Ile nosicie dziecko do odbicia? Za każdym razem odbija?

My mamy i tak zdolność logicznego myślenia i szybkiego podejmowania decyzji w przeciwieństwie do tatusiów 

Mi się wydaje że przy małym dziecku więcej musi mama a potem jak dziecko jest starsze to może wkroczyć tata, zabawy, nauka, poznawanie świata.

No u mnie mąż ostatnio mówi że on będzie się Laura zajmował w miarę możliwości a ja małym bo on się boi jedna takim małym dzieckiem zająć :)

Mój mąż ciągle siedzi w pracy więc ja jestem zdana sama na siebie na opiekę nad dziećmi, ale ja już boję się że nie będę dawała rady i będę prosiła mamę i teściowa o pomoc 

Jullia jeśli masz taką możliwośc to warto prosić. Ja niestety jesten honorowa teściowa kilka razy mi odmówiła od tego Czasu jus nie proszę mama niestety cały tydzień pracuje. Maz wraca o 18 więc z dwójką juz łatwo nie jest  jak jescze csky tydzień jeździ nq zajęcia dodatkowe ale zrezygnować z zajęć tez mi szkoda. Angielski taniec akrobatyka wszystko lubi

Doskonale wiem o czym mówisz mój mąż wraca w piątki z reguły i w niedzielę jedzie często już wieczór w kolejną trasę tak że jestem z małą non stop tylko i wyłącznie ja

ja bym tak nie mogła żeby nie było go w domu ciągle 

Ciężko tak 

Kwestia indywidualna jak ze wszystkim dziewczyny do wszystkiego idzie się przyzwyczaić 

zgadzam się,

ja pewno z dwójką dzieci już nie jest łatwo i trzeba się dobrze zorganizować, ale myslę, że mozna to wszystko pogodzić. 

Wiecie dziewczyny mąż też robi to po coś żeby nas utrzymac ale też żebyśmy mogli iść w końcu na swoje kiedyś pewnie zmieni pracę i będzie miał więcej czasu dla nas póki co są inne wydatki zresztą wszystko idzie do góry dobrze wiecie a na jakimś poziomie trzeba żyć 

też racja ale też by pewnie się teraz przydał w domu przy Tobie  co ?

No właśnie czasami trzeba wybrać coś, a dobra ma tylko 24h. Kasa leci, wydatki rosną a jak jeszcze chcecie się przeprowadzić to już w ogóle trzeba sporo kasy

Wiadomo że by się przydał wiadomo że jest go brak i czasami jest ciężko ale wiedziałam na co się pisze jednak :) 

tak to jest z facetami ze oni zasuwaja w pracy zeby utrzymać rodzinę a my zasuwamy w domu zeby ta rodzinę wykarmic i ogarnąć

Dosłownie tak jest i oboje ciężko pracujemy wbrew pozorom :) 

Jak dziecko jest małe to rzeczywiście jednak większość czasu spędza z mamą. Choć u mnie było tak że ja się bd bałam nosić pierwsza córkę i długo nosiłam ja w rożku a mąż tak się nie stresował. I od urodzenia mąż kąpie każde dziecko. Uważam że trzeba męża od razu wdrażać w opiekę nad maluchem i żeby miał też swoje nawet parę minut czy zajęcie które tylko on robi przy dziecku.

Mamalaury to ciężko jest jak męża nie ma w domu . Mój naszczescie już więcej jest w domu i ma pracę na.miejscu lub chociaż wraca na wieczor. Wcześniej też bywało tak że go w domu kilka dni nie było.

Jest ciężko owszem ale czasami lepiej żeby chwilę było ciężko w potem żeby móc być na swoim i oddychnac :)