Późne macierzyństwo - wady i zalety

Moim zdaniem nie ma czego komentować, każdy sam bierze odpowiedzialność za swoje czyny i za wychowanie… Co tu komentować? Skoro ktoś się decyduje na dziecko, to co w tym złego?

Tak zgadza się, ale mentalność naszego społeczeństwa… Starszych osób… Ahh szybko się nie zmieni.

Wydaję mi się, ze takie późne ciąże nie biorą się tylko już z samej chęci posiadania dziecka, a dlatego że cykle kobiety są rozregulowane i zdarzają się zwyczajne wpadki. Sama znam kilka takich przypadków.

Emila znam tez kilka takich przypadków a Ja jestem jednym z nich :slight_smile: już wcześniej pisałam,że moja mam miała 39 lat jak mnie urodziła i miewam się całkiem dobrze :slight_smile: ale znam z kolei przypadek gdzie kobieta urodziła grubo po 40 i dziecko miało jakieś wady.

Ciążę po 37 roku życia traktowane są jako wysokiego ryzyka własnie ze względu na obciążenie wadami i chorobami… Ale jesli taka mama juz urodzi zdrowe dziecko, to nie na miejscu są jakiekolwiek durne komentarze

wydaje mi sie ze to wszystko zalezy od organizm kobiety,od tego jaka prace wykonuje ,jak sie odzywia,czy uprawia sport itp. bo wydaje mi sie ze jesli kobieta bedzie prowadzic zdrowy tryb zycia a jej praca bedzie ‘‘bezpieczna’’ to nawet po 40 urodzi zdrowego maluszka ale moge sie mylic

Bo ciąża po 40 nie jest z góry skazana na choroby czy komplikacje. Jest po prostu statystycznie więcej takich przypadków niż u młodszych kobiet, dlatego lekarze (przynajmniej z założenia) opiekują się wnikliwiej takimi mamami, zlecają dodatkowe badania itd.

ja mala urodzilam jak skonczylam 31 lat ale niewiem czy zdecyduje sie na drugie dziecko boje sie zeby wlansnie nie bylo jakis komplikacji ze mna czy z dzieckiem

Hmmm, teraz ogolnie jest tak,że macierzyństwo z reguły jest późniejsze… Ja mam 29, więc drugie jak nic wypadnie po 30-tce…

A wzięłyście pod uwagę te kobiety, które latami leczą się na niepłodność??? One być może nie mogły mieć dzieci przed 30, po 30…niestety. Czasem mają za sobą kilka poronień i długoletnią walkę o dziecko. Trzeba na to spojrzeć także i z tej strony, nie wiemy przecież, czego wynikiem jest ciąża u kobiety w takim wieku.

No właśnie, bo takie uogólnianie wieku to trochę krzywdzące jest… Niektórzy latami się starają i nic nie wychodzi… Gdyby nam się teraz nie udało, to i tak starałabym się dalej, bez względu na to, ile lat bym nie miala…

To ze mama później decyduje sie na dziecko nie musi być związane z ryzykiem wad u dziecka. Prawda jest taka, ze wady zdarzają sie bez wzgledu na wiek matki. Nie sa wykonywane standardowo badania kariotypu przed zajściem w ciążę, a dla przykładu 1 na 500 osób jest nosicielem translokacji zrównowazonej, więc bez względu na wiek mogą się zdarzyć wady rozwojowe u dziecka

Marysieńka, o ludzkich komentarzach gdy taka starsza mama z wózkiem czy brzuszkiem spaceruje… jak się z niej podśmiechują, jak wytykają że się nie umie zabezpieczyć i takie tam… To uważam za durne i nie na miejscu komentarze

Oska tak, ale położnicy twierdzą, że po 35 roku życia matki, wzrasta ryzyko wystąpienia u dziecka wad genetycznych, dlatego NFZ refunduje takim mamom badania prenatalne

Dokładnie…mnie wyliczono ryzyko wystąpienia różnego typu trisomii (21, 18 i 13), dostałam też tabelkę z wyliczeniem, na ile ryzyko to wzrasta z moim wiekiem. Na przykładzie zespołu downa - teraz ryzyko takie u mnie, czyli 27-letniej kobiety wynosi ponad 4541 (mam właśnie kartę z badania przed nosem…hehehe, wszystko po to , by nie być gołosłowną;-), niestety z wiekiem wartość ta maleje, więc wiek matki odgrywa tu dużą rolę. Wada jednak nie musi wcale wystąpić i to jest pocieszające.

Znajoma mojego taty (mają dziś 53 lata) kilka lat temu została… siostrą. Jej 60-letnia mama urodziła syna, myślała że od dawna nie może mieć dzieci, nie miała miesiączki, właściwie póxniej okazało się, że miała jakieś plamienia 2-3 razy w roku, ale że mieszka na wsi i wiekowa już jest, to jakoś jej do lekarza nie było po drodze… UZnała że tak się dzieje i już, bo jest stara (ten komentarz słyszałam na własne uszy od niej)… JAkież było zdziwienie gdy poczuła ruchy, wiedziała już, że to nic innego, tylko ciąża, ale nie wiedziała jakim cudem… No więc teraz ta znajoma mojego ojca, ma brata młodszego od własnych dzieci…

ciekawa historia :slight_smile: tak stosunkowo często się zdarza kiedy kobieta myśli, że już nie może mieć dzieci i tu nagle pojawia się maluszek :wink:

powiem Wam,że moim zdaniem to jest głupota jesli ktoś w podeszłym wieku decyduje się na dziecko,nie mówię teraz o przypadku który opisała lady tylko chociażby o tym co ta kobieta w wieku 74lat zdecydowała się na dziecko bo wtedy mówili,że Ona zrobiła to świadomie,ale nie pomyślała o tym,że jest już w takim wieku,że w każdej chwili może zamknąć oczy i to dziecko może zostać samo. Oczywiście wiadomo,że nikt nie zna swojego dnia ani godziny,ale wiadomo,że na takie starsze kobiety się patrzy w ten sposób jak by miały niedługo umrzeć.

Tak Marysieńka, ja równiez nie rozumiem gdy 70-letnia kobieta nagle zapragnie zostać mamą… dla mnie to takie trochę jak spełnianie kaprysów… gdyby sobie psa chciała “fundnąć” to co innego, ale dziecko? Niepoważne

to co takie kobiety robiły przez całe życie,że nie miały czasu zajść w ciążę tylko na stare lata im się zachciało dziecka?
Dla mnie to też jest niepoważne.

Ostatnio czytałam o jakiejś Niemce w podeszłym wieku, której się nagle instynkt macierzyński odezwał… No i kasowa była, to lekarze na głowach stawali, żeby ją w tę ciążę…