My w szpitalu dawaliśmy Nań opti pro. Na początku też taki dawaliśmy, ale trochę się zmartwiłam jak się okazało że syn dostawal przez 4 dni mleko z wycofanej partii. Teraz daje Kendamil. Tylko jego można kupić albo puszkę 800 g albo uzupełnienie 600. I jak ja daję raz dziennie mm to nam się marnuje. Ale wydaje mi się że mleko warte uwagi.
My również w szpitalu mieliśmy w butelczkach bebilon prosyneo ha, ale nie miałam konieczności używania później w domu. Ja rozważałam Kendamill lub Laktowit, ale na razie zostanę jeszcze przy odciąganiu tyle ile się da
Przez te afery z nan podobno jest ciężko dostać teraz kendamill. Są momenty że jest cały czas dostępne ale też są momenty że nigdzie nie da się kupić.
W sumie się nie dziwię, ostatnio też coś było z mlekiem bebiko a jednak nam i bebiko to takie najpopularniejsze i najczęściej wybierane mleka. Współczuje w tym momencie rodzicom którzy muszą swoje dzieci karmić mm
To jakaś aplikacja? ![]()
tak, " oalert" polecam
Ja musiałam przejść na mm i właśnie daje synkowi nan, ale poważnie się zastanawiam nad relaktacja. Może uda się zrobić jeszcze raz próbę do karmienia mieszanego, bo po takim czasie nawet nie liczę że uda rozkręcić sie laktację na tyle żeby wystarczyło synkowi. Miesiąc temu synek nie chciał pić mojego mleka, nawet z butelki. Ale teraz jest wybredny nawet z mm. Wydaje mi się że to moze być związane z ząbkowaniem ale trochę za wcześnie na to
A ile jesteś już po porodzie? Fajna jest grupa na Facebooku „mamy ściągające mleko - karmienie piersią inaczej” i „laktacja i relaktacja. Grupa wsparcia dla mam karmicielek”. Ja ogrom wiedzy z tych grup wyciągnęłam i właściwie dzięki nim rozkręciłam laktację po tym jak mój syn odrzucił pierś i nieefektywnie ssał
@Wesola95 dzisiaj wychodzimy dlatego pytam bo coś muszę kupić ale laktacja powoli powoli się rozkręca. Ale no nadal powoli …
Miałam transfuzję i inne perypetie więc orgazmim walczy najpierw o naprawę a potem o laktację więc myślę że zaraz nie będziemy potrzebować mm bo pienie pije z cycka a ja staram się coś odciągnąć ale no jak się denerwuje i głodny to coś muszę dać. A jestem przerażona tym co widzę o tych wycofaniach. Dlatego myślę nad bebilon w tych małych buteleczkach ale też były perypetie więc nie wiem co najbezpieczniejsze bo w ogóle nie nastawiałam się na mm
Ponad 3 miesiące, najpierw byłam KP, ale laktacja się posypała bo synek miał wzmożone napięcie i źle ssał więc robiły mi się zastoje, zapalenia itd przez antybiotyk musieliśmy przejść na tydzień na mm i laktacja się trochę posypała. Później karmiłam mieszanie KPI +MM a odmieniała już tylko mm. Zobaczę te grupy na fb żeby jeszcze powalczyć o moje mleko. Trochę żałuję że tak szybko zrezygnowałam z karmienia moim mlekiem, ale bałam się że moje szkodzi synkowi (miał straszne kolki ale z perspektywy czasu myślę że to przez niedojrzały układ pokarmowy a nie mojemleko)
To miałyśmy podobną sytuację, mój mały też miał wzmożone napięcie w obręczy barkowej, źle ssał, nie opróżniał dobrze mi piersi i miałam zastoje, później zapalenie leczone antybiotykiem. Ale ja nie musiałam odstawiać przy tym antybiotyku i ciągnęłam dalej kp+kpi aż nie odrzucił piersi mi calkiem. W momencie przejścia na całkowite kpi odciągałam ledwo po pół litra mleka dziennie. Zawzięłam się i udało mi się wypracować ilości na poziomie 1,2-1,4 litra. Ale to potrzeba czasu, nie kilka dni a kilka tygodni. W twoim przypadku byłoby to jeszcze cięższe bo miałaś przerwę, ale jeśli czujesz że dasz radę spróbuj, ja na pewno będę trzymać kciuki a jak będziesz mieć pytania służę pomocą ![]()
U mnie niestety antybiotyk zmienił smak mleka i synek nie chciał pić - jestem uczulona na penicyliny więc miałam antybiotyk z innej grupy i ten niestety zmienil smak mleka. Wiec o ile sam antybiotyk nie był przeciwwskazaniem do przejścia przez tydzień na mm to już smak mleka synkowi niesmakowal no i miał też rewolucje żołądkowe mimo tego że dawałam mu probiotyk. Wiem że już nie ma szans na KP- kilka razy próbowałam synka przystawić to już zapomniał do czego śluzy piers. Dziś porozmawiam z mężem czy robić kolejną próbę do KPI po takiej przerwie, bo wiem że bez jego pomocy nie mam szans na rozkręcenie laktacji
Nie no co ty, nie było przez tydzień na Gemini, ale na dr max i Ziko było dostępne
Ja też naiwnie myślałam że wrócimy do kp, mały aż płakał jak go przystawiałam, kompletnie nie wie o co mi chodzi i co mu wkładam do buzi
porozmawiaj z mężem bo faktycznie rozkręcenie może od Ciebie wymagać nawet 10-12 sesji. Ja rozkręcałam robiąc 9-10, więcej nie dałam rady mimo pomocy męża
na Instagramie konto**@modyfikowanamama** jest bardzo pomocna przy wyborze mleka
są mleka gos/fos
z samym gos
z samym fos
z hmo
z MGFM
i trzeba dopasować do dziecko czy woli full wypas czy np z samym gos
Jeju co się dzieje z tymi mlekami? Strach podawać dziecku mm. Ale powiedzcie mi bo w sumie nie wchodziłam głębiej w temat. Jak np wycofują jakąś partie mleka to co jest jakiś komunikat do wszystkich sklepów i te mleka są jakoś blokowane żeby nie można było ich kupić ?
o tak tez polecam to konto
dużo mądrych informacji.
@Karcia no tak powinno byc
np jak była afera z nan to nagle w szpitalu zniklo powiedziały że “skoczyło się” z neta się dowiedzialam o skażeniu wiec podejrzewam ze sklepy też dostaja takie info
Pracowałam kiedyś w sklepie i przychodził nam odgórnie mail z numerami partii i szukaliśmy, takie akcje były z jajkami skażonymi salmonellą na przykład
@Mamusia22 No ja mam nadzieję ale najgorzej jak np ktoś kupił zapas 3-4 puszki i teraz co do wyrzucenia o ile oczywiście jeszcze się rodzice dowiedzą o tym i nie podadzą dziecku. No ale załóżmy że nie podadzą to co pieniądze w błoto wyrzucone? Czy można jakoś oddać to do sklepów i odzyskać pieniądze?
Wydaje mi się że normalnie powinno się oddać do sklepu i dostać kasę bo przecież sklep też odsyła do producenta i odzyskuje poniesione koszty