Moje dzieci to odporne na upal czy mroz ![]()
biegaly by. Wmrozie nie jest im zimno a znow w upaly tezby siedzialy caly dzien na dworze ![]()
![]()
![]()
No wlasnie u nas przez ta temperaturę w domu mały dziś spał mniej niż zwykle … na noc też się bardzo długo kręcił zanim usnął ![]()
U nas jest tragedia, bo mamy ząbkowanie i przy upałach to jest całkowicie męczące
U nas zmeczenie, drażliwości i problemy z zaśnięciem na drzemkę
na szczęście wieczorem udaje nam się ochłodzić sypialnię i spokojnie zasnąć.
@ironiczniepateyczna nie zazdroszczę ![]()
Ja tak samo , gdyby nie to na naszym poddaszu to by koło 35 było ![]()
![]()
@Mama.kacperka to ja mimo przeciagu mam obecnie w salonie ponad 31 ![]()
Ojej to u nas było 32 , tak samo można powiedzieć współczuję ci bo u nas już się ochłodziło o jest duuuzo lepiej , wkoncu będzie można się wyspać
no chciałabym tyle ale niestety
ostatnio spada max na 27 ale malo kiedy
teraz ma sie ochlodzic a za tydzien znow ponad 30
Mój akurat świetnie i sporo spał w dzień za to noc mieliśmy ciężką ![]()
No u nas ze snem za bardzo nie ma problemów w upały, mam wrażenie że one i tak na tyle męczą że wręcz bardziej chce się spać ![]()
No bo przez te upały się jednak domu ponagrzewaly i teraz ciężko będzie je schodzić
U nas jedynie kłopot jest ze snem, córka śpi w samym pampersie, a i tak jej gorąco i się dużo kręci, wierci. Poza tym dużo korzystamy z wody, bawimy się w cieniu lub zostajemy w domu, w takich godzinach najbardziej nasłonecznionych i upalnych
U nas dzisiaj znowu gorąco… i potem kilka dni chłodniej i deszcze i kolejna fala upałów ma przyjść
Masakra u mnie na razie chłodniej i niby będzie cieplej po południu ale już nie tak hardcorowo jak w poprzednie dni
U mnie leje i leje
i się zrobiło chłodno
A u nas dziś wręcz idealnie. Ładne słonko, 26 stopni, więc nie upał, w którym można się uprażyć.
Dziewczyny, tak w ogóle pamiętajcie o nakryciach głowy również dla siebie!! Mój mąż w niedzielę siedział na plaży tyle samo co ja, a miał udar słoneczny… ![]()
Jak sie czuje, wszystko z nim juz ok?
Taaak, w sumie to do wtorku jakoś był strasznie osłabiony, splątany, miał nudności. Wczoraj już odpuściły nudności, ale dalej jest taki splątany. Tzn szuka czegoś, co stoi przed nim np.
Pomalutku dochodzi do siebie. Na szczęście nie byliśmy na plaży jeszcze dłużej, bo kto wie, jakby to się skończyło… i też byliśmy gotowi na słońce, bo mieliśmy i parasol, i namiot, kremy z filtrem etc…
A byliscie na Sor czy w domu? Masakra… Czlowiek tak biega za dziecmi zeby je zabezpieczyc, a o sobie juz zapomnia.

