Laureatki majowej edycji programu testowego 2026

U mnie dzis pomiedzy 12 a 14 ma byc :grin: moze uda mi sie go zlapac na miescie jak pojdziemy na spacer

1 polubienie

U mnie już jest :blue_heart:


Najbardziej jestem ciekawa tych ręczników jednorazowych i bambusowych i termometru.
Chusteczki już używaliśmy, a podkłady z canpol używamy praktycznie od porodu, z tym że teraz już tylko na wyjścia

8 polubień

Wow! Cudownie :star_struck: moj kurier ostatnio dopiero przyjezdza do mnie pod koniec dnia :frowning:

Mam i ja przesyłeczkę :grin::grin: kurier dostał ode mnie pralinki :slight_smile: aleeee co Wam powiem to Wam powiem mam przystojengo opalonego bruneta kuriera GLS i zawsze kukam za nim przez okno , ahhh tyle z życia :joy::joy::joy:

1 polubienie

ooo podziel sie​:heart_eyes: bo moj kurier to trudny przypadek :sweat_smile:

U mnie zawsze są kurierzy rano, jeden miał być dziś na 18 (nie wiem dlaczego sklep tak zaznaczył) i dzwonił czy może być szybciej bo jest w pobliżu. Wydaje mi się że jestem na samym końcu ich rejonu i zaczynają od końca żeby mieć później blisko do sortowni.

A bardzo proszę do mnie - mozesz na czas rozwozu przesyłek zamieszkać u mnie :grin::grin::grin:

U mnie przyjeżdżają Panie :slight_smile: jedna mega super mila. I taka drobniutka ze jak czasem widzialam jak paczki dźwigała to bylam w szoku.
Ostatnio byla inna Pani. Mniej synagyczna ake też ok :slight_smile:

2 polubienia

hahahha z przyjemnoscia, wreszcie miałabym paczke gls. bex problemu dostarczona za kazdym razem :rofl:

1 polubienie

Dziewczyny ale co ja mialamnz rana… oczywiście mloda co ranonchce na polko i polko. Dzis założyła buty I stoi o 7 w pampersie. Zjadla mi 3 rafaello do tego i takie jej śniadanko :face_with_peeking_eye: mowie ok choć ubiorę Cie i idz. Poszla ,.ja zajeta młodszą i myciem podłogi. I dzwini dzwonek , myślę kurier a tu jaka babeczka a ja jeszcze w piżamie i mowi że dziwna sprawa bo jakies dziecko .idzie wzdłuż drogi mowi swoje imie i ze idzie do babci. Kuźwa to moja corka byla ,.wyszła pod bramą / mamy szparę sporą / i poszla w dół , zawal serca mialam. Nim sie ubralam i tak tylko dresy i bez stanika w gorze od pizamy wyleciałam a mąż tej babeczki ją niósł mi na rękach ,.DZIEWCZYNY ona mi uszla z 500 metrów chodnikiem. Boze ile nerwów to moje. No przeciez albo by ją auto mogło potrącić / jest ograniczenie do 40 a miejscowi jeżdżą po 80 km / albo policja nawet by mogła przejeżdżać i wtedy problemy jak stąd do Maroka :astonished::astonished::astonished::astonished::astonished: podziękowałam babeczcce , sa od nas ze wsi ale ich nie kojarze wgl bo bym podeszla do nich z czekolada raz jeszcze dziękujac za troske. Ona mi powiedziala ze wybrała nasz dom jako pierwszy i dzwoniła.

1 polubienie

Mój też nawet nawet młody taki on pewnie bardziej byłby moją córką zainteresowany niż mną :rofl::rofl: ale kto mi patrzeć zabroni i jest jeszcze przy tym taki miły,bardzo proszę, miłego dnia życzę, :rofl::rofl: ale kurcze jedną wadę ma. Przyjeżdża jak mąż jest w domu :rofl::rofl:

O kurcze masakra jakie dzieci mają pomysły. Dobrze że nic się nie stało. Tak naprawdę minuta nieuwagi i tragedia gwarantowana. Powiem ci szczerze że ja też zwracam uwagę jak dziecko idzie samo bo czasem ludzie przejdą obok i nie sprawdza czy wszystko ok. Tak jak piszesz zawał murowany. Kiedyś też coś robiłam na podwórku mały sobie jeździł traktorkiem i nagle cisza nie ma go nigdzie. Myślałam że zwariuje kurcze no nigdzie na podwórku go nie było a on wszedł za garaż tam jest tak pół metra od płotu ciasno bardzo a wszedł tam bo jakieś fajne kamyczki tam leżały i chciał sobie wziąć. Kurcze przez te 3 minuty to ja nie wiedziałam co mam robić :face_with_diagonal_mouth:

matko i córko, dzieciaki to mają pomysły :face_with_peeking_eye:
to moj nieraz sobie pomysli nie wazne w czym jest idzie drze klamke i będzie szedl​:roll_eyes::face_with_peeking_eye: raz mąż nie zamknal to wylaz za drzwi na klatke
ale takich ludzi sie szanuje ze przyszli bo nieraz porwanie potracenie cuda na kiju i zazwyczaj znieczulica. dobrze ze tak sie skonczylo .

@LawiBlue oj czasem byś mogka sie zdziwic. niektorzy wlasnie wola takie hot starsze doświadczone mamuski​:sweat_smile::sweat_smile:

To faktycznie nie zle ale dobrze ze nic sie nie stalo ;(
M
Ja kiedys wyszlam na zakupy wsiadlam w auto i pojechalam maz został z dziecmi, a moj syn wyszedl za mna zszedl sam z 2 pietra z bloku i szedl szukal mnie , moja corka poszla do meza ze Kubus uciekl​:face_with_peeking_eye: moj maz myslal ze ona zartuje bo przed chwila go slyszal jak sie bawi , moj maz szybko buty ubral i za nim a ten juz byl na dole :speak_no_evil::speak_no_evil::roll_eyes:

A ja dziś nie wiem co robić zgłupiałam. Mały w żłobku ja w domu pierwszy raz bez niego i jakoś tak mi nieswojo. Nie wiem co w ogóle robić :joy::smiling_face_with_three_hearts::heart_eyes:

@MamaSloneczka no to miała mega stres, ale jak to zrobiła że tak szybko się przemieściła :face_with_peeking_eye:

Ja moje paczki zazwyczaj przekierowuje do żabki wiec czekam na powiadomienie i nawet w deszczu podreptam :grin: kuriera z gls mam fajnego ale nie przystojnego :rofl:

@MamaSloneczka o kurcze ale przygoda dobrze, że sa serdeczni ludzie i że wszystko się skonczyło dobrze

1 polubienie

No to ja podziwiam że wy macie tak szybko u mnie zawsze pokazuje najpóźniejszą godzinę na razie nastawiona jest 14:00 ale obawiam się że będzie bliżej 15:00

@Efektdomi Ja mam to samo zawsze jestem ostatnia na liście

to ja też zaczelam przrkierowywac do punktu niedaleko bloku bo znudzilo mi sie sluchac jego problemów :rofl: i akcji ale ostatnio raz nie przekierowałam to nauczyl sie dostarczyc jak nalezy

To widzę że masz egzemplarz bardzo samodzielny. Ale szczerze współczuję Boże można naprawdę zawału dostać a dzieciaki mają wyobraźnię No co I nie ma u nich za chwilę

@MamaSloneczka to od rana ciśnienie wysokie. Najwazniejsze ze w porządku ludzie i nic sie nie stalo.
A.coreczka ile ma? (Pewnie sie gdzies przewijalo ale ja juz chyba przestaje ogarniac).

@MamaMalychStopek to minie :heart: ja tu kiedyś pisalam ze 5 dnia moje dziecko mi nawet juz nie pomachalo w zlobku. A ja siedzialam w aucie i plakalam. Bo jak to…