termin porodu wyznaczony jest a czy mały będzie chciał się w ten dzień urodzic to się okaże.
oj ten termin to jest bardzo orientacyjny
termin jest orientacyjny, wiadomo że ciąża nie może być za bardzo przenoszona, więc po to mniej więcej ten termin się wyzancza
chyba pod koniec ciąży stajemy się bardziej niecierpliwe, a już jak minie termin to trudno wytrzymać, każda chciałaby już urodzić i nie czekać nawet kolejnego dnia
Wszystko zależy od tego jaki egzemplarz dzidzi nam się trafił: niecierpliwy-przedterminowy, punktualny-zgodny co do daty porodu i wygodny leniuszek-poterminowy. Ale i tak najważniejsze, żeby był zdrowy.
w sumie w terminie to uważa się dzieci urodzone dwa tygodnie przed i po planowanej dacie porodu więc ten termin jest dość rozległy
monika nie dość rozległy lecz według mnie stanowczo za długi bo czasem zdarzają sie przypadki że coś się stanie z dzieckiem.
ewelkla: też tak wyczytałam
ja tam jestem zdania, że najlepiej urodzić jak najbliżej ustalonego terminu - mi się udało dzień wcześniej
synek urodził się 7 dni przed terminem
wiadomo, że taki wyliczony termin przez lekarza jest terminem orientacyjnym, na czymś trzeba się oprzeć, to tak samo jak z miesiączkowaniem, nigdy nie miałam dokładnie np co 28 dni
ja miesiączke dokładnie to miałam jedynie jak tabletki anty bralam ;p
termin porodu jest w przybliżeniu ale moim zdaniem lepiej urodzic w przybliżonym terminie niż długo po,
JA miałam mieć termin na 29 luteg ale że luty miał w tym roku 28 dni to byliśmy ustawieni na 1 marca.
ja termin miałam na sieta w grudniu ale urodziłam dopiero 8 stycznia
zgadzam sie z Daria to jest taki orientacyjny termin ale fajnie jest urodzic w wyznaczony dzien
w wyznaczony dzien to mozna urodzić jak sie ma umówione cesarskie cięcie ![]()
Mamalaury masz racje. Przy sn to sie bardz rzadko zdarza.
no jak się jeszcze wcześniej zapłaci
moja pierwsza córka 1 dzień przed terminem