Konflikty na placu zabaw

Wiesz, pewnie trochę ja tą samotność zżera …… ale są też takie osoby co lubią rządzić dziećmi i uważaj że dzieci mają by na każde zawołanie bo przecież one wychowały je ….

Dobrze , ze macie takie relacje z bratem , to dokladnie tak jak ja . Ja w ogole wychodze z zalozenia , ze jesli ja mam to jemu nie braknie i odwrotnie .
Ale Twoja tesciowa juz zdazylam poznac z opowiesci , no co za baba . A w ogole jesli chodzi o studia to co ją to tak boli :see_no_evil: zawsze mowie , ze nie przyjmuje rad od ludzi z ktorymi nie chcialabym sie zamienic na zycie :face_with_peeking_eye::sweat_smile:

1 polubienie

No teściowa jest straszna nie tylko dlatego że mnie nie lubi ale nawet w stosunku do swoich dzieci jest okropna. Ja nie wiem nie wyobrażam sobie tak dzieci traktować każde inaczej. Wiadomo że teraz mały wymaga więcej ubrań i wszystkiego niż córka. Ale córka k tym wie tyle że ona sobie kupi buty za 500 zł a małemu takich nie kupię bo zaraz z nich wyrośnie więc biorąc pod uwagę wszystkie koszty mniej więcej i tak jest po równo. Kto na co potrzebuje temu daje i tyle. A ta najlepiej by jednemu zabrała żeby drugiemu dać

1 polubienie

No dokladnie tak , mnie strasznie rusza takie dzielenie dzieci na lepsze i gorsze . Tez mam tami przypadek w rodzinie i zawsze staram sie tej starszej dziewczynce ktora jest gorzej traktowana jakos wynagradzac , ale wiadomo , ze to tak nie dziala

U mnie zawsze bylo tak ze starsza siostra dostawala wiecej , kazde auto po moim tacie ona dostawała to nic ze wszystkie zajeżdżała i tak było dla niej :confused: mi zawsze mowili ty masz kase ciebie stac :rofl::speak_no_evil: dla mnie to glupie ale co zrobić

1 polubienie

A czemu jest gorzej traktowana. To jest straszna. Ja raz słyszałam o jednym chłopaku ze wsi od męża że właśnie jak był mały to był chorowity i rodzice wydawali na niego pieniądze i na leki i teraz jak już jest dorosły to jemu nie chcą nic pomóc i się dołożyć do różnych rzeczy bo uważają że i tak za dużo na niego wydali i pomagają tylko jego rodzeństwu ….Dla mnie to nie dopuszczalne

@ewelka8990 u mnie jest dokładnie to samo siostra ciągle narzeka że jej ciężko i że nie ma kasy i wszyscy w koło ją wspieraj …. A ja nie narzekam to oczywiści uważają że dobre sobie radzę i nie muszą pomagać.

1 polubienie

No wlasnie to jest najgorsze … a nie raz juz rodzice przez nia wlosy sobie z glowy wyrywali ale i tak ona najważniejsza…

1 polubienie

Zupelnie bez powodu , jedna jest oczkiem w glowie a druga gorsza

1 polubienie

Z jednej strony charakter który opisujesz jest specyficzny u na pewno dla Was męczący… a z samotnością to też jest ciężko bo moja mama jest sama odkąd miałam 13 lat i zawsze uczestniczyłam w jej problemach bo nie miała z kim rozmawiać. Teraz mam trójkę dzieci i zawsze mam mamę z tyłu głowy że na święta muszę ją zaprosić bo będzie siedzieć sama. A jak coś się stanie to zawsze dzwoni do mnie jakbym miała jej problemu rozwiązywać a mam już swoje :roll_eyes:

Straszne to , takie faforyzowanie. Dla mnie niepojęte
@ewelka8990 doskonale Cię rozumiem

1 polubienie

Zwłaszcza że on nie jest hipokryzja bo sama była najmłodszą z szóstki rodzeństwa i ona wyjechała i sama swoimi rodzicami się nie zajmowała a później non stop właśnie mojemu mężowi gdy rała jakim prawem on ją zostawił bo dzieci powinny się zajmować swoimi rodzicami więc jak mój mąż w pewnym momencie nie wytrzymał to ja się wkurzam i jej wypomniałam

@ewelka8990 to jak ty jesteś traktowana i swoją siostrę to dokładnie w podobny sposób by traktowane moja mama i jej siostra. Moja mama zdążyła do wszystkiego wykształciła się a jej siostra zawsze popadała w gorsze towarzystwo zawsze były problemy i zawsze było że moja mama jest tak która sobie zawsze poradzi a jej młodszą siostrą trzeba zawsze się zajmować no bo ona taka biedna ona taka niezaradna itp

@Mamaprzygod tylko że dzieci nie są od tego by rozwiązywać problemy rodziców. To akurat teściowej po urodzeniu męża z diagnozowali depresję No i oczywiście mam wrażenie że nie wiem na ile ona A na ile on sam obwinia się że przez niego ona jest chora i non stop próbuje ją ciągnąć za uszy. Ja naprawdę włożyłam w to wszystko bardzo dużo energii Ale w pewnym momencie się wkurzyłam skoro ona nie chce zrobić krzty od siebie niczego a non stop masz jej wszystko dawać, masz dla niej wszystko robić. Obraziła się że na przykład ja coś dałam mojemu tacie a dla niej czegoś takiego nie zrobiłam. To w tym momencie stwierdziłam że nie robię nic robię wspólnie nie do zaangażowania. Zwłaszcza że załatwiłam jej lekarzy to nie dość że nie przyszła na konsultacje to jak lekarz przyszedł do niej to nie otworzyłam mu drzwi bo ona stwierdziła że ona tego nie chce. Itp.

1 polubienie

Jeju, czytam to wszystko i nie dowierzam. Teściowa bardzo manipuluje twoim mężem i stosuje po prostu szantaż emocjonalny. Bardzo współczuję

Za to jak jej chciałaś pomoc i się zachowała to się Tobie nie dziwię…Ciężkie życie z taką osobą a też rozumiem męża bo to jego matka i nawet jak się w jakiś sposób nienawidzi tego zachowania to jakieś kszty empatii są. Przynajmniej ja tak mam bo nie potrafię zrzucić odpowiedzialności z siebie czasami za mamę. Jak jej się lodówka popsuła i wiedziałam że jej nie miała 2 tyg, bo kasy nie miała żeby nową kupić to ja sama zagadalam rodzeństwo żebyśmy się zrzucili i jej kupili. Ale ironia jest taka że moja mama biedna nie jest tylko rozpieprzala zawsze kasę na głupoty a potem nie miała oszczędności jak się coś stało. Mój mąż czyli tak jak Ty mają na teściową uczulenie. Ja jestem może trochę naiwna bo i tak obrywam najbardziej z całego rodzeństwa poświęcając mamie najwięcej a jak się obrazi na mnie za byle G to obsmaruje mi tyłek po wszystkich koleżankach :woman_facepalming:t2:

1 polubienie

Twój mąż jest między młotem a kowadłem troche. Z jednej strony to jest jego matka która go wychowała i ma do niej szacunek a z drugiej wie że nim manipuluje i uderza szantaż emocjonalny bo doskonale wie za na niego to działa. Z kolei zna też twoje zdanie i postawę. No jest to ciężki temat i trochę patowa sytuacja.

Tym bardziej, że kobieta już ma swoje lata. Mocno po 70 więc też człowiek jest przewrażliwiony kiedy naprawdę coś się dzieje, bo wiadomo że w tym wieku to nie przelewki.

@MamaMalychStopek niestety łatwo nie ma. Ciężki charakter i niestety czasami boję się, ze starsza zaczyna nabierać za dużo podobnych cech. On się z nią dogaduję a ja zaczynam w wielu momentach mieć z jej zachowaniem/osobowością problem

1 polubienie

Dokładnie też tego nie rozumiem czemu tak nie raz jest

1 polubienie

O to zupełnie jak u nas bez większego powodu teściowa traktuje tak różnie swoje dzieci i teraz też wnuki. Tamten wnuk commieszka z nią w styczniu skończył dwa lata o matko jak on babci papa robi jak on mówi baaabaaa no coś pięknego po prostu pełen zachwyt. Nie ważne że mój w wieku 2 lat nie siusiał w pampersa, gadał pewnymi zdaniami i traktorkiem na akumulator jeździ na stojąco po całym podwórku i jest w stanie tak kierować że wszystko ominie. Tamten jest po prostu lepszy i da się to wyczuć

@LawiBlue babcie mają sentyment zawsze do pierwszych wnuków…. U mnie zawsze moja
starsza siostra by ukochana wnusia której babcia zawsze wszystko podtykała, robiła za nią wszystko i później kasę dawała. Ja i moja młodsza siostra to zupełnie inna sprawa. Nie powiem że nas nie kochała ale to była inna miłość.

Też słyszałam od znajomych którzy mają dwójkę chłopaków ze jak jeżdżą do teściowej to jeden ten starszy to ukochany wnuczek, na drugiego krzyczy i od Diabłów nazywają…. Masakra aż dziwię się że tam wożą dzieciaki

Też to zauważyłam u nas , niby wszystkie wnuki są kochane, ale czasem widać, że jedno ma szczególne względy

U nas to nie tyle co starsze wnuki , po prostu po “lepszych dzieciach” wnuki maja wzgledy :sweat_smile:
Ostatnio widzialam filmik na grupie rodzinnej jak babcia daje prawnukowi kase , malo tego jak sie tylko urodzil to odrazu trzeba bylo jechac , bo i matko kochany wnuczek . Moja mala ma 7 miesiecy i jeszcze jej u nas nie bylo :sweat_smile: nie czuje potrzeby widocznie

1 polubienie