Jak Wasze samopoczucie 💖?

Sproboj przy obchodzie naciskac na szybsza cesarke, ze masz malutkie dziecko w domu i chcesz tez szybko wyjsc. No chyba, ze chca dla zdrowia maluszkow przetrzymac je dluzej to niech Ci o tym powiedza.
Jestes silna babka​:muscle: wiec stanowczo zarzadaj szybciej zabiegu :heart:
A z drugiej strony jesli ten piatek zostanie, wykorzystaj ten czas na odpoczynek :smiling_face_with_three_hearts: na zapas sie nie da, ale z pewnoscia bedzie to z pozytkiem dla Ciebie i dzieciaczkow.

1 polubienie

Ja też myślę że to atut. Bardzo rzadko ktoś ma rude włosy naturalnie

Jutro może być zmiana decyzji jeśli płytki krwi mi spadną na morfologii, albo jak ich przyciśnie brak miejsc to sami przyspieszą. Choć już teraz na łóżka kładą jedną za drugą :see_no_evil: Może to okazja do wynudzenia się na zapas bo wyspać się kiepsko , po jednej nocy już się boje i o mój kręgosłup do cesarki :sweat_smile: wiecie jak w szpitalach jest…ale obiad za to był dobry :rofl: Nie spodziewałam się że o tej porze roku rodzi się tyle dzieci a położne mówią że najgorętszy okres roku

Ojejku, najgorzej jak tak przekładają i przedłużają to wszystko :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: ale trzymamy kciuki, żeby jednak poszło sprawnie i żebyście na Święta byli już w domku w komplecie :smiling_face_with_three_hearts: wykorzystaj ten czas oczekiwania na własny odpoczynek, trochę snu,.bo za moment będziesz potrzebowała mnóstwo energii dla całej Trójeczki Twoich pociech :kissing_heart: :baby:t2::baby:t2::baby:t2:

1 polubienie

Korzystaj na zapas :grin: ja bylam 2 dni przed wywolywaniem i nie docenialam , ze sobie cale dnie leze , nudze sie i spie :rofl:
Chociaz takie przedluzanie i przeciaganie nie jest fajne , bo juz czliwiek chcialby miec to za soba

1 polubienie

Oo w tym wątku odkryłam że już jesteś w szpitalu :grinning:
Słabo, że tak przeciągają. Może niech Ci ciśnienie skoczy czy coś? :sweat_smile:
U mnie znajoma miała mieć planowaną cesarkę na poniedziałek, zgłosiła się do szpitala w niedzielę ale z tego wszystkiego ciśnienie jej skoczyło i jeszcze w niedzielę urodziła.
W sumie nie spodziewałam się że w grudniu taki gorący okres urodzeniowy będzie.

Wczoraj urodziło się 5 maluszków, to czego się nasluchałam zza ściany to ciekawe doświadczenie, ale kiedy słyszałam jak dzidziuś płacze to chciałam klaskać tym dziewczynom :see_no_evil: Bąble siedzą w brzuchu i nic nie kombinują! A siostra w domu czeka , już wczoraj myślałam że wrócę do domu z bliźniakami :sweat_smile:
@asiam1 jeszcze dzisiaj znoszę tą nudę, mam z kim pogadać ale przez to obłożenie leżę na ostatniej sali przedporodowej i mi co chwilę lokatorki zmieniają :sweat_smile:

To prawda, ze rodzi sie teraz mnostwo dzieciaczkow. Okolice wielkanocy byly pracowite :joy::joy::joy:
Ja pierwotnie mialam miec zabieg 23.12, ale bylo tyle mam juz wpisanych ze moja ginekolog zdecydowala sie na tydzien wczesniej :slight_smile:

@Mamaprzygod życzę Ci aby wszystko poszło sprawnie i co najważniejsze bezpiecznie dla Ciebie i Maluszków !:heart: może uda się szybciej i nie będziesz musiała tyle czasu spędzić w szpitalu ! Trzymam mocno kciuki !! :fire::fire:

1 polubienie

@MamaKins @Hedwiga @Mamii @Wesola95 @Maja.zielonka Dzięki dziewczyny :heart: i każdej która pominęłam bo się już gubię :sweat_smile: Jestem dobrych myśli, wyidealizowalam sobie trochę termin porodu i powrót do domu, ale to nie jest koncert życzeń w sumie. W sumie ciąża to jest jedna wielka niewiadoma, a ja ten termin sobie umamilam jak do kosmetyczki :sweat_smile:

2 polubienia

Haha znam to mi tez tak wspolokatorki zmieniali :rofl: 4 fajne dziewczyny poznalam dzieki tej rotacji . Bardzo sie balam , ze nie bedzie sal rodzinnych i , ze maz nie bedzie mogl z nami zostac , mowilam nawet o moich obawach mojej poloznej na co ona stwierdziła , ze miejsca napewno beda bo to nie warszawa :see_no_evil: no i zgadnij ? Miejsca nie bylo :rofl: w dzien kiedy ja przyjechalam orzedemna przyjechalo jeszcze 6 dziewczyn i 2 po mnie , a porodowka nie byla pusta wtedy :see_no_evil: dziewczyny z dziecmi najpierw kladli na ginekologii a pozniej chcieli na chirurgii bo mowili , ze 1 raz nie bylo miejsc :rofl: wiec sobie to wykrakalam , na szczescie dla nas sie sala rodzinna znalazla (bo przetrzymali mnie wlasnie te 2 dni z wywolaniem )
Ja tez zawsze emocjonalnie podchodzilam jak slyszalam , ze juz “po wszytskim”
Spokojnie zaraz przytulisz swoich blizniakow :heart: czekamy na wiesci o zostaniu ciociami :grin:
I trzymam mocno kciuki za szybki powrot do domku 🫶🏼

2 polubienia

Kiedyś tak było że dzieci się śmiały, teraz to już się zmieniło

@Mamaprzygod ja miałam zaplanowane przyjęcie do szpitala na czwartek i bardzo się obawiałam że w piątek mi nie zrobią przez duże obłożenie, zastanawiałam się nawet czy w takim przypadku nie wypisać się na żądanie i przyjechać ponownie w kolejnym tygodniu. Ale na szczęście udało się, że kolejnego dnia miałam cc. Najgorsze było czekanie i stres, miałam mieć rano cesarkę ale miałam w południe bo się poprzestawiało.
Dobrze że chociaż obiad dobry miałaś bo ja pierwszego dnia w szpitalu nie miałam drugiego dania :o tylko zupę, bo w szpitalu w którym byłam nie przysługiwał obiad pierwszego dnia… Myślałam że padnę z głodu, bo pojechałam na czczo do szpitala z myślą że może uda się że tego samego dnia będę miała cc.

1 polubienie

@Mamaprzygod ja miałam wstawić się 11.11, myślałam że następnego dnia mi zrobią CC, ale przez to, że to był długi weekend to też mnie tak przekładali z dnia na dzień, az w końcu zrobili mi 14.11 CC. Ale ja byłam też przeziębiona, leżałam w izolatce i może też dlatego że chcieli bym się wyleczyła trochę bo mówił lekarz że po CC kaszel to nic przyjemnego. Więc też leżałam 4dni… A córka w domu czekała. Co zadzwonili to ja słowa nie mogłam powiedzieć bo mi się cisly łzy do oczu… A mąż mówił że dzidziuś się urodzi jutro i tak jak zwodził…
@Wesola95 No nie dokładnie z Piątku, ale z okolic więc parędziesiąt km mam
. myślę że na spotkanie to łódź byłaby najlepsza teraz s-ki są to szybko można dojechać…
@asiam1 myślę że to rzadkosc, bo nawet zaczepili nas na ulicy i zaprosili na casting bo im się tak podobały te rude włosy, ale moja córka jeszcze widać że nie była gotowa na to.

Szkoda tego maluszka , ktory czekal w domu :frowning: ale doczekala sie w koncu :muscle: a jak zareagowala na dzidzie ?

Tak to w sumie rzadkosc

Najgorzej , jakby mnie jeszcze głodną trzymali :grimacing:
@Mamaem ojj z kaszlem to też bym nie chciała być po CC, ale się musiałaś też uczekać :frowning: Mi się udało na chwilę rozmawiałam z córką i nie rozkleilam się, za bardzo mnie rozbawiła swoją teorią że dzidziusie które się urodzą raczkują po szpitalu :see_no_evil::see_no_evil:

1 polubienie

O rany :frowning: najgorsze musisz tam być a mała w domu czeka :pensive::pensive: na kamerce pogadasz z nią :white_heart: w każdym razie niech dzieciaczki zdrowe przyjdą na świat i zycize Ci wytrwałości :blush::blush::hugs: a czy może już wiesz co i jak po porannym obchodzie ? :slight_smile:

@Mamaem to w sumie dobrze , że Cie przetrzymali bo tu rana i bardzo by Cię ciągnęło przy kichaniu czy napadzie kaszlu :frowning: p.s. piękna choinka i kotek :christmas_tree::snowflake:

No babeczki podziwiam Was za cc , dla mnie to jest przerażające ,dziura w brzuchu a tu do malca , maluszków trzeba wstawać - wielkie ukłony ode mnie dla każdej tutaj mamy rodzącej poprzez cc :saluting_face::saluting_face: :pregnant_woman:jesteście niesamowite :butterfly::butterfly::butterfly:

Na obchodzie decyzja że zostaje wpisana na jutro :muscle:t3: za dużo się dzieje na oddziale już i się w piątek nie wyrobią ze wszystkim :see_no_evil: Mąż mi pisał że mała rano wstała i mnie szukała :face_holding_back_tears: Ale dobre wiadomości mnie podnoszą na duchu i już lepiej znoszę tą rozłąkę :hugs:

1 polubienie

To cudna wiadomość :hugs::hugs: a na kiedy masz termin , proszę przypomnij mi bo już lekko się pogubiłam w gąszczu informacji :sweat_smile:

Do końca to 3 stycznia, jutro wypada 37+5. Takie okienko miałam od lekarza na 37+2-6. Macica już mocno rozciągnięta, do tego blizna po pierwszym cięciu, a maluchy są wyrośnięte, więc mogą wychodzić :smiley:

3 polubienia