Jak zabić nudę w ciąży :/

Ich zabawki są super, ale są też trochę droższe. My mamy grzechotkę kwiatka, mąż kupił córce na dzień kobiet :rofl:

1 polubienie

Ooo no to się udało :slight_smile: ja ostatnio na targach dostałam piłeczkę gryzak od nich i torbę bo mieli stoisko :blush:

No i super pomysł miał mąż :blush: my mamy od nich baby gym, karuzelę, grzechotkę i pozytywkę :grin:

Ja w ciąży bardzo dużo czytałam i to był dla mnie pod tym kątem super czas, bo miałam dużo wolnego i mogłam go poświęcić na książki, a teraz jak już mały jest to znowu leżą odłogiem. :sweat_smile:

Ja właśnie też zaczynam znów przeglądać ich zabawki, bo święta się zbliżają, więc myślę, że coś kupię od nich córce

Warto przed świętami kilka miesięcy zacząć rozglądać się za zabawkami bo później ceny zazwyczaj są wyższe .

Ja zawsze kompletuje prezenty już od października. W grudniu nie kupuje prawie nic, bo już większość mam

I to dobre podejście, w grudniu i tak zazwyczaj jest wiele do ogarnięcia a tak chociaż jeden temat z głowy :smiling_face_with_three_hearts:

Ja też zawsze już wszystko przed grudniem bo to zaraz Black friday, wyprzedaże a przed świętami cena w górę

Te zabawki z LD to warto na vinted patrzeć. Ja kupiłam taka zjeżdżalnie z autkami za parę groszy i córka bardzo lubila się bawić nią, nawet teraz jak wejdzie na strych to idzie prosto do tych zabawek i bawi się zjezdAlnia.

Ja część zabawek już mam kupionych. W tamtym roku w okolicach nowego roku w Biedronce była promocja na zabawki i przy zakupie dwóch każdy z nich był połowę przeceniony, więc bardzo się opłacało.

Ale też bezpośrednio po mikołaju a przed gwiazdka pojawia się dużo promocji. Najlepiej to w styczniu się kupuje :smiley:

No dokładnie, poza tym mam w grudniu też wydatki w związku z ubezpieczeniem auta i domu, więc wolę to sobie rozkładać, żeby portfel nie ucierpiał :sweat_smile:

Zależy też jakie, bo np grzechotek używanych bym nie kupiła. Można je wyprać, ale jakoś odrzuca mnie, że inne dziecko mogło to gryźć :sweat_smile: już takie zabawki dla starszego dziecka, które nie pcha wszystkiego do buzi, to tak :sweat_smile:

Zazdroszcze tej nudy w ciazy :stuck_out_tongue_winking_eye: ja pracowalam do ostatniego dnia… i 2 h po porodzie juz odbieralam telefony z GUS-u​:rofl::rofl::rofl: odpowiadalam na pytania Pani z GUS do czasu az zapytala o jakies dane bardziej szczegolowe… i powiedzialam “przepraszam ale nie pomoge teraz bo jestem po porodzie a nie mam laptopa jeszcze przy sobie” babka az sie smiala i przepraszala ze dupe zawraca​:rofl::rofl:

Ja zazdroszczę pracy do końca :blush: Niestety ze względu na charakter pracy, jak i zagrożenie ciąży nie miałam wyboru :blush:

1 polubienie

Wiadomo nie kazda praca pozwoli… choc powiem ze jedyny minus to to ze nawet torbe pakowalam w pospiechu… o wyprawce nie wspome :stuck_out_tongue_winking_eye:

To ja z nudów wyprawkę mam od trzech tygodni skompletowaną i spakowane torby do szpitala (aktualnie 31 TC) :see_no_evil: Nie wiem co będę robić dalej :see_no_evil: Licze trochę na to, że młody zdecyduje się wyjść może tydzień, dwa wcześniej :joy::see_no_evil:

Tez na to liczylam ale bylo 41t +1 poszlam do szpitala na wywolanie w 41 tygodniu i zaplanowale mialam na wywolanie w 41+3 ale sam sie ogarnął i wyszedl szybciej :rofl::face_with_peeking_eye: ale fakt to jeszcze chwila… wysprzatasz za to mieszanie z 20 razy :stuck_out_tongue_winking_eye:

Wiesz ile razy ja już to robiłam :joy::joy::joy: Mąż się śmieje, że ja nic innego nie robię tylko śpię, gotuje i sprzątam :joy::joy::joy: Porządki jesienno-zimowa mam zrobione od miesiąca :joy: Letnie ubrania już pochowane, zimowe obuwie wyjęte i odświeżone :joy: Jedynie mycie okien i zmianę firanek zostawiam mężowi :joy:

1 polubienie