Jak zabić nudę w ciąży :/

Oj to mój ma tak samo do tej pory że się zajmie mała, weźmie sam na spacer czy do rodziców żebym mogła sobie odpocząć mentalnie chociaż, zostaje z nią gdy ja idę się spotkać, kapie mała karmi przewija, a przede wszystkim ćwiczy z nią

1 polubienie

Ja bym przede wszystkim polecała jakies dobre fllmy lub seriale na netflix lub prime​:wink: aczkolwiek wiem ze to tez szybko moze nudzic :stuck_out_tongue_winking_eye:
Ostatnio kupilam w action i tedi takie obrazki do wyklejania diamencikami -super odprężające. Mam tez takie do malowania- bardzo często z nich korzystam :slightly_smiling_face: jeśli mam duzo wolnego czasu to lubię tez układać puzzle . Takie zajęcia , które uspokajają i wyciszają są bardzo potrzebne w czasie ciązy :wink:

Z filmami, serialami jest ciężko, bo jestem bardzo wybredna i ciężko mnie zainteresować. Bez tego, zaraz zaczynam bawić się telefonem, łazić po mieszkaniu, niby oglądam, ale robię coś innego i nic z tego co leci nie wiem :joy:
Z obrazkami do malowania, wyklejania, kolorowankami też już próbowałam :see_no_evil: O matko, dłużej sobie to rozkładałam niż faktycznie się tym zajmowałam :joy: Strasznie mnie to nudzi, dodatkowo po chwili pada mi kręgosłup :see_no_evil: Czego ja już nie próbowałam :see_no_evil: Jedyne rzeczy, które zawsze na mnie pozytywnie działały to były właśnie zumba i joga, ale niestety teraz mogę o nich tylko pomarzyć :joy::see_no_evil: Ciężko mnie zainteresować i to jest największy mój problem bez ciąży, a teraz to już wogole tragedia :joy:

Moja córka jak mnie nie ma, też jest zupełnie inna. Jak zostaje z mężem lub z którąś z babć, to i więcej śpi w ciągu dnia i jakoś sama się sobą zajmie, a jak jestem ja, to chyba testuje moją cierpliwość :grinning::rofl: zaśnie na 20 minut, później się obudzi i po pół godzinie już marudzi, bo jest niedospana :rofl: bawi się tylko tym co nie trzeba i gdzie się da to wstaje :rofl:

Ja przed ciążą lubiłam puzzle układać. W ciąży już na L4 kupiłam sobie takie duże, trudne i układałam może godzinę, bo skupienie w ciąży mam duzo gorsze, a dwa też mnie plecy bolały, i nie mogłam znalezc pozycji odpowiedniej

Mój mąż mimo iż wolnego nie ma to nocami chętnie mi pomaga , wstaje do synka raz on raz ja ale to zależy od zmiany na którą chodzi do pracy. Nawet jak niewyspany idzie na zmianę odsypia z dwie godzinki później w ciagu dnia czy przed pracą. Pierwsze tygodnie czy miesiące są ciężkie później dziecko powoli nocki przesypia w miarę :blush: conajmniej moje dzieci tak miały :blush:

1 polubienie

Zazdroszczę ja bardzo chciałam żeby mąż chociaż przy jednym dziecku mógł być z nami , niestety mąż za granicą nie ma jeszcze umowy na stałe i jeśli by teraz poszedł na taciezyńskie o umowie na stałe może się pożegnać. Rok temu kiedy też urodziłam mąż dowiadywał się w tej kwestii to mu powiedzieli że owszem przysługuje mu to ale niech się zastanowi bo wtedy umowy na stałe mu nie dadzą. Niemcy tam wolnych nie tolerują chyba żea się umowe na stałe to mozesz wtedy i na pół roku iść i nic wtedy ci nie zrobią… niestety tym razem też się nie załapaliśmy z narodzinami synka mąż dopiero w maju podpisuje umowę na stałe :slightly_frowning_face::slightly_frowning_face::slightly_frowning_face:

Jesli nie minie 12 miesiecy po podpisaniu umowy, to Twoj maz bedzie mogl skorzystac z urlopu ojcowskiego.
Te 9tygodni urlopu rodzicielskiego mozna wykorzystac do 6r.z dziecka wiec jesli bedziecie potrzebowac to jeszcze nic straconego :slight_smile:

Dokładnie więc jest szansa że trochę czasu spędzicie razem :slight_smile:

Nie mierzę wszystkich swoją miarą uważam że wszystko jest kwestią organizacji to moje zdanie nie musisz się z nim zgadzać. Wiem co to regres, ząbkowanie, i skok w jednym bo też przez kilka nocy z rzędu nie spałam. Pozatym napisałam że miałam czasami gary w zlewie przez cały dzień. Więc nie wiem czemu tak zareagowałas na mój komentarz. Chodziło mi o to że przy dwójce dzieci nie ma opcji skupienia się tylko na maluszku bo drugie dziecko tez potrzebuje uwagi. Więc trzeba się zorganizować tak żeby to zrobić bo nie ma innego wyjścia.

Mysle, ze jak masz pierwsze dziecko, to np. to ze jest wymagajace i musi byc na rekach powoduje, ze chcemy w 100% zabezpieczyc jego potrzeby i wszystko inne idzie na dalszy plan. Za to jesli w domu juz sa dzieci wymaga to od nas wiekszej inwencji. Probojemy roznych niekonwencjonalnych rozwiazan, zeby maluszek nie plakal, a przy okazji pozostali czlonkowie rodziny na tym nie cierpieli.

1 polubienie

Rozumiem :blush: Świetnie, czyli w tym zakresie sama możesz edukować innych rodziców :star_struck:
W razie co wiemy, kto nam tu najwięcej podpowie :heart:

Jakby co śmiało można pisać :blush:

1 polubienie

To cudownie :smiling_face_with_three_hearts: Możesz być z niego dumna, taki mąż to skarb, a wsparcie dla nas - Mam, przez ten pierwszy czas z Maluszkiem jest nieocenione, zwłaszcza od najbliższej osoby, którą jest Mąż i Tata. Więc jestem przekonana, że jeśli teraz już jest tak zaangażowany, to kiedy Maluszek się pojawi to tylko to zaangażowanie wzrośnie na sile. :blush: Jednak miłość do tego Małego Człowieczka uskrzydla jeszcze mocniej. :heart:

To może załóż tiktok i kręć właśnie rady dla mam, jak się opiekować jak zająć maluszka na danym etapie? Ja lubię oglądać takie fachowe porady na socjal mediach :slight_smile:

Myślałam o tym, nawet coś zaczęłam, ale nie czuje się zbyt pewnie przed telefonem, peszę się, a jestem perfekcjonistką i jeżeli coś mi się nie podoba to nie ujrzy światła dziennego :see_no_evil: Z drugiej strony, mam wrażenie, że takich kont jest już masa i sama wiem, ze raczej je omijam

Mam nadzieję, że to się nie zmieni, jak pojawią się pierwsze nie przespane nocki i nie zacznie uciekać na jednostkę :joy: Teraz co prawda, nie ma wyboru, ale musi wyjechać na 2 tygodnie na ćwiczenia, a ja zostaję kompletnie sama :see_no_evil: No ale coś- służba, nie drużba :see_no_evil:

A czy w Niemczech te zasady obowiązują? Bo ja to nie mam pojęcia jak to tam funkcjonuje🤔

U mnie ciąża była zagrożona i ze stresu nie byłam stanie się na niczym skupić i musiałam leżeć. Przez to zaznajomiłam się z każdym możliwym odcinkiem paradokumentów :joy: teraz mnie to bawi ale wtedy nie byłam w stanie nawet ulubionego filmu obejrzeć ze skupieniem

Fajnie, że teraz możesz się z tego pośmiać :smile: