Makijaż codziennie czy tylko od święta?

Jak ja nienawidzę jak przemieszają. Ja wiem, że dla nich potencjalny zysk w związku z tym że jest większa szansa że ludzie kupią coś innego. Ale jak ktoś się spieszy to masakra

I jeszcze te palety na srodku alejek :see_no_evil: ze i tak sie nie da wszedzie swobodnie dostac … a z wozkiem to juz w ogole . Wiec takie latanie i szukanie to tragedia

Ja poczytam kto co robi i zobaczę na co najbardziej będę miała ochotę :face_with_peeking_eye: bo co chwilę zmieniam zdanie :joy::joy:

2 polubienia

Tak właśnie robią to chwyt marketingowy, a mnie to mega wkurza bo człowiek się przyzwyczai i wie gdzie co jest tak później lataj po sklepie i szukaj… mega to słabe dla klienta . Ja jakoś przez to nie kupuję więcej ,jak mnie jakiś produkt nie interesuje to go i tak nie wezmę :flushed:
@Magdallenka0897 ja Karpatke i snikersa🥰

2 polubienia

Dokładnie mam te same odczucia a już wkurzenie level master jak się spieszysz

Ja też mam taki plan właśnie xd i sałatkę muszę jakąś ogarnąć xd macie jakiś ciekawe, poza konieczną jarzynową? :stuck_out_tongue: (jak pisałyście w wątku jak wygląda Wielkanoc ) to nie piszcie zaraz powinnam tam dotrzeć :stuck_out_tongue:

Ja robię mix sałat , kurczak pokrojony w paseczki obtaczany w przyprawie gyros, kukurydza , ser żółty starty na drobnych oczkach i sos czosnkowy wszytko ukladane na przemian warstwowo i na górze grzanki . Mmm uwielbiam ta sałatkę dziś kupiłam składniki.

1 polubienie

No teraz karpatke też bym zrobiła :face_with_hand_over_mouth: tak samo jak kopiec kreta za mną chodzi :face_with_peeking_eye::joy: @ironiczniepateyczna ja lubię jeszcze zrobić taka tortellini

1 polubienie

Ja bym tego 3 bita zrobila :drooling_face::drooling_face:
Ale juz widze efekty na wadze … a jak zrobie 3bita to sie nie opamietam :rofl::sweat_smile: chociaz 1 dzien nie przekresla calosci to nie chce sie kusić :see_no_evil:
W ogole netto tez u mnie przebudowali … i to jeszcze tak , ze nie da sie przejsc z ostatniej alejki do 1 na skroty , tylko znowu caly sklep trzeba zwiedzic , wiec jak sie chleba zapomni czy bulki tartej to masakra … w ogole ostatnio zauwazylam , ze netto to mega drogi sklep

O w sumie brzmi super! @Magdallenka0897 Z tortellini też właśnie nie robiłam dawno :slight_smile:

1 polubienie

Ja jak już się maluje to dla siebie, bo lubię. Kiedyś lubiłam malować oko cieniami, dodatkowo zawsze miałam kreski. Teraz zdecydowanie wolę delikatniejsze makijaże, niedoskonałości lub przebarwienia zakrywam korektorem, na to puder, bronzer, brwi podkreślone kredką i tusz do rzęs. Oczywiście zawsze na twarz spf 50 bez względu na to czy robię makijaż czy nie. :blush:

1 polubienie

A z jakiego przepisu robisz ? :smiley: za mną już chodzi jakiś czas więc będę robić :smiley:

1 polubienie

W sumie ja za każdym razem w necie szukam xd a Ty masz jakiś sprawdzony? :wink:

Taaak, ja zawsze robię z tego przepisu :smiley:

@asiam1 a jak ci idzie picie wody ? I nie jedzenie słodyczy? U nas Netto nie ma , był to zamknęli , bo właśnie za drogo było

1 polubienie

Ogolnie to sie trzymam , kolejne kilo mniej na wadze wiec ciagle jakos mnie to napedza . Nie idzie to jakos super szybko w dol , ale moze to i dobrze . Czasem dam sie ja cos skusic , ale staram sie zeby bylo to naprawde od czasu do czasu . Zazwyczaj chodzi o jakies ciasto niz o jakiegos batonika na przyklad . Wode pije ciagle . I ciepłą i w ciagu dnia :muscle: wlasciwie woda towarzyszy mi ciagle i tak sie teraz zaczelam zastanawiac ile w ciagu dnia jej tak naprawde wypijam . Chyba jutro policze :see_no_evil:

Oki bardzo mnie to ciekawi :smiley: a jak to robisz , ze Cię nie ciągnie na słodkie? :see_no_evil:

Jak jeden dzień sobie zjesz to nic się nie dzieję , podobno idzie w urodę :rofl: więc możemy sobie pozwolić. Ja po detoksie słodkiego też pięknie zgubiłam sporo kg aż mnie to bardzo cieszy i myślę jak tu się opamiętać zrobiłam aż dwa ciasta na święta :rofl:

Ale super że twój mąż się tym zajmuje też uwielbiam takie wyroby , u nas tylko wujek raz na jakiś czas coś uwędzi :blush:

1 polubienie

Jak mam byc szczera Madziu to w ciazy , by mi sie nie udalo wygrywac sama ze sobą . Teraz kieruje sie taką logiką , ze chudniecie to proces malych kroczkow . To , ze zjem dzis kawalek ciasta nie sprawi , ze przytyje , ale to , ze nie zjem ciasta , batona czy czipsow napewno przyblizy mnie do mojego celu… wiadomo , ze jak raz odpuszcze to nie zrzuce wagi , ale raz , drugi , trzeci i sie zbiera. W ogole tak zeby sie posmiac to powiem Ci , ze moja maz kupil kiedys takie mieciutkie ala batoniki , duza paczka kazdy pakowany osobno . Przyniosl mi , a ja polozylam go sobie na szafce , tak na widoku i mowie , ze ja chce tylko tego jednego , i reszte niech sobie zje . I ten batonik tak sobie lezal na szafce jak moje “trofeum” , bo zawsze jak na niego patrzylam to odrazu w glowie mialam te “male kroczki” :rofl: ale mąz w koncu go zeżarł :see_no_evil:
To nie jest tak , ze mnie nie ciagnie , bo czasem naprawde bym cos jednak zjadla

1 polubienie

Ja to szybki makijaż rzęsy brwi usta i fajrant. Zazwyczaj uczesana w warkocz albo kucyk :joy: