Laureatki lutowej edycji programu testowego 2026

To takie przykre jest, ja się nie mogę doczekać aż moje rodzeństwo będzie miało dzieci. Jakbym mogła tylko to będę im chciała pomagać i też podzielić się doświadczeniem. Chciałbym żeby mieli kuzynostwo do zabaw :smiley:

Strach był nie powoem że nie na początku ale w sumie pomyślałam w sumie dwoje maluchów to późniejbędąsięrazem bawić ja z moim bratemteżjesteśmyrok po roku , jak ma dałaradę to i ja😄, starałam się za dużo córki nie nosić na rękach w późniejszym czasie.
@SylwiaMK właśnie coeczy mnie że mała różnica bo potem by się odwlekło i może odwidziala by mi się kolenna ciąża :sweat_smile:

1 polubienie

Jak kiedyś pisałaś o swoim bracie to byłam pewna że ma ze 40 lat :crazy_face: masz rację, rzadko tak młoda osoba się zainteresowana rodzina. Zazdroszczę

No mi więcej doradza w sprawie malucha szwagierka ale to też dlatego że ona jest lekarzem.

@Patrycjaw25 najwazniejsze ze wszystko się udało i zniosłam ciążę i poród … teraz to już też będzie pewnie ciężko ale już z górki

jak sobie radzisz z tym wszystkim?
i wogole jak maluchy na siebie zareagowaly?
ja osobiście balam sid poczatkow ale nie tego czy dam rade tylko reakcji starszego na brata :rofl:
co prawda staralismy sie go przygotować i uczestniczył w tym od początku (ogladal usg itp) ale zawsze. obawa jakas była

Moja mama miała 3 dzieci rok po roku :see_no_evil: nie wiem jakim cudem nie oszalała :sweat_smile:

2 polubienia

Wiem, że nie to samo. Ale znam przypadek gdzie organizm odblokował się po poronieniu z in vitro. Jak wiadomo, do ivf też stosuje się leki stymulacyjne i to w końskich dawkach. Więc uważam że jest nadzieja :slight_smile:
Trzymam kciuki za Ciebie jak i za siebie, bo mam nadzieję że mój organizm również odblokował się na “ciążę” :grinning:

Mój mąż to już najlepiej teraz zaczął by starania o drugiego malucha, ale ja jeszcze fizycznie nie czuję się gotowa.

Nie zachodzenie w ciążę podczas karmienia piersią to mit, nie dam się nabrać na taką antykoncepcję :sweat_smile:

Moja mama urodziła w ciągu 5 lat, czwórkę mojego starszego rodzeństwa (bez bliźniaków). Dla mnie to szaleństwo i coś nie do pomyślenia jak na dzisiejsze czasy :sweat_smile:

Jeny to ja nie wiem co gorsze trójka rok po roku , czy trojaczki :face_with_hand_over_mouth: ja nie wiem co bym zrobiła :face_with_peeking_eye:

Widzialyscie dziewczyny wyniki są. Jest dużo dodatkowo nagrodzonych osób :grinning::grinning:

3 polubienia

Przy trojaczkach to przynajmniej jedna ciąża jest :face_with_peeking_eye::upside_down_face: i jeden poród :grinning:

1 polubienie

Gdzieś właśnie piszą dziewczyny już o wygranej :blush:

1 polubienie

Tak właśnie w tym watku :slight_smile:

1 polubienie

Kurcze gdzies mi uciekł ten post , mozesz mnie oznaczyc ? Nie moge go znalesc :frowning:
@Kikip wlasnie tez o tym slyszalam , wlasnie bardzo czesto sie mowi "zajdziesz w ciaze to "wyzdrowiejesz "
Dziekuje bardzo , napewno jesli sie uda to was poiformuje :heart::heart::heart:

1 polubienie

To ja kiedyś oglądałam przypadek że jedna rodzina się bardzo starała o dziecko i właśnie za pomocą in vitro i się udało i mieli bliźniaki a potem się „odblokowała” po ciąży i jeszcze naturalnie zaszli i mają 3 :grin:

O kurczę hahaha to już hardcore

No bo się nie spodziewała bo ponad 10 lat się starali Q potem się okazało że jakoś ta ciąża i poród dobrze wpłynęła i zaszła naturalnie. To są super przypadki :upside_down_face:

O dokladnie… ale na wychowanie dzieci tylko rok jest :sweat_smile:

1 polubienie

Starsza siostra była trochę zazdrosna na początku że cały czas nosimy małą dzidzie a nie ją , ale szybko się przyzwyczaiła :smiling_face_with_three_hearts: ogólnie to zaoez od dnia jednego dnia jest spoko z dwójką maluchów a druiego oboje marudne są :see_no_evil: ale do wytrzymania. Najgorzej to chyba jak oboje mi chorowały i z katarem, to zciąganie na przemian aspiratorem , inhalacje też na przemian , noce nieprzespane , ja to jak zombie naprawdę chodziłam a głowa mnie tak bolała.
@Efektdomi ja wlasnie podziwiam takie mamy co mają 3 pod rząd. Ja jestem mamą rok po roku i wiem że ciężko ale da radę ale zawsze myślałam jak to mają mamy co mają trzy razy rok po roku🙈

2 polubienia

Mój mam roczek i jeszcze nie chorował :upside_down_face: z czego się cieszę bo się bałam katarku u takiego maleństwa …. Przeszedł tylko nieoficjalnie (bo nie byłam u lekarza, tylko konsultowałam ze szwagierką) prawdopodobnie rumień zakaźny….mial przez tydzień takie wypieki na policzkach jakby był spoliczkowany ale poza tym nic mu nie było. Lekki stan podgorączkowy i to wszystko

Nie wiem jak to jest możliwe :see_no_evil: mój mąż ma kuzyna i tam jest drugie dziecko po roku, i trzecie po 2 latach. Ale babcia się do nich wprowadziła na jakiś czas.