Konflikty na placu zabaw

To jest bardzo dziwne. Moja mama ma 3 wnuków a teściowa dwoje i nie zauważyłam żeby jakoś faworyzowali któreś …. Przynajmniej narazie. Owszem teściowa bywa rzadziej ale to dlatego że jak jest w mieście to nocuję u siostry męża i siłą rzeczy tam jest dłużej z wnukiem ….

To przykre, ale jej strata, a partner cos jej mówił?

Moja mama ma dwoje wnukow i widze ze pierwsza wnuczke zawsze bardziej i broni , i jak cos daje to wiecej dla wnusi :see_no_evil:

1 polubienie

U nas niestety to nie zdaje egzaminu bo moja córka była pierwsza wnuczka a dopiero za 6 lat pojawiła się druga od innego syna. Tego wnuka którego uwielbia jest najmłodszy. Ale ona po prostu coś do nas ma bo ani mojej córki ani synka nie uważa po prostu i tyle. Moi rodzice jakoś traktują i córkę i synka po równo mimo że jest 14 lat różnicy. Ja mam wrażenie że moja teściowa po prostu nie lubi naszych dzieci ale to jej strata

To to jest jeszcze inna sprawa :joy:

Mój babcia miała trójkę dzieci i syna najbardziej faworyzowała…… ależ wnuków to moja siostrę która była pierwsza ze wszytko wnuków …. I nie faworyzowała dzieci swojego syna

Nie nie ona juz nie ma nikogo

No cóż nic nie poradzimy. Zresztą ja już przestałam zabiegać o względy teściowej nawet w święta tam nie jeździmy. Oczywiście żeby nie było że wnuki złe to na każdy dzień babci są z prezentem :rofl::face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: więc babcia nie powie że nie pamiętają i mają babcię gdzieś. Nie chce mieć kontaktu to go nie ma. Nikt jej nie zabrania przyjeżdżać tym bardziej że jest mobilna i ma niedaleko dosłownie kilka minut samochodem.

2 polubienia

Haha o niee to najgorzej dla niej , bo tak to by mogla chociaz miec jakis argument a tu klops

1 polubienie

Ciekawe że nie ma takiej potrzeby. Potem będzie żałować że wnuki nie są do niej przyzwyczajone i o niej nie pamiętają …

Niektóre babcie tak mają że nie mają takich potrzeb kontaktu z wnukami .chociaż tego nie rozumiem i mi by było mega przykro jakby moja czy męża mama się nie interesowała wnukami. Ostatnio moja mama mówiła że jej koleżanka stwierdziła że nie pojedzie na dzień babci do przedszkola bo się jej nie chce znowu tam jechać do nich bo była ostatnio , a to wieś obok 5 km. A moja to już przebiera nogami na swój pierwszy dzień babci z wierszykami

2 polubienia

U mnie teściowa chodzi na wszystkie dni babci w żłobku o przedszkolu u syna córki. I specjalnie jedzie z innego miasta.

1 polubienie

Mysle tak samo, dzieci tez potrzebuja konkraktu z dziadkami, pojechac , posiedziec pobawic sie :wink:
Na dzien babci pojechac z prezencikiem przeciez to dla babci sama radosc ale widac niewszystkie babcie tego potrzebuja :roll_eyes:

Ja znam takie babcie , ze wlasnie nie chca i nie potrzebują . Ale dobrze , ze ani moja mama ani teściowa takie nie są bo sobie tego nie wyobrażam

1 polubienie

U mnie też babcie kochają i dbają o wnuki❤️

1 polubienie

Mój maluszek też mam fajne babcie i się bardzo z tego cieszę. Ja też miałam mimo wszystko fajna babcię. Odwiedzam ją i mam z nią miłe chwile bo bywała u nas co drugi dzień jak byłam mała. Miałam jedną bo druga umarła nim się urodziłam.

No i fajne to jest, współczuję tym co tego nie mają

1 polubienie

Ja się wychowywałam właściwie z siostrą mojej mamy, to tak do 20 to sobie wszystkie ciuchy pozyczalysmy :grinning:

No i dobrze, nie chce to niech nie ma tego kontaktu tylko, żeby pozniej sie nie zdziwiła, jak dzieci podrosną to już nie bedziesz ich wypychać na dzien babci tylko sami zadecydują, ze im sie nie chce tam jechać :face_with_hand_over_mouth:

2 polubienia

To już pięciolatki wiedzą czy dziadek czy babcia się nimi interesuje. Moja teściowa Jak wiecie jest specyficzna ale w końcu jak królowa wyjdzie, to mieli akurat przyjechać ze szwagrem, to starsza powiedziała że kategorycznie źle się czuję i ona nie chce nikogo widzieć. Wiecie jakie było oburzenie…
I dalej ciągnęłam starsza temat że gdyby to była moja mama to jak najbardziej mogłaby przyjść bo babcia pięknie przytula a tu ona nie chce.

Jakie były teksty, że to ja nastawiam dziecko przeciwko babci. Sorry babcią to ona jest tylko z nomenklatury, bo jest matką ojca

1 polubienie

Niektóre osoby zapominają że to dorosły jest odpowiedzialny za relację z dzieckiem, a nie odwrotnie. Często babcie i dziadkowie mają pretensje do rodziców że wnuki nie lubią ich odwiedzać czy dzwonić jak są starsze ale tak naprawdę zapominają że nie nawiązali z nimi relacji jak byli młodsi. Babcia mojego męża często narzeka że ma 10 wnucząt, 7 prawnucząt i nikt jej nie odwiedza. Ale tak jakby sama sobie to wypracowała :woman_shrugging:

2 polubienia