Must have, rzeczy niezbędne dla niemowlaka

Dokładnie! Początkowo miałam wszystko w szufladach, a później dostałam ten koszyk i okazał się zbawienny :heart_hands:

Koszyk to najlepsze co może być. Właśnie słyszałam dobre opinie o tym z przegródkami

tak rownież polecam :wink: wszystko na swoim miejscu

1 polubienie

Jaa, też polecam :blush: :blush:

U mnie też te koszyczki się bardzo sprawdzają :slight_smile:

1 polubienie

No i u mnie must have to był inhalator :rofl: ale to mi się przydało już w ciąży, kiedy chorowałam i tak naprawdę niewiele można wtedy wziąć z leków

No w sumie mi też, to akurat każdemu się przyda :smiley:

Swietne sa body kopertowe i pajacyki na zamek - mniej stresu ze zrobimy krzywde bobasowi zakladajac mu ciuszki przez głowę :wink: mi super sprawdzily sie waterwipesy bo jako jedyne nie uczulały dziecka oraz laktator- bo mala nieefektywnie ssała piers i podawalam jej wtedy moje mleko tylko odciagniete laktatorem :blush: na pewno zaopatrz sie w duuuuuzo wody :grin:

1 polubienie

O tak! Niezbędne urządzenie… ktorego nie warto chowac. U mnie jyz wkomponowal sie w wystroj sypialni

Mój niestety jest tylko do 9 Kg, a córka ledwo 5 miesięcy i zaraz przekroczy wagę :rofl:
Myślę, żeby kupić jeszcze jeden, jakiś na większe wagowo dziecko :sweat_smile:

Zazdroszcze. My tymczasowo mieszkamy z dziećmi u teściowej. Czasem obiad ugotuje, czasem starszakami się zajmie i to tyle z pomocy. Momentami mam wrażenie, że jej przeszkadzamy wręcz. :pensive:

Polecam łóżeczko turystyczne na kółkach-do małych mieszkań jak znalazł. My je traktujemy jako miejsce do spania dla małego. Do 9 kilogramów wagi dziecko może w nim spać.

To i tak masz dobrze. Mieszkając samemu jest dużo ciężej bo tylko czasem na chwilę mama wpadnie.

Dokładnie, moja mama daleko mieszka to nie mam takiej pomocy od zaraz

Tak, pomoc kogoś bliskiego jest bezcenna!

1 polubienie

Ale i tak fajnie jak jest jakakolwiek pomoc. Nawet mala. My z mezem sami jestesmy. Moja mama, ktora z Nami mieszkala, zmarla 14 miesięcy temu jak Maly mial niecale pol roku. Mamy tylko wujka i ciocie ktorzy juz maja swoje lata. Takze w kryzysowych sytuacjach na 2-3h zajmą sie Synkiem. A tak to musimy radzic sobie sami. Tesciowie mieszkaja prawie 70km od Nas ale razem z wnukami wiec prosimy o pomoc jak naprawde nie mamy wyjscia.

A to u nas akurat pomoc z jej strony jest ogromna i jestem jej za to niewyobrażalnie wdzięczna :heart:

No wiadomo, zawsze to lepsze niz nic. Tylko, ze u nas jest jeszcze taki problem, że teściowa nie do końca radzi sobie z opieka nad dziecmi i po prostu nie raz strach jak one z nią zostają. To znajdywalismy ostre noże zostawione na brzegu blatu w kuchni, to sekator na podwórku zostawiony w zasiegu rąk dzieci, a to gorąca herbata na stole. I naprawde delikatnie probawalismy rozmawiać o tym i może trochę jest mniej takich sytuacji, ale wciąż sporadycznie zdarza się jej o czymś zapomnieć.

to rzeczywiście ja tez bardzo bym się bala na dłużej zostawić dziecko pod opieka

Niby mogę z nią zostawić dzieci, ale zawsze z tyłu glowy jest taki niepokój, że moze coś się stać i wolę je wszystkie tarabanić ze sobą.