lady_in_red84 to wyszło na to, bez urazy, że jak słonica taka długa ciąża ;). Dobrze, ze jeszcze nie wmawiali, ze po kątach w domu dzieci ukrywasz. Oj ludzie to maja fantazję, jak im się nudzi.
Co do samej porady to się zgodzę, ze zalecenia są takie do których powinna się stosować każda ciężarna. A co do badań prenatalnych to też pisałam wcześniej, ze się należą ale po 35 roku zycia
Słuszna racja - jak mówią niektórzy politycy. Czytałam, że już o tym wspominałaś, ale celowo chciałam to jeszcze raz podkreślić, bo jakoś mnie ta porada trochę osłabiła…
no, jak widzicie same, w wieku 20stu lat być mężatką to wcale nie rzadkość! jejku, jejku, ja podziwiam :)) mi do ślubu się nie spieszy, i chyba w ogóle takich planów na razie nie mam
Oska - to żadna uraza - sama nie raz tak mówiłam… Ale było i to, że jak któregoś razu przyjechałam do rodziców, spotkałam w drogerii swoja nauczycielkę z podstawówki i po wymianie grzeczności zapytała mnie jak moje dzieci… Ja byłam wtedy chyba z 5 lat po ślubie… Więc pytam głupio: “jakie dzieci?” A ona “no… dzieci Twoje - bliźniaki masz to wiem, ale po bliźniakach co? synek czy córka?” No to ja jej na to rozbawiona, żeby informatora zmieniła, bo nie mam ani synka, ani córci, ani bliźników… Głupio jej się zrobiła i zaczeła tłumaczyć, że tak szybko po odebraniu dowodu ślub brałam… Ehhh - ludzie!
A w sprawie porady…
“5. Róznica pokoleń - matka bardziej boi się o to, że może nie doczekać ważnych momentow w życiu dziecka, np. ślub, ukończenie studiów itp., różnica zdań może powodować później konflikty , brak zrozumienia przez matkę decyzji dziecka, nerwowość i zamartwanie się mamy, a czasem brak możliwości i utrudnianie samodzielnego startu dziecka w życiu, a to skutkuje brakiem samodzielności dziecka.” - super, przypuśćmy że 32 letnia matka (wg autorki już późna mama) urodzi dziecko… No to liczmy… Jej dziecko skończy studi mając średnio 25 lat… Wtedy mama będzie miała 57 - heh, to chyba jeszcze nie aż taki wiek, w którym standardowo się umiera…
wiesz llady_in_red84, a może porada bazowała juz na najnowszych danych naukowców. Wczoraj w radiu mówili, ze organizm ludzki jest zaprogramowany na 120 lat życia i na razie nie było tak źle z żywotnością, bo się wiek wydłużał, ale teraz alarmują, ze znów się skraca ze względu na tryb życia, fastfoody i brak ruchu ![]()
Z resztą moja ciocia urodziła córkę w wieku 41 lat - pierwsze dziecko.
oska 120lat??? Napewno przy dzisiejszej służbie zdrowia i obecnym stresie ta liczba spada do połowy
zresztą bez względu na wiek w ciąży trzeba o siebie dbać
trzeba dbać, ale ja jestem zdania że młodsze kobiety mają łatwiej, ich organizmy są silniejsze
Też tak myślę. pierwsza ciąż przebiegała lepiej niż teraz po 6 latach druga. Dopiero niedawno pozwolona mi wstać z łóżka.
Ja myślę, że póki co - trzeba by trzymać sie ogólnie przyjętych ram czasowych… Bo to rzeczywiście uderza w mamy mode, bo 30 lat to przecież młoda kobieta… I dzięki tej poradzie została mamą - emerytką
lady na każdego przychodzi odpowiedni czas…tam na górze ktoś zaplanował, że będziesz szczęśliwą mamą ciut później niż statystyki:)
Wiek chyba nie gra aż takiej roli, nasze organizmy rządzą się swoimi prawami.
w3105, ale w tym przypadku nie jest to kwestia statystyk. Tutaj już wczesniej rozpatrywałyśmy ta kwestię i do porady możliwe, że wkradł sie mały chochlik
do macierzyństwa trzeba tez dorosnąć:)![]()
wtedy nie ważny jest wiek:)
gagusia masz racje, czasem dziewczyny 18letnie są bardziej odpowiedzialne niż mamy o 10 lat starsze
nie ważne ile ma się lat…poprostu kobieta sama wie że to jej czas !!!
i najwazniejsze ze nawet jak zacznie dorastac przez ta ciaze itd…zeby potem nagle nie zgłupiala i pokochala to dziecko…bo wiele juz na śmietnikach dzici opdnaleziono:(
ostatnio mówili o takiej młodej mamie lat 19, która zostawiła na ulicy obcemu mężczyźnie wózek z dzieckiem
to fakt, że nastolatki są bardziej nieodpowiedzialne, niż te starsze mamy, ale zazwyczaj są to dzieci z przypadku, bo się dobrze nie zabezpieczyły…
Dobrze, że taka nastolatka czy mooda mama ma na tyle rozumu w głowe, żeby dziecko w wózku komuś na ulicy zostawic a nie utopić w wannie czy zakopać w lesie…