Ja w ciąży ze starszą szłam do porodu z taką samą wagą jak waga sprzed ciąży, ale miałam sporą nadwagę i insulinooporność i jak zaczęłam bardziej pilnować jedzenia to chudłam
Słyszałam bardzo dużo o takich przypadkach
I super, ze wyszło na zdrowie to ![]()
Ja nawet jak chciałam kontrolować tą wagę w drugim trymestrze to się nie dało , z dnia na dzień po kilka dag i się uzbierało ale jest git
ważne że bobo zdrowe po ciąży zejdzie ![]()
Tak, UCK. Na stronie mają bardzo dużo informacji i filmiki. Jest też informacja że można przyjść zwiedzać, ale potem okazuje się że nie ![]()
To miałam to samo , też chciałam iść zwiedzić ale nie dało rady . Rodziłam tam miesiąc temu to faktycznie ciężko było o wolną salę porodową.
Ja byłam w szpitalu tydzień po porodzie to taki przemiał że wszystkie oddziały “okołopołożnicze” wykorzystują na maksa i nawet przenoszą panie tak żeby wcisnąć następne…
Ja rodziłam rok temu w Lubartowie, to też spory przemiał pacjentek, więc podejrzewam, że ciężko zorganizować jakieś dni otwarte, tym bardziej, że nie przewidzisz, kiedy jaka sala będzie potrzeba na cito
Dokładnie , najważniejsze że jest zdrowe a wszystko inne to się da
Tak to prawda , ja najpierw dostałam salę pojedyncza bo nie było wolnych miejsc na oddziale później mnie przenosili na podwójną bo zrobiło się miejsce . To mnie przewieźli już na salę i pakowali poprzednią dziewczynę co pojechała na porodówkę . I ciągle położne mówiły , że jest bardzo duży przemiał i dużo kobiet rodzących.
Ciekawe, bo u mnie w szpitalu były jeszcze wolne sale poporodowe…. Więc tłumów nie było
Słyszałam dużo dobrych informacji na temat tej podrodówki. Sama się zastanawiałam, Ale biorąc pod uwagę jak wygląda trasa Lublin Lubartów i od kilku lat nic się nie zmienia to wolałam jedna nie kombinować ![]()
Też świetne opinie ma Świdnik
Ja też byłam przenoszona z sali do sali i położne były aż w szoku bo mówiły że dawno nie było tylu rodzących
U nas są tylko dwie sale podwójne a reszta pojedynczych wiec sobie manifestuje taką pojedynczą dla swojego komfortu psychicznego
i jeszcze mowie bobasowi urodź sie w weekend wtedy jest tam mało ludzi bedzie fajnie ![]()
![]()
Pojedyncze porodówki? Bo po porodzie to fajnie być nawet z kimś jak się nie ma męża bo zawsze coś się człowiek dowie i można uzyskać poradę jeśli się jest mamą pierwszego dziecka a się leży z mamą co już ma dzieci
I porodówki i pokoje po porodzie są pojedyncze , no oprócz tych dwóch pokoi podwójnych . Z jednej strony dobrze ale z drugiej wolałbym być sama
Ja nawet nie wiedziałam że UCK ma pojedyncze sale
ja byłam na podwójnej i właśnie mieli nas przenosić ale położna się zlitowała bo ja byłam psychicznie w ciężkim stanie a akurat miałam dziecko pod lampą to inną salę przenieśli ![]()
To może tak , ja jak ograniczyłam słodkie to waga mi tak drastycznie wtedy nie rosła .
Ja zauważyłam że jak przestałam słodzić herbaty to zjechałam trochę w dół , teraz w końcówce nie ciągnie mnie do słodkiego jak w drugim trymestrze i ta waga mi stoi ![]()
Ja też miałam pod lampą córeczkę i też bardzo źle zniosłam to psychicznie i się położna zlitowała i mąż mógł zostać na noc . A finalnie został aż 3 razy na noc. A jak koleżanka rodziła w sylwestra i miała pojedyncza sale to też jej partner nocował cały pobyt i miał fotel nawet przyniesiony bo też się położne zlitowały. U mnie, że to była podwójna to musiała być zgoda drugiej pacjentki , a że trafiłam na super dziewczynę, która widziała jak ciągle płacze i przeżywam tą lampę to się zgodziła .
Bardzo miło ze strony koleżankanki z sali ![]()
nie zawsze przecież musi się zgodzić bo jakby nie było to obcy mężczyzna i mogła czuć sie krepujaco.
Tez widzisz baaaardzo dużo zalezy od personelu - i np powiedzą że oficjalnie nie można na noc zostawac mrugną okiem tez co oznacza że niech zostanie a my tego nie widzimy ![]()
![]()
Oj ja też w drugiej ciąży musiałam uważać jak wstaje i chodzę xd