To nieraz jacyś młodzi jak psiknęli to od razu powiedzieli „coronawirus” ![]()
@daga1271 bardzo fajna ta choinka ![]()
U Nas na wsi żadnych akcji choinkowych. Może coś w Krakowie jest ale nawet nie chciałoby mi się jechać:)
Ja powiem ci umyję włosy i włosy przy czole mi wykręcają się w różne strony no masakra z nimi , najgorzej jak umyję w nocy przeschną ale jeszcze gdzieniegdzie wilgotne i położę się spać a rano mam fale dunaju ![]()
Zazdroszcze , ze mozesz oddaqac krew ! Ja zawsze chcialam i to w ogole bylo moje takie ciche marzenie , ale za kazdym razem jak jade z checia oddania krwi to mnie gonia i pytaja z czym ja do ludzi przyjezdzam . Nie mam zyl
bylam wczoraj na pobranou krwi w labolatorium i tak sie konczy zawsze
Współczuje
u mnie też jest problem z żyłami. Jak miałam sprawdzana krzywą to nie mogli się wbić drugi raz i próbowali mi z dłoni pobrać krew, a na dłoniach jeszcze gorsze żyły
za to w szpitalu bardziej stresowało mnie wbicie wenflonu niż same cc ![]()
U mnie tez zawsze jak pobierają to mowia oj cos nie widac zyły , boje sie ze peknie ![]()
![]()
a ja cooo ? I zawsze zostaje siniak ja pol reki
Ja nigdy nie mogłam bo za mało ważyłam, teraz na bank waga sie zgadza ![]()
ale ja jestem straszna panikara jesli chodzi o pobieranie krwi. Teraz w coazy mam co miesiac musze chodzic to ledwo wychodze o własnych siłach i od razu do domu spać ![]()
Piękny gest
ja oddałam krew dwa razy w życiu, a chciałam więcej ale często hemoglobina się nie zgadzała i nie chcieli ode mnie brać
za tym drugim razem jak sie udało to po pobraniu prawie zemdlałam i Panie mnie musiały położyć na łóżko głową w dół i przynosiły mi herbatkę
także do tej pory mam jakiś strach i obawy do oddawania krwi, a jak chodzę na pobrania do badania w ciąży to odwracam głowę i w myślach muszę sobie mówić "na spokojnie, wszystko dobrze, nic się nie dzieje"![]()
Też odwracam ale raz była taka cisza na pobieraniu i ona wbiła ta igłe i słyszałam jak ta krew leci jakbym włączyła na maksa wode tylko maluteńkim kranikiem. Ja do niej przerazona czy to moja krew tak leci pod takik cisnieniem a ona zadowolona, że tak że super nawodniony organizm a mi się nogi uginały ![]()
Takie komentarze dla ludzi powiazanych z medycyna sa normalne i traktowane jako “komplement” a my przerazeni ![]()
Jak bylam w szpitalu to przyszla pielegniarka i mowi , ze trzeba malej jutro wenflon wymienic a , ze juz ma cale raczki poklute to ona jej w glowce zrobi i po problemie .
Mi sie swiat zawalil , nogi minsie ugiely i nie wykrztusilam ani slowa . Tego dnia jak przyszla nastepna pielegniarka pytam jej czy to musi byc w glowce i , ze ja sobie z tym widokiem nie poradze , a ona , ze to normalne ale rozumie moje obawy ,bo one widuja to na codzien a ja bym widziala 1 raz i to jeszcze na mojej najwspanialszej coreczce. Pozniej przyszla zas inna i znowu atakowalam temat , czy nie ma innej opcji . Oczywiscie cala noc nie spalam … na drugi dzien przychodzi ta sama i od progu mnie przeprasza . Mowi ,ze nie ponyslala i po prostu za szybko rzucila , bo dla nich to normalne i calkowicie bezpieczne a wiadomo ze dla mnie zwyklego smiertelnika ta wizja byla straszna. Finalnie udalo sie w rączkę, Pani bylo mnie chyba szkoda
Ja właśnie przestałam już myć włosy wieczorami bo rano była tragedia
albo jak wysusze suszarką to jakby każdy żył swoim życiem
Moje dziecko raz miało na szyjce!! Boze jak sie upłakałam widokiem
szczescie w nieszczesciu wyrwał to to założyli mu na raczce normlanie
ale musiał biedny cierpiec 2 razy
Współczuję, ale mam to samo…
Moje żyły lubią uciekać. Niby widać, pielęgniarka wkuje się i nagle nie leci… i jeszcze słyszę tekst, ale ma Pani cwane żyły, albo że za mało nawodniona jestem i nic nie leci…
Jak miałam krzywą cukrową, wyszłam z 5 wkłuciami i skończyło się tylko na tylu bo pielęgniarka naprawdę miała wprawę i pewną rękę.
Ja uważam, że dużo też zależy od osoby która tą krew pobiera.
Chciałabym też oddawać krew, bo jestem uniwersalnym dawcą, no ale moje doświadczenia z pobieraniem nie zachęcają mnie jakoś mocno…
Ja też byłam kilka razy, ale zawsze miałam za niskie ciśnienie. Też mam problem z żyłami, ale nie aż tak jak u Ciebie. A pijesz dużo wody dzień przed? U mnie to zdecydowanie ułatwia sprawę
@Wesola95 oświecenie głowy to konieczność
ja generalnie jestem wytrzymała na ból, ale pobieranie krwi mnie zawsze bardzo boli.
Piękna choinka
taka pomysłowa ![]()
![]()
Mojemu synkowi pobierali z główki i to już nie w szpitalu, a w przychodni zdrowia na dodatkowych badaniach. Bardziej to chyba ja przeżywałam niż on, bo mam wrażenie, że nawet nie poczuł, poszło sprawnie ![]()
Tal , pije bardzo duzo wody , mowia , ze taka moja "uroda "
@MamaKins tak to wyglada strasznie i dlatego nie moglam sobie z tym poradzic i wrecz blagalam zeby nie robili w glowce . Tym bardziej , ze martwilam sie , ze na przyklad przy karmieniu ja moge jej cos uszkodzic przy ttm wenflonie , a , ze to moja pierwsza dzidzia to nie mialam zadnej wprawy
O kurcze współczuję, u mnie to żyły zawsze są dość widoczne ale w ciąży to tak skłóta byłam że na ręce siniak na siniaku czasami dzień po dniu miałam pobierana krew ![]()
@Wesola95 ważne że próbowałaś oddać krew wiadomo nie każdy jest stworzony do oddawania krwi i daje radę oddać. Często właśnie bywa że niektórych ludzi nie dopuszczają bo albo coś nie tak ze zdrowiem albo waga nie taka . U ciebie inna przyczyna zawsze mozesz w inny sposób pomóc ludziom jeśli będziesz chciała niekoniecznie oddając krew😊
@Efektdomi mój tata też lubi panikować jak miał dostać zastrzyk w przychodni to zwiał do domu🤣
Świetnie to rozumiem, bo jak dostaliśmy skierowanie na badanie to byłam pewna, że z rączki albo z nóżki będą pobierać, a tu mówią, że z głowy. I ja też nie mogłam spać przez to. Przy pierwszym dziecku wszystko wydaje się straszne i trudne i chyba to taka nasza normalna reakcja.
A kojarzycie zaczytana.querida na Instagramie? Ona jest mama Mieszka, który choruje na hemofilię. Ja nie mogłam czytać tych historii szpitalnych, a co dopiero być mamą i patrzec na to cierpienie.
