Pomocne rady przed porodem

No i co zrobić skoro cudowna po babci :laughing::laughing::laughing:

To co ma na pewno po babci to gadulstwo :see_no_evil:

Ja aż wyszukałam co to jest i sprawdziłam naszej całej trójce :rofl: okazało się że jest jeszcze poza tymi dwoma księżycowy znak zodiaku :flushed:
Córka na szczęście i znak zodiaku i ascendent ma to samo :face_with_hand_over_mouth: ja z kolei mam właśnie bliźnięta jako ascendent i trochę mnie to przeraziło :joy:

A jak sobie dajesz radę z bliźniakami ?

1 polubienie

Najgorsze jest usypianie na drzemki ewidentnie 🫩 na przestrzeni 7 miesięcy przeplatalo im, kto jest bardziej wymagający. Wtedy ten łatwiejszy jest taki że myślę sobie jakby mieć takie jedno to macierzyństwo życia :laughing: Ja mówię że bliźniaki po jednym dziecku to jest wgranie aktualizacji systemu bo wszystko staje się po prostu naturalne, X2. Ale są słodcy i szybko mi poprawią humor jak go wcześniej popsuli :see_no_evil: mam pomoc od mamy, teściowej także nie jestem sama.
A Ty masz pierwszą córeczkę ? :blush:

1 polubienie

Haha wierzę, przy bliźniakach to chyba naprawdę level hard :rofl::face_with_peeking_eye: ale dobrze, że masz wsparcie mamy i teściowej bo tak na pewno byłoby ciężko . Tak. Chciałam mieć kiedyś zawsze bliźniaków i zastanawiałam się właśnie jak to jest z dwójką naraz , bo fajnie jak jest taka dwójka , ale to fajnie się patrzy gorzej już tak żyć na codzień :smiling_face:

1 polubienie

To mam znajomą co teraz ma jedno po bliźniakach i mówi że teraz ma wakacje, ja mówię, że no nie do końca bo jednak ma jeszcze dwójkę ze swoimi emocjami i jednak ogarnianie 3 to żaden luzik arbuzik

Podziwiam na prawdę mamusie które mają bliźniaków , albo trojaczki :speak_no_evil::see_no_evil::smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts: ale fajnie na pewno jest wesoło :smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Mi też ciężko wyobrazić sobie że dawałabym radę przy bliźniakach ale mamy maja taką moc że myślę że zapewne dałabym radę

2 polubienia

Też tak myśle, my kobiety jesteśmy silne babeczki :heart_eyes::heart:

2 polubienia

A ja nie wyobrażam sobie jak to jest mieć trojaczki :see_no_evil: @AnetteSo jedno dziecko może dać bardziej w tyłek niż taka dwójka, ale pewno po dwójce jedno to jest lajt. Ja się cieszyłam że mam to doświadczenie w ogóle w opiece nad dzieckiem po pierwszej i przy nich teraz mam dużo większy luz. A jak będzie jak będą miały dwa trzy lata i będą robić awantury, będą dyskusje itd … Teraz nie chcą zostawać sami na macie i jest ryk więc na każdym etapie jest coś ciężkiego.

2 polubienia

Moja tesciowa wczoraj zajmowala sie moimi dziecmi i mowila, że super grzeczne itp. Mowi, ze wystarczy caly czas cos z nimi robic, najmlodsza w ogole nie spi ale jak sie ja nosi na rekach to nawet nie zaplakala :face_with_hand_over_mouth::joy: super, tylko ja codziennie musze ugotowac, ogarnac, zyc itp. Nie mam mozliwosci caly dzien trzymania na rekach :joy:

3 polubienia

Jak ktoś z zewnątrz przychodzi to zawsze dzieci grzeczniejsze :rofl::rofl: a szczególnie jak właśnie tylko na nich się można skupić :grin:

1 polubienie

Bez kitu ! Tak jest i myślą że człowiek ma nie wiadomo ile czasu jak jest sam z dzieckiem 10h dziennie

2 polubienia

Ciekawe czy to samo by mówiła chociażby po tygodniu opieki dzień w dzień :rofl:

Uwielbiam właśnie takie chwilowe pomaganie i przewracanie oczami jak możesz narzekać na swoje dzieci jak one są takie do rany przyłóż. Tylko ta osoba poświęca uwagę tylko tym dzieciom i nic więcej nie musi robić a ty jako matka jednak masz troszkę więcej obowiązków niż same dzieci

2 polubienia

O to to! Jak teściowa przyszła do maluchów a ja wyszłam to potem mi mówiła że super nawet nie zapłakali - bo siedziała z nimi w kojcu przez cały czas :rofl: Ja też duzo tak z nimi siedzę, ale jak tylko widzą że wstaje to już alarm 🫩 Czasami jestem w kuchni i oni w salonie na macie zajmą się czymś jest cisza, to nie mogę im się pokazać bo sobie przypominają że przecież nie ma mnie obok :see_no_evil:

Ciekawe co by powiedziała , jakbyś jej tak zostawiła dzieci na tydzień :smiley:

No wlasnie…. Chyba wszystkie mamy takie same odczucia :sweat_smile: co innego zajac sie chwile dziecmi a co innego codziennie jedno i to samo, sa rozne dni i humory, nie jestesmy w stanie tylko „siedziec” z dziscmi… no chyba, ze ktos ma kucharke i sprzataczke :face_with_hand_over_mouth:

Jezu to jest najgorsze. Z jednej strony chcesz się upewnić czy wszystko jest w porządku bo wiadomo, A moja teraz jest w fazie gryzienia i nauczyła się ściągać zabezpieczenia z kojca i wygryzać tą piankę. To z jednej strony trzeba mieć na oku a jak chcesz ją mieć to jest alarm