Dzień taty prezent

@karolina27034 od początku ciąży tak jem . Makarony też pełnoziarniste .:slightly_smiling_face:
Masło też kiedyś jadłam takie ale później jak się jadło ze sklepu to tamto nie smakowało . I nawet ten zapach mi przeszkadzał . :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:
@Paulina.K to u mnie teraz odwrotnie jest , cały czas jestem głodna . Ciągle coś jem . No efekt widzę bo waga rośnie . Ale w twoim przypadku też kiedyś tak miałam jak mało jadłam to później nawet nie czułam właśnie głodu , i wtedy mega schudłam . A to nawet tak nie specjalnie robiłam , po prostu jeść mi się nie chciało . :expressionless:

1 polubienie

Też słyszałam że są dużo zdrowsze ale też te ciemne pieczywo jest dużo cięższe. Moja mama jak miała z jelitami i wyszła ze szpitala to dostała rozpiskę diety i nie pozwolili jej jeść właśnie ciemniego pieczywa bo cięższe w trawieniu jest

My jemy pszenno-żytnie ale dla synka to nawet sam pszenny czasem kupuje

@MamaSloneczka slodki jak to owoc ale zdrowy na pewno jest. Ja wczoraj jadłam winogrona i brzoskwinie. Kupilam tez na promocji śliwki :grin:

1 polubienie

Winogrono to dopiero bomba cukrowa :grin::grin:

W ciąży ich nie jadłam wcale przez wzgląd na cukrzyce ciazową :face_with_diagonal_mouth: a też jakoś szczególnie za nimi nie przepadam a moj to kupuje non stop i wcina.

Ja też jakoś specjalnie nie. Ale mama mi dała to zjadłam i były mega słodkie. Ja
Jak już kupuje winogrono to tylko bezpestkowe

2 polubienia

Ja teraz też nie spoecjalnie może też przez upały nie uczyłam tak głodu

Ja też! Uważam że winogrona z pestkami powinny być zabronione :rofl:

A małemu jak daje to obieram ze skórki i wyciągam pestki :smiling_face:

Bez skórki?
Eeee moja ja już wszystko je
:slight_smile: a jak coś nie pasuje to żuje i oddaje mi :crazy_face::crazy_face::smiling_face_with_three_hearts:

No to ja się winogron boję dawać ze skórką, tak samo jak pomidora. Mój też jak czegoś nie chce to wypluwa :rofl:

Kuzynka swojej 10 msc obierała borówki bo też się boi że stanie jej na żołądku

Ja ci powiem tak z pomidorem się poniekąd nie dziwię swojej nadal obieram ze skórki, Ale ja pamiętam jak starsza miała półtora roku i się tak zachłysnęła pomidorem i właśnie jej stanęła skórka a później tak wymiotowała, że oj mam piptolca na tym punkcie

1 polubienie

Jeju ja się nie dziwię , do dziś boję się synowi podawać :rofl:

Też myślę że dobrze dziecia zdejmować skórkę niż zeby pozniej bolał i wymioty :face_with_peeking_eye:

Nooo właśnie z tego powodu obieram. Moja mam kiedyś w szpitalu pracowała i mówiła że tyle było przypadków że skóra przykleiła się do żołądka maluszka i miały wymioty że za każdym razem mi o tym przypomina i jeszcze obieram bo po co mi dodatkowe atrakcje

1 polubienie

Jeszcze ja wtedy byłam z małą gdzieś w trasie to już w ogóle była super przyjemność

1 polubienie

O tak ! Nie cierpię tego

1 polubienie

To tak jak winogrona strach dać

Chyba ogólnie każdego owocka czy warzywa ze skórką takiemu maluszkowi :face_with_peeking_eye:

Ja na pewno będę się tym stresować

Ja wszystko obieram jak daję maluchowi. Jedynie borówek nie obierałam