Magia Świąt - Wasze sposoby

U mnie choinka juz jest , ale jutro sie wlasnie musze wziac za pakowanie prezentow bo zaraz sie nie wyrobie :laughing:

Ja właśnie mam ambitny plan zrobić to dzisiaj ale mały średnio współpracuje bo jeszcze nie śpi :rofl::rofl:


U nas już ubrana :heart:

3 polubienia

U mnie mloda tez nie spi :see_no_evil: w ogole dzisiaj tez chcialam to zrobic w ciagu dnia ale stwierdzilismy z mezem i bratem , ze skoczymy na zalupy spozywcze juz dzis , bo jednak w poniedzialek jest 22 grudzien i wtedy ludzie oszaleja … no.oszaleli juz dzis :see_no_evil: wyobrazcie sobie , ze bylismy w 7 sklepach bo zawsze czegos brakowalo . W jednej biedronce to nawet wody gazowaniej nie bylo … zadnej firmy :see_no_evil:

@asiam1 @Karcia nasze dzieci chyba się dzisiaj zsynchronizowały bo mój syn dosłownie przed chwilą dopiero padł, a powinien spać od conajmniej godziny :grinning:
A co do zakupów to ja dzisiaj dopiero w 4 sklepie gąbki do naczyń dostałam :sweat_smile: aż czasy pandemii mi się przypomniały

1 polubienie

Hahah o to to ,normalnie czasy pandemii . Ale to byl ogolno swiatowy chaos , bo ja wtedy musialam mieszkac w niemczech i tam tez papieru toaletowego nie szlo kupic , tak samo jak plynu do dezynfekcji . Jesli sie jakies pojawialy to z dopiskiem , ze mozna kupic np tylko 2 na gospodarstwo domowe :rofl:

Ja mam koleżankę która wtedy pracowała w drogerii to mówiła że pewnego dnia ludzie rzucili się na żel aloesowy, ten taki holika holika i się zastanawiała o co chodzi, przecież normalnie raz na jakiś czas się sprzedawał a tu nagle wykupili wszystko :face_with_monocle: Okazało się że jak zabrakło wszędzie płynu do dezynfekcji ludzie zaczęli robić żel antybakteryjny z tego żelu i spirytusu :grinning:

Przepiękna jest :heart::smiling_face_with_three_hearts::christmas_tree:

1 polubienie

Dla mnie najgorsze było jak w przerwie w pracy nie mogłam nic w żabce kupić do zjedzenia, bo wtedy wypadała godzina dla seniora. A na zakupy spożywcze jeździłam o 22 bo wtedy były najmniejsze kolejki do sklepu :see_no_evil:

Haha , jak cos jest glupie ale dziala to nie jest glupie :rofl:
Ale wtedy naprawde byl szał … nawet maseczki kosztowaly majatek a co dopiero taki plyn do dezynfekcji.
Najlepsze bylo jak kazali nosic maseczki a ja ich tak bardzo nienawidzialam i kazalam mojej mamie uszyc mi maseczke z czarnej koronki :rofl: wiec na ryjcu mialam ale sobie oddychalam jak pańcia :rofl: i wiesz , ze nigdy nikt do mnie sie o to nie przyczepil :rofl:

Genialne :smiley: że też na to nie wpadłam. W pandemii próbowałam pojechać do pracy na rowerze, po jakiś 3 km myślałam że się uduszę w tej maseczce :see_no_evil: więc przerzuciłam się na samochód, to były cudowne czasy gdzie dojazd zajmował mi 15 min, zamiast 1,5 godziny :joy:

O tak , te pustki na ulicy to bylo zloto .
Ale godziny dla seniora to byla masakra

A najlepsze jest to że seniorzy i tak guzik z tego korzystali :grinning:

Ja to jestem zdziwiona skąd się biorą ludzie w sklepie np. we wtorek o 11, czy oni nie pracują ? :sweat_smile: specjalnie chodzę o takich porach żeby nie było kolejek i często mam zdziwko :sweat_smile: a seniorzy to mają swój świat :laughing:

Wiem, że ludzie pracują na różne zmiany, ale dla mnie jakieś takie typowe jest to że każdy pracuje od pon-pt od 8 do 16 :face_with_peeking_eye:

My zakupy zostawiliśmy na poniedziałek. Mam nadzieję, że kupimy co potrzebujemy. Mąż przeziębiony. Synek też a ja sama nie ogarnęłabym dużych sprawunkow.

Jak przeszłam na l4 w ciąży to też gdy zaczęłam jeździć na zakupy przed południem dziwiłam się skąd Ci ludzie, no dosłownie czułam się oszukana :laughing: myślałam że będę sobie spacerować spokojnie między alejkami, zero kolejek a tu zdziwko :grinning:

O to to ! Ja zawsze próbuje byc taka cwaniutka i jezdze albo rano albo wieczorem przed zamknieciem i sie okazuje , ze takim cwaniactwem cechuje sie pol miasta :rofl:

Ja jutro piekę piernik, muszę ogarnąć prezenty, na 17 mam jeszce z pracy spotkanie wigilijne i mam nadzieję, że nie zabraknie mi dnia :rofl:

Matko jedyna ! Wielozadaniowa kobieta ! Ja chce jutro tylko czy az troszke posprzatac i zapakowac prezenty i najwazniejsze ! Przetrwac nastepny dzien :rofl:
Dobrze , bo z małą bedzie bawil sie mąz wiec moze uda mi sie ogarnac za jednym podejsciem

1 polubienie

No niestety wszystko mi się teraz narzuca, bo jeszcze ta przeprowadzka. Piernik miałam pięć dzisiaj, ale musiałam jednak zostać z córką, bo mąż przewoził meble, bo miał dostępnego busa, więc przełożyłam to na jutro :sweat_smile: