Ja na początku miałam wyrzuty sumienia ze już nie mogę karmić piersią ale widziałam że synek jest po mm spokojniejszy więc się z tym pogodzilam
Rozumiem, jelsi ktoś nie karmi bo nie może, ale żeby nie karmić po prostu dla zasady, bo nie, to juz jest nieodpowiedzialne.
Niestety niektóre kobiety są poprostu wygodne i dlatego nie karmią piersia
powiem szczerze,zeto jest tylko wymówka, ja rozumiem,że niektóre kobiety nie mają pokarmu, nie karmią z powodu choroby itp, ale tak z własnego wyboru? nie pochwalam, każdy poród jest na swój sposób trudny ciężki
ja przestalam karmic piersią, bo brakowalo mi polarmu i byla to meka i dla mnie i dla malej. ale rozumiem wybor kazdej kobiety… to jej dziecko i jej dycyzja ![]()
chciałam karmić piersią ale nie wyszło, karmie mlekiem modyfikowanym i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. ważne że dziecko najedzone
ja też chciałam karmić nie udało się tylko 2 miesiące ale uważam ze butelka dłużej dziecko trzyma i dłużej w nocy spi ![]()
Ja również mam wrażenie, że ludzie oceniają takie matki jako gorsze. Sama spotkałam się z głupimi komentarzami a ktoś nawet nie miał pojęcia dlaczego tak wyszło. Inna sprawa głupie komentowanie przez osoby znające sytuację.
A wcale karmienie butelką nie jest wygodne. W pierwszych miesiącach jeszcze tak ale jak zaczyna się ząbkowanie i w nocy trzeba robić po kilka razy mleko bo dziecko w dzień nie wypija a w nocy nadrabia. To naprawdę łatwiej i wygodniej dać tego cyca i pij dziecko ile chcesz.
ania_tt - ale czy to ze dziecko spi dluzej jest powodem by karmic butelka?
ja bardzo chciałam karmić piersią pierwsze dziecko ale poddałam się po 3-ech tygodniach przez poranione, wklęsłe brodawki, nie czuję z tego powodu jakichś wyrzutów sumienia bo moje dziecko zdrowo się rozwija i żadko choruje nawet po mm
Jak karmiłam piersią to synek budził się co 2,3 godziny ale nigdy nie pomyślałam o tym żeby przestać karmić tylko dlatego że nie przesypia nocy. Potem jak butelkę dostawał to i tak się budził. Zaczął spać do rana jak skończył rok
Też karmiłam prawie wyłącznie mm i jestem dumna z tego, że dziecko zawsze było najedzone… a ja niezestresowana że nie mam pokarmu.
Każda matka kocha swoje dziecko bez względu na to jak karmi
Dumna z tego nie jestem, mam trochę poczucia klęski, ale dla mnie to na pewno wygodniejsze. Psychicznie też źle się czułam przy kp
ja sztucznie nie karmilam tylko piersia
karmiac sztucznie też sie da budować z dzieckiem więź
Jeśli nie ma możliwości karmienia piersią musi jakoś maluszka nakarmić ![]()
Ciekawa historia moja była podobna, jednak mimo wszystko zdecydowałam się dać dziecku to co dla niego najlepsze czyli mleko matki.
u mnie tego nie bylo bo synek mleka sztucznego nie tolerował
może jest to lepsze ale z drugiej strony wygodniejsza jest pierś nie trzeba szykować ani podgrzewać