@Wesola95 ja planowałam spakować się tylko z listą ze szpitala, ale była ona strasznie niekompletna- nie było na niej pieluch ani mokrych chusteczek dla bobasa
a Ty we Wrocławiu będziesz rodzić ? Bo chyba z Wrocławia jestes ? Dobrze pamiętam ?
Ja rodziłam na Borowskiej we Wrocławiu i spakowałam się w walizkę ale na patologii ciąży było strasznie nieporęcznie z nią, a na oddziale poporodowym miałam łóżko od okna i było dużo miejsca z walizka ale dziewczyna z którą byłam w pokoju miała problem gdzie upchnąć walizkę przepakowała się w torbę która trzymała na krześle
Taak! Dobrze pamiętasz
i też chcę na Borowskiej i właśnie na tej liście od nich brakuje pampersów i chusteczek i na grupie jakieś czytałam, że mimo, że ich brakuje na liście to trzeba brać, więc ta lista taka kompletnie do niczego
bo gdybym tego nie przeczytała na grupie to serio bym tych rzeczy nie spakowała z myślą, że na pewno w szpitalu są dostępne
mam jedną torbę taką podręczną i jedną taką małą walizkę kabinową
a jak wspominasz ten szpital? Wsyztsko było ok? ![]()
Ok , dobrze ze juz wszystko jest w porządku 🫶🏻🫶🏻
Ja również postawiłam na minimum, u nas na szczęście szpital dla malucha wszystko zapewnia , podkłady też dają jeszcze dodatkowo paczkę dostałam do domu tak że na darmo kupiłam dużo mi zostało . Apteka jest w szpitalu można dokupić , tak że nie ma co brać tego za dużo
Wszystko było ok
super, że jest tam doradca laktacyjny i fizjo uro, ale tylko w tygodniu są. W weekend dużo wykorzystywałam pielęgniarki, żeby pomogły mi przystawić dziecko itp Po cc byłam przez dobre na sali pooperacyjnej i tam to już w ogóle luksus, czułam się jak na wakacjach all inclusive (na początku położne tam przewijały dziecko, pomagały przystawić czy odłożyć dziecko, można było zostawić u położnej malucha jak szłam pod prysznic). Jedzenie bylo smaczne, spodziewałam się czegoś gorszego. Jedyny minus to czasami mężowi było ciężko zaparkować w godzinach odwiedzin
Oo to super to czytać!
koleżanka mi mówiła, że w niedzielę na śniadanie jest kiełbasa śląska ![]()
![]()
Tak tak
ale poza tą kiełbasą na sniadanie jest naprawdę smacznie
na stronie szpitala jest też wrzucane menu więc można sobie sprawdzić co będzie ![]()
A co jeśli ktoś nie je mięsa albo nie lubi? ![]()
@Mamaprzygod a tak poza tu kto wszystko dobrze u Was ?
U mnie w szpitalu nie ma apteki, ale za to postawili automat z akcesoriami ![]()
Ale też rzeczy dla kobiet, tj. podkłady, podpaski poporodowe mamy zapewnione.
Oo a myślałam że w szpitalach są apteki , bo u nas w tych trzech których byłam to są . Ale taki automat to też super sprawa , fajnie że te kompresy mają ![]()
Wow super pomysł. W razie czego jest wszystko co potrzebne
Ja też spakowałam minimum, że zmieściłam się w walizce kabinowej i takiej kosmetyczce walizkowej, jednak mój pobyt w szpitalu się przedłużyl i mąż musiał mi dowiezc pampersy, ubranka bo wzięłam większość 50 a młody się urodził 57 więc 56 szły w ruch.
Ale była też apteka na dole więc można było iść u nich się zaopatrzyć w jakieś apteczne rzeczy w razie czego.
@Mamaprzygod najważniejsze że wszystko dobrze się skończyło ![]()
Mój szpital nie zapewniał prawie nic i pojechałam z dużą walizą i dodatkową małą torbą a i tak przez to że siedzieliśmy tydzień po porodzie mąż codziennie musiał coś dowozić, dokupować ![]()
U mnie było to samo! Nie zapewniali nic, choć na spotkaniu z położną ze szpitala wszystko było opisane w samych superlatywach i gdyby nie to, że wolałam mieć swoje rzeczy to by się okazało, że wszystkiego mi brakuje. Miałam taką sytuację, że zabrakło mi podkładów, bo mocno krwawiłam to z wielką łaską panie mi „pożyczyły” !
i tak musiałam oddać ![]()
Jednak lepiej jak szpital większość zapewnia , wtedy nie trzeba brać tyle pakunków ze soba , ja się zmieściłam w jedną średnią torbę ![]()
U mnie na szkole rodzenia która była w szpitalu w którym rodziłam prowadzącą położna mówiła że niestety nie zapewniają za wiele i widać było że jej głupio z tego powodu i jest zła na dyrekcję szpitala że to tak wygląda
ja np nie wzięłam ręcznika dla dziecka bo na zajęciach z pielęgnacji mówili że nie trzeba brać a jak przyszło co do czego i pielęgniarki przyszły kąpać małego to duże oczy zrobiły kto mi tak powiedział i gdzie ja mam ręcznik ![]()
To u was kąpali dzieci w szpitalu? :o położna mi mówiła żeby po powrocie ze szpitala dziecko wykąpać, ale my wykąpaliśmy dopiero następnego dnia, bo ja nie czułam się na siłach. Niektórzy nawet czekają z tym tydzień, a dziś kuzynka mi opowiadała że w Niemczech kąpię się dzieci miesiąc po porodzie
Jeżeli masz takie życzenie to wykąpią Ci po porodzie, aczkolwiek nam na szkole mówili, że jak nie ma potrzeby to żeby nie kąpać i żeby się z tym wstrzymać, ale różni są rodzice i niektórzy o to proszą już w szpitalu, położne nie powinny robić z tym problemu ![]()
Tak, w moim szpitalu codziennie przed obchodem chodziły pielęgniarki i kąpały dzieciaki i ważyły. Oczywiście jak ktoś sobie nie życzył to można było odmówić kąpieli i zrobić to samemu dopiero w domu ale ja, jak i większość kobiet na oddziale, tej kąpieli nie odmawiałam
@Mamusia22 to mnie teraz zaskoczyłaś. Nie sądziłam że mogą być tak różne podejścia do pielęgnacji w różnych szpitalach. Sądziłam że mniej więcej są takie same wytyczne
