Jak Wasze samopoczucie 💖?

To na pewno, ale jakoś nie wyobrażam sobie. W sensie, nie że to coś złego, tylko że przy jednym takim maluchu jest dużo na głowie, a co dopiero przy dwójce :rofl:

Dlatego są plusy i minusy, u mnie w rodzinie są bliźniaki i pamiętam jak jeden uciekał na stół a drugi na komodę i potem jak kuzynka biegła po jednego żeby ściągnąć to ten drugi już znowu miał coś zbrojone i tak cały czas :hear_no_evil::see_no_evil::see_no_evil:

1 polubienie

No ja ostatnio widziałam, jak moja sąsiadka biega do mieszkania i auta w tą i z powrotem, żeby obie swoje córki zapakować do auta :rofl::rofl:

O Jezu, jednak sobie tego nie wyobrażam jak to musi być ciężko :hear_no_evil::see_no_evil::see_no_evil: ciekawe jak tam u @Mamaprzygod :smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts:

Ja tez lozysko mialam w przedniej ścianie i tez poznonzaczelam czuc ruchy dziecka i również nie potrafilam zlokalizowac gdzie sa nozki a gdzie rączki :see_no_evil: i w tym ostatnim myslalam , ze to ja jestem dziwna , ze nie jest to dla mnie oczywiste , ale na szczęście mnie uświadomiliście . Mala do 37 tygodnia nie byla przekrecona , gdy w 37 tygodniu poszlam do lekarza , w trakcie badania pani mowi do mnie " co my tam mamy ? Chlopca?" Ja bylam przerażona! Bo mowie jak to mozliwe , weglug sanco wyszla dziewczynka! Przeciez mowili , ze to juz na 100 % , co ja mam teraz zrobic z tymi rozowymi rzeczami i sukienkami :rofl: wiec ja przerazona pytam jej jak to mozliwe , ze przecież miala byc dziewczynka
Na co ona “aaa to wporzadku , ona zapomniala a chciala mnie zapytac , bo widzi tylko glowke” :see_no_evil: w tamtym momencie mialam taki skok cisnienia i adrenaliny , ze myslalam , ze sama tam zajrze czy w koncu dziewczynka czy chlopiec :rofl: ale na szczęście szybko sie wyjasnilo … chociaz nie mowie , mine musialam miec bezbledna :rofl: sie jednak odwrocila a ja nie czulam jakiejś znaczącej roznicy :see_no_evil:

1 polubienie

No własnie…… niby wszystko ładnie brzmi a jakbym miała urodzic 2 na raz i je jeszcze nosic w brzuchu oj nie! Dziekuje bardzo :rofl:

1 polubienie

Ciężej i na bank ten bol tych kopniaków jest intensywniejszy. Bo moja „mała” mnie tak kopie, że nie sądziłam ze to tak może czasem bolec :rofl: wczoraj juz myslalam ze rodze​:rofl: ej a w 35 macie skurcze przepowiadające? Bo szczerze, to ja nic takiego nie czuje żebym miala

Ja rozpoczęłam właśnie 38tc i nie mam żadnych skurczy. A od ponad dwóch tygodni chodzę już z lekko skrócona szyjka i delikatnym rozwarciem :person_shrugging:

@Efektdomi nie mam nic takiego, ale ja to nawet nie do końca wiem jak takie skurcze mają wyglądać :sweat_smile: w każdym bądź razie nic mnie nie boli i nie szarpie :grinning:

Zaczęłam wczoraj pakowanie torby do szpitala, to była jedna z trudniejszych rzeczy jaką przyszło mi zrobić w tej ciąży :sweat_smile: zanim zaczęłam obejrzałam z 15 filmików innych dziewczyn co pakują i każda pakowała się inaczej i w pewnym momencie trochę zgłupiałam :grinning: niby listę ze szpitala mam, ale jakaś ona taka marna więc trochę intuicyjnie mi to poszło :face_with_peeking_eye: zostało mi jeszcze pranie ciuszków i ułożenie ich w stylu insta mom do komody :grinning:

1 polubienie

Ja myślę o tej walizce …. No i tak myślę na razie hahah bo się jeszcze za to nie zabrałam :face_with_peeking_eye: ale mam już chyba wszystko, wystarczy popakować :sweat_smile: ale patrząc na to co się ze mną dzieje to może powinnam to ogarnąć jeszcze w tym tygodniu :sweat_smile:

Ale fajnie , ja to zawsze podziwiałam jak inne mamy mają jakby wulkan w brzuchu , ja to czułam ruchy ale na zewnątrz nie było wcale widać do samego końca trzeba było się dobrze przyjrzeć aby cokolwiek zobaczyć :smiling_face:

@Maja.zielonka a ja trochę zazdroszczę Ci małego brzucha. W ciąży miałam ogromny i po połogu został mi jeszcze duży brzuch przez rozejście mięśni. Czeka mnie masa pracy żeby wrócić do figury sprzed ciąży :frowning:

Ja też dosyć brzuch miałam , i mięśnie mi sie rozeszły :see_no_evil: po nowym roku chce z tym iść do fizjoterapeuty :smiling_face::smiling_face:

A ile jesteś po porodzie?

8 tygodni. 30.12 mam wizytę u fizjo więc od nowego roku biorę się za siebie, a Ty ile jesteś po porodzie?

Ja 7 tygodni po jestem :wink: daj znać co ci fizjoterapeuta zaleci na te rozejście :wink:

@Magdallenka0897 @Mamamiski Ja akurat nie z tych które mówiły że ich marzeniem jest mieć za jedynym razem dwójkę, bo też chciałam się “nacieszyć” ciąża nie raz. Los mi dał się cieszyć się ciąża dwa razy i mieć trójkę , co też braliśmy pod uwagę w przyszłości, ale już nie musimy :sweat_smile: tak jak pisałam w innym poście, cieszę się że bliźniaki są w turze drugiej bo jest to wyzwanie a będąc pierworódką i sięgając pamięcią jak było z jednym dzieckiem to nie wiem jak bym to ogarnęła i ile łez wylała z bezsilności. Nie wyobrażam sobie innego scenariusza teraz i przepadłam za moimi MM :smiling_face_with_three_hearts:
@Wesola95 Nie przejmuj się i tak mąż będzie musiał dowozić pewnie jakie rzeczy bo zawsze coś “wyskoczy” :see_no_evil: Ja elegancko na dwójkę spakowałam jeden bephanten, jedne chusteczki i paczkę pampersów z myślą że jak się skończy to może mi mąż dowieźć. Ale nie spodziewałam się tego że syn będzie musiał jechać na patologie i powinnam mieć wszystko X2 . Co pampersy mogłam rozdzielić ale kremu i chusteczek już nie :person_facepalming:t3: A co do ruchów o których pisałyście z @Efektdomi @asiam1 to też miałam łożyska z przodu i długo czekałam na kopniaki. Do końca nawet nie miałam efektów specjalnych widocznych przez skórę jak na niektórych filmikach w necie :sweat_smile:

@Mamaprzygod A można wiedzieć , czemu synek musiał jechać na patologie? To masz rację w życiu nie można niczego przewidzieć

Parę godzin po urodzeniu mruczał i zabrali to na dogrzanie, później dalej pomrukiwał dlatego zrobili mu badania i jeden ze wskaźników wyszedł dodatni i musiał dostać antybiotyk. Zakładali że będzie leżał w inkubatorze, a na drugi dzień przywieźli bo był w pełni samodzielny i nie wymagał tlenu ani niczego :slight_smile:

Ja też miałam problem przy walizce i postawiłam na zupełne minimum. I bardzo dobrze, bo nie miałam 1000 gratów, łatwo mi było się rozpakować i zapakować do domu, a też nie czułam potrzeby posiadania większej ilości rzeczy, niż już miałam