Jak zabić nudę w ciąży :/

Az Ci zazdroszcze… ja wrocilam po 20 tygodniu do pracy (choc w zasadzie non stop bylam zdalnie) i nawet nie zdazylam dobrze sie ogsrnac :rofl::rofl::rofl: a letnie klapki nadal stoja :stuck_out_tongue_winking_eye:

Aż się boje co jeszcze sobie wymyślę do roboty do grudnia :joy: Jakbym mogła to bym mieszkanie wyremontowała :joy:

Wierzę moze cos w stylu jakis nowy jezyk albo jakis kurs online sobie zrobisz w miedzy czasie? Cos co moze Ci sie przydac w pracy …

Dokładnie tylko na tych Blackach trzeba uważać bo to czesto takie chwyty robią że cenę przed samą wyprzedażą podnoszą a w dniu wyprzedaży kosztują tyle co nirmalnie albo i więcej…zauważyłam to nie raz .

Oo tak to prawda wtedy już wszytstko taniej jest i warto kupic i ma strych wynieść w pudełka

1 polubienie

A to też prawda jak w jednym miesiącu jest za dużo wydatków warto sobie to jakoś rozłożyć bo vzlowiek finansowo nie wydoli🙈

Dobrze ze teraz jest ten obowiazek podania najnizszej ceny sprzed 30dni.
Pare razy juz skutecznie zrezygnowalam z zakupu jak widzialam ze cos bylo tansze i to o stowke w gore vs obecna cena.
Moze mniej ludzi da sie naciagnac na ten black week.

2 polubienia

A to prawda, trzeba sobie sprawdzać bo można się naciąć

Ooo a ja sie szczerze przyznam nie znam tej marki

Tylko to zawsze problem co kupic :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth::stuck_out_tongue_winking_eye: a potem zostaje kupowac na ostatnia min :stuck_out_tongue_winking_eye:

Ooo to rok zabawki przelezaly :smiling_face::star_struck:

My sobie w rodzinie przekazujemy co można kupić naszym dzieciakom, czym aktualnie się bawią, więc nie ma tego problemu. Na urodziny czy inne święta, to tak, jest trochę zastanowienia, ale na święta staramy się przekazywać informacje :rofl:

Drogie ale warte, jak dla mnie są numerem jeden na rynku a święta to super okazja żeby kupić jedną a porządną zabawkę.

Oczywiście, że tak. Ja wolę też kupić lepszą zabawkę, niż 100 małych pierdołowatych

Ja to chciałabym inwestować w drewniane zabawki bo jak za moich czasów takie były to były zabawki na lata dla kolejny pokoleń :blush:

Ja początkowo chciałam, ale jak sobie uświadomiłam, że to wszystko później ląduje w buzi dziecka, to stwierdziłam, że nie :rofl:

1 polubienie

My też i to jest najlepsze rozmawianie niż kupowanie jakieś nie potrzebne zabawki albo takie jak już ktoś ma

1 polubienie

Dobrze wlasnie jak ktos pyta bo nieraz zdarzy sie ze zaraz leci w niepamiec a to szkoda pieniedzy tez i zagraca tylko dom

1 polubienie

No niestety… dlatego ja zawsze pytam co jest potrzebne

Partnerka mojego teścia, kupuje niezliczone ilości malych “przydasiów” np.grajaca i swiecaca rozdzka, solarny plastikowy kwiat, lalka a’la Barbie-przy wyciagnieciu z pudelka stracila reke :nerd_face:
Jezdzimy do nich raz na kilka miesiecy i corka zawsze wraca z torba plastiku prosto z Chin… Maz rozmawial z Tesciem, zeby troche to ograniczyli bo nie ma potrzeby, bo lepiej zeby kupili jakas fajna ksiazeczke albo kolorowanke albo po prostu kedna rzecz. Ale w zwiazku z tym ze partnerka tescia nie ma wnuczek szaleje. :disappointed::disappointed::disappointed::disappointed: efekt jest taki ze ona to kupuje, a ja konfiskuje i wyrzucam to co sie nie nadaje. Serce mnie boli ze musze to robic, ale serio polowa nie nadaje sie do uzytku dla malych raczek.