Dla kazdego rodzica odpowiedz czy dziecko jest trudne czy latwe bedzie inna. Jeden rodzin lubi pospac w dzien i powie ze ma trudne dziecko bo przestalo spac w dzien a drugi powie ze sie cieszy bo lubi aktywnie spedzac czas z dzieckiem.
Osobiscie uwazam ze wiele “trudnych” aspektow dziecka da sie wypracowac przez konsekwentność w wychowaniu i egzekwowaniu.
Moja coreczka podobno miala kolki, nie spala w dzien zbyt duzo nigdy i nad tym sie nie dalo za bardzo pracowac, czy uwazam ze byla trudnym dzieckiem ? Nie. Ale np wiedzialam ze zalezy mi na tym zeby dziecko jadlo tylko z piersi, spalo samo w lozeczku i jadlo stale produkty i zebym nie domagalo sie na rece. Dlatego wszystko co robilismy z mezem bylo pod to ulozone i konsekwentne. Teraz uwazam ze sie oplacalo, widze ze Ci rodzice ktorzy odpuscili pewne kwestie teraz ubolewaja ze jest jak jest. Podsumowujac chodzi mi o to ze wiele kwestii trudnych zalezy od rodzica i jego zaangazowania w dany temat.
Oczywiście zdaje sobie tez sprawe ze sa dzieci z problemami naurologicznymi i tutaj bez duskusji niektore sprawy beda uznawane za trudne nawet jak rodzic staje na glowie.
Słuchajcie dziś złożyliśmy łóżeczko i po mału chcemy próbować naszego opornego do samodzielnego spania synka usypiać w łóżeczku ![]()
Jak na razie leżał i się bawił, mamy waldina owalnego więc to duże łóżeczko, na razie robi za kojec do zabawy.
Ewidentnie chce Ci coś powiedzieć, zwrócić na siebie uwagę. Pewnie jeszcze nie uporała się z zazdrością. Moja siostra ma dwójkę i wg mnie właśnie źle robiła ze nie przygotowała w rozmowach małej na brata. Potem oddzielali ją od niego jak przewijali czy karmili. Stale tylko on a ona na boczny plan lub do opiekunki lub dziadków. To w pewnym momencie swoją flustracje wyładowywała na nim bijąc go i zabierając mu zabawki: jakoś słabo do tego tematu podeszli
A jaka różnica wieku między nimi?
Orany przykro mi się zrobiło jak to czytałam
dzieci często nie potrafią inaczej pokazywać swoich emocji niż przez takie zachwiania. Biedulka próbowała zwrócić swoją uwagę.
@Hedwiga Dla starszego dziecka pojawienie się rodzeństwa to ogromna zmiana i pewnie nie zawsze łatwo się w tym odnaleźć, jak pojawił się mój brat to cały czas pytałam mamy czy mnie jeszcze kocha ![]()
Moja to nawet na spacerach nie śpi ![]()
najgorzej jak przejdę tyle km a ona mi nawet nie zaśnie ![]()
![]()
@Kalusia161 dobrze, że juz najgorsze masz za soba ![]()
@AnetteSo znam to
ale pozniej lapie sie na tym, ze wbrew pozorom tak male dzieci nie wiedza co to “docenienie”, a skoro wyjazd jest dla niej to ona chce sie bawic tu i teraz, bobas powinien byc mniej wazny. A jak tak nie jest to jest foch ![]()
@MamaMalychStopek to ze jest zazdrosna to jest oczywiste. Dlugo byla jedynaczka, wiec tulaski,
prace plastyczne, nasza uwaga byla tylko dla niej. Angazujemy ja we wszystko w co chce byc zaangażowana. Ksiazki o zazdrosci,rodzenstwie tez przerabialysmy, ale moja corka jest baaaardzo delikatna i wrażliwa i czasem mi ciezko akceptowac jej emocje(bo mam tez swoje).
@karolina27034 mnie pytala czy bede ja kochac tylko w polowie. Na to znalazlam argument
odkopalam gdzies filmik jak zmienia sie cialo kobiety w ciazy i bylo tam powiedziane, ze serce sie powieksza.
I za kazdym razem jak mnie o to pyta to jej odpowiadam, ze przeciez jak mama byla w ciazy jej serduszko uroslo, tak zeby znalazlo sie miejsce dla Gucia. I na razie to wystarcza ![]()
Jedym slowem dziewczyny dziecko jest latwe/trudne na roznych etapach swojego rozwoju.
@magdap_96 jak noc???
No jasne każde dziecko jest inne. Teraz u siostry sie to unormowało ale było ciężko i jakoś tak moim zdaniem obrali złą taktykę
@Hedwiga ooo no to już wgl przepiękny sposób żeby jej to wytłumaczyć
naprawdę mądre i takie bardzo dla dziecka żeby mogło sobie wyobrazić
super że to do niej trafiło ![]()
![]()
Jakie mądre słowa. Wiesz co czasami człowiek jest tak zakręcony i myśli że to dziecko już jest na tyle duże że powinno wszystko rozumieć, że chyba kubi sam fakt że to nadal dziecko. A że teraz priorytety są inne i już tak łatwo nie zaspokoisz jej jedną rzeczą bo jest większa i widzi inną bardziej interesującą rzecz już musi być pisk. To jest właśnie radzenie sobie z emocjami i dużo osób dorosłych sobie nie radzi A my za dużo czasami oczekujemy od dzieci
Mam nadzieję
Bo 2 miesiace to byl dla.mnie emocjonalny hardcore.
Haha ja niestety nie potrafię być oazą spokoju przy mojej najstarszej córce bo się poprostu nie da . Chociaż jak staram się wdrażać jakiś popdpowiedzi psychologicznych tak jest moment gdzie nerwowo pękam
moja córka jest zaudana i za wszelką cenę chce postawić na swoim … bardzo dużo pyskuje , i stara się robić to co chce mimo zakazów…
To w punkt co napisałaś, ostatnio miałam rozmowę z Panią w przedszkolu i uświadomiła mi że córka ma dopiero 3 lata a przez jej wzrost i bardzo rozwinięta mowę my ją traktujemy jakby była starsza, a ona ma zachowania dziecinne i ma do tego prawo. Robi głupoty i my z mężem się denerwujemy i tłumaczymy jej ale może trochę za bardzo jak na jej wiek.
@Hedwiga Wasze pięciolatki to jest już inny level z tego co widzę, to się mogę jeszcze cieszyć tym że jak robimy jakieś atrakcje albo idziemy tylko na plac zabaw to córka jest zadowolona i wdzięczna za każdą głupotę. Jej zazdrość o rodzeństwo nie jest okazywana wprost tylko przejawia się w zachowaniu. Ona nie jest zła na rodzeństwo, nie złości się że ja coś robię przy nich a nie z nią, tylko bardziej chce na sobie skupić uwagę momentami.
@Patrycjaw25 a w jakim wieku dokładnie jest najstarsza przypomnisz ? ![]()
To po pierwsze że za dużo oczekujemy od dzieci ale po drugie też bym dodała że dziecku trzeba normalnie wytłumaczyć co i jak a nie , po dziecinnemu, a niektórzy rodzice tak robią. Unikają jakby odpowiedzi na trudniejsze sprawy a czasami trzeba dziecku tak po ludzku powiedzieć o co chodzi
@Hedwiga bardzo mądrze wytłumaczyłas.
Ale też masz inną sytuację, bo ich jest 3 niedługo będzie 4. Tak naprawdę to nie spałaś od bardzo dawna. Wsparcie masz wręcz zerowe. Mąż jest bardzo rzadko, jak jest każde walczy o uwagę. Mieszkasz z teściową, ale z tego co piszesz, to ta pomoc nie jest jakoś często. Masz prawo czuć się wyeksploatowana.
Ja dzisiaj miałam już tak przesyt małej, mam dosyć kweków, stęków, braku czasu by móc od niej odpocząć, no niby mąż jest codziennie, ale … No właśnie jestem z nią non stop, mąż jak już to zajmuje się starszą. A już zwłaszcza karmienie, jejku mam dosyć być opluta, non stop brudna. Wiem że to etap, ale każdy etap może być obrzydzony jak nie masz chwili i przestrzeni. Tak jak stajesz się rodzicem, to oczywiste, że rezygnujesz z tej przestrzeni, ale czasami człowiek potrzebuje chwili ciszy i możliwości oddechu tylko i aż tyle
No ciężki okres przed tobą bo faktycznie masz w sumie jeszcze dwa maluszki na pokładzie które wymagają ciągłej opieki i pilnowania…. Mąż i teściowa w pracy …. A nie myślałaś żeby 2
Łatkę do żłobka dać? Byłabyś w domu z synkiem i zawsze to troszkę spokojniej w ciąży …. Albo wynająć nianię na jakiś czas by przyszła i zajęła się córka …… no chyba że chodzi już do żłobka a mnie to umknęło ![]()
Z jednej strony mogłoby być jej łatwiej, a z drugiej jak zacznie chorować byłoby jeszcze trudniej. Jak zwykle dwie strony medalu
Synek nie chciał zasnąć
więc postanowiliśmy, że będziemy go przyzwyczajać stopniowo. Najpierw zabawa w łóżeczku jak w kojcu bo jest dość spore, potem proby drzemek w dzień i dopiero potem spróbujemy na noc. Teraz śpi z nami wiec duża różnica to dla niego
Doskonale cię rozumiem czasem ma się już wszystkiego dosyć , ja ma tak z przemęczenia czasami , np dziś te wszystkie jęczenie, marudy mnie denerują , jestem dziś okropnie śpiąca syna już kolejny dzień męczy katar jest tak marudny , corka dodatkowo dokazuje i też ciągle coś nie pasuje jej.
@MamaMalychStopek mąż myślał żeby nianie poszukać na kilka godzin chociaż bo też nie wiadomo jqk się będę czuła , dziś musiałam już xonwee wziąść z rana bo mnie mdliło i sądzę że to moje zmecznie i frustracja jest przez te tabletki one niestety tak działają że na stojąco usypiam .
Nooo to koniecznie bo faktycznie będzie ciężko, chodź Ci kibicuje by było jak najlepiej ale u mnie w ciąży na początku bardzo dużo spałam i nie wiem czy bym dała radę ogarniać dwójkę jeszcze maluchów