziwej brody, tylko tak krótką. W piątek w przedszkolu już mu się podobał bo był ładny :joy: a jak mój tato się przebrał, to młody się zastanawiał dlaczego Mikołaj przyszedł w skarpetach w renifery :joy::joy: dzieci są teraz cwane i spostrzegawcze, widzą wszystko. Nie tak jak my, jak byłybyśmy małe :sweat_smile:

U nas w sb byly mikolajki i wkoncu byl mikolaj z wlasna broda i powiem wam ze bylam w szoku bo wygladal jak prawdziwy a nie przebieraniec :wink:

1 polubienie

No właśnie i tak się wydaje, że to tylko broda, a zobacz jaką różnicę potrafi zrobić. Ja chyba raz w życiu widziałam takiego Mikołaja z prawdziwego zdarzenia, widać było, że facet czuje do tego powołanie, piękny strój ( czysty przede wszystkim :joy:) no każdy szczegół dopracowany do perfekcji. Aż żałowałam, że już nie jestem już dzieckiem ! :smile::smile:

1 polubienie

Oooo rzadkie zjawisko , ja byłam ostatnio w majaland 6.12 i Mikołaj nooo zostawiła dużo do życzenia :rofl::rofl:

U mojego chrześniaka w żłobku był właśnie też taki Mikołaj z prawdziwą brodą :grin: więc ja to kilka razy oglądałam zdjęcia bo nie mogłam się napatrzeć jak to fajnie wygląda, właśnie tak prawdziwie, że ta broda naturalna, taka biało-siwa u takiego “dziadka Mikołaja” :star_struck: super, naprawdę rewelacyjnie to wyglądało :star_struck:

Mnie to wkurza takie robienie czegoś na pół gwizdka. Ja tam nie wymagam aby Mikołaj miał prawdziwą brodę, no ale niech kurcze jakoś to wygląda :smile: dla mnie takie niedbalstwo to psuje całą tą magię. Dzieci też widzą jak coś jest nie tak. Na jarmarku był Mikołaj od którego tak śmierdziało papierochami, że strach było podchodzić :joy: no i gdzie w tym sens. Przecież to głównie atrakcją dla dzieci, w tu takie rozczarowanie.

@MamaKins dzięki :slight_smile: fajna teoria. W tym roku Synek cieszyl się po rpostuwidzac Mikolaja ale pewnie w przyszlym już bedą pytania skad ich tylu :). I trzeba bedzie jakoś wyjasniac

U naszej babci też się tak kiedyś robiło i o dziwo 7 latek w to wierzył, w sumie to nadal wierzy.
U męża też dzieciaki po 7/8 lat nadal wierzą w Mikołaja :smiling_face_with_three_hearts:

U mnie w przedszkolu byl taki chlopiec , ktory zawsze wszytsko podwazal no i w tym Mikolaja . Kiedys na mikolajki postanowil zdemaskowac przebieranca . Chwycil za brode i ja zsunal z twarzy przebranego pana . Miny nauczycielek bezcenne a ile bylo tlumaczenia :joy: wlasnie , ze wyslal kolege bo by sie nie wyrobil i dlatego kazal mu zalozyc sztuczna brode :joy:

O ja hahaha :smiley: dobra historia

Ja pamietam kiedyś się przebrałam założyłam okulary dla niepoznaki , moja malutka córka mnie nie poznała a nawet się popłakała :rofl: ale mój chrześniak się zaczął śmiać i powiedział od kiedy to Mikołaj maluje sobie paznokcie na czerwono :rofl:

1 polubienie

Nigdy nie zapomnę jak przyjaciółka w nagrodę za koniec kp poszła do fryzjera i przefarbowała się z blondu na rudy - jej córka jak to zobaczyła to zalała się łzami :smiley: nie poznała mamy :face_with_peeking_eye:

Haha to moja córka jak miała z 10 miesięcy strasznie płakała jak myłam włosy sobie i zakładałam recznik na głowę to ona płakała w niebogłosy a jak zdjęłam to było już ok :rofl:

2 polubienia

Haha to nieźle z tym ręcznikiem, ja słyszałam, że dzieci boją się maseczek na twarzy :laughing:

Racja !!! Kupilam kiedys w biedronce takie maseczki zwierzatka dla siebie i corki to synek płakał bardzo jak nas widzial :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye:

Dlatego ja maseczkę nakładam sobie jak dzieci śpią, :rofl: nie chcę ich straszyć :rofl: no i w sumie przy dzieciach nie da się zbytnio iść na spokojnie i zrobić pielęgnację twarzy bo u mnie córka aby wejdę do łazienki a ona odrazu stuka mi do drzwi i krzyczy mama , jak ją wpuszcze to odrazu otwiera szafki i wyciąga balzamy, kremy itp. I nie skupisz się za nic bo obserwuje czy czegoś już nie jje . Ostatnio zrobiła dziurkę w opakowaniu kremu do twarzy dla dzieci i wysmarowała rączki i buzie :rofl:

1 polubienie

Mój syn jak mnie widzi w maseczce mówi : o mama kosmita :melting_face: