Nowy rok 2026/ Sylwester

O nie to ja nie bawie sie w takie ryzyko :face_with_peeking_eye: szybciej owszem ale zawsze zgodnie z innymi przepisami .
Zatrzymuje sie na kazdym (!) Stopie , na kazdym warunkowym , nie wyprzedzam na ciaglej . Zawsze przepuszczam na pasach a jesli ktos dochodzi dopiero to wole sie zatrzymac i poczekac niz przyspieszyc zeby przejechac pierwsza .

Ja mam podobnie jak Ty, do tego jeszcze często przepuszczam samochody z bocznych uliczek, bo chcę żeby inni też mnie wpuszczali :smiley:

Hahah o matko to nieźle , ale wiesz muszą robić kontrolne badania dlatego że kobiety w ciąży także potrafią pić mimo ciąży , ich już nic nie zdziwi .
Z resztą tyle się słyszy że kobieta urodziła i była kompletnie pijana i dziecko miało alkohol we krwi…:slightly_frowning_face:

Ja nie wiem jak mozna pic w ciazy :frowning: ja duzo piłam coca coli ale jak dowiedziałam sie ze jestem w ciazy odstawilam odrazu :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

Szkoda tych dzieciątek później, poszkodowanych z tym FASem :frowning:

@ewelka8990 ja to samo, a piłam jej naprawdę dużo, ostatnio mąż mi dał łyka i jak spróbowałam to aż mnie odrzuciło, takie słodkie to paskudztwo :face_vomiting: ja nie wiem co ja wcześniej w tej colce widziałam cudownego i pysznego :sweat_smile:

Boże to jest dla mnie niwprawdopodobne

Ja w sumie lubie sie napic od czasu do czasu jeszcze taka zimna z lodowki :wink: ale to naprawde musi mi sie chciec tak to pije wode :wink:

Ja tak mam jak odstawię słodycze na kilka dni to takie słodkie napoje mnie odrzucają . Jak zaczęłam pić wodę to słodkie napoje tak mnie odrzucają :persevere::persevere:

Ja lubie ale bez cukru , kazdy napoj musi byc “zero” bo odczuwam ogromna roznice w slodkosci , chociaz jak zaczelam pic bardzo duzo wody to nie czuje takich ciagotek do napojow gazowanych

@Wesola95 , @ewelka8990 @Mamamamusia mi też szkoda tych maluszków, nie wyobrażam sobie jak można pić w ciąży…ja w życiu nawet łyka bym nie zrobiła w ciąży alkoholu…wiem że niektórzy piją lampkę wina twierdząc że to nic złego, że pomaga krążenie. A nawet niewielka ilość alkoholu może powodować poważne komplikacje , trąbi się to w mediach cały czas a dalej panuje ciemnota ludzka.

3 polubienia

Tak samo z paleniem papierosow, duzo kobiet mimo ciazy pani papierosy :frowning:

1 polubienie

Dla mnie to nie do pomyślenia …. Jak decydujemy sie na ciaze to chyba zdjemy sobie sprawe co i jak :woman_shrugging:t3:

Wiem, że takie bardzo patologiczne kobiety to robią no ale cóż. Mi jest szkods bardzo tych dzieci co
Po porodzie matka ich zostawia albo zostaja odberane i zostają takie same w tych szpitalach :frowning:

Jak raz byłam z synem w szpitalu to w łóżeczku obok był taki może 8 miesieczny bobas … i on tak zaczepiał, popłakiwał a pielegniari powiedziały żeby nie nosić go ani nie zabawiać bo one pozniej maja duzy problem :pleading_face: płakałam, że nie moge nic zrobic

1 polubienie

To jest przykre … ale zdecydowanie lepiej jak sa odbierane z patoloogi i jest szansa ze trafia do cudownego domu :slight_smile:

Masakra co ty mówisz? I zabraniały nosić tego maluszka bo co? Nie chce żadna pielegniarka później go nosić? Przecież te maluszki potrzebują tulenia :disappointed_relieved: potrzebują bliskości drugiej osoby​:disappointed_relieved: serce się kraje :disappointed_relieved: ja jestem za wrażliwa na takie maluszki odrazu wyobrażam sobie mojego maluszka i nie wyobrażam sobie żeby go nie przytulić jak aby zaczyna płakać ja zaraz go tyle albo zabawiam gdzechotkami.

Pewnie płakałabym tak samo jak Ty gdyby mnie spotkała taka sytuacja. Dziwi mnie taki brak empatii u położnych :frowning: w szpitalu w którym rodziłam był taki maluszek, który bardzo długo był w szpitalu i położne go nosiły i podchodziły do niego z dużą czułością.

Serce peka … teraz gdy zostalam mamą mam wrazenie , ze jestem turbo wrazliwa na takie rzeczy . Nie moge sie z tym pogodzic . Socjal media nie pomagaja , codziennie wyswietli mi sie cos co sprawia , ze naplywaja mi lzy do oczu . A najgorsze w tym wszytskim jest to , ze jest tak wiele par ktore staraja sie o adopcje a to takie trudne … i te dzieci musza tak dlugo cierpiec
Nie moge sobie poradzic z takimi myslami . Wiesz jak skonczyla sie historia tego dzieciatka ?

1 polubienie

Nieee niestety nie wiem :frowning: trudno było na to patrzeć. Mam nadzieje przynajmniej, że zakonczyła sie dobrze. To było pare dobrych lat temu

Ta lampka wina dla krwi to takie bezsensowne tłumaczenie i usprawiedliwianie się. Pamiętam jak moja ciocia tak mówiła i właśnie piła czerwone wino w ciąży. Miałam wtedy 22 lata więc byłam od niej młodsza wprawdzie o 10 lat , ale jednak. Byłam w szoku jak tak można. Nie rozumiem tych kobiet. Kilka miesięcy bez alkoholu można wytrzymać. Podczas karmienia też nigdy nie piłam alkoholu a kobiety piją i według nich to nic złego :confused:

1 polubienie

Mam tak samo jak ty . Widzę w tych socjalmediach te informacje na temat maluszków które czekają na dom to mi się serce kraje …i cierpienia osób które niemogąc mieć dziecka czekają na adopcję i te procedury są tak ciężkie że niektórzy poprostu odpuszczają a dzieci pozostają bez miłości rodziców…:pensive: ja rozumiem że teraz się słyszy o tych wszystkich tragediach w rodzinach zastępczych ale czy nie można jakoś weryfikować tych rodzin w miarę sprawniej aby nie musiały czekać kilka lat ,

Ludzie zostaja rodzina zastepcza dla korzysci … a gdy ktos chce dac prawdziwy kochajacy dom to robia pod gorke .
Moja przyjaciolka ma dzieci swojej zmarlej siostry , caly czas maja kontrole , czlowiek siedzi jak na szpilkach , bo nie moze miec nieposprzatane w domu … a mieszkalam na przeciwko rodziny , ktora robila dzieci non stop , przychodzili zabierali dzieci , obi robili kolejne i tak w kolko (prawdziwa patologia , twn facet to agresywny alkoholik)… odpuscili zupelnie , bo teraz (wiem , bo kiedys tam bylam , bo uslyszalam przerazliwy skowyt psiaka z ich mieszkania i poszlam go zabrac ) mieszkaja tam 2 doroslych i chyba 5 dzieci na malutkiej kawalerce … tak dziala polska :woman_shrugging: teraz w tych okolicach mieszka moj brat ale dawno tych ludzi nie widzialam

1 polubienie