Oj tak dziewczyny, to jest okropne. Ja niechętnie zostawiam malucha teściowej, a co powiedzieć komuś obcemu, żeby się go pozbyć?
ilonka masz rację, ja też boję się zostawiać maluszka z kimkolwiek, jedynie mężowi nie boję sie powierzyć opieki
ja zostawie synka tylko mezowi i mamie, nikomu wiecej…zawsze sie boje o moje dziecko…
No tak, bo Wy mówicie o sytuacjach, w których dziecko jest chciane i kochane… A ja o takiej, gdy mama dziecka nie chce lub nie może mu zapewnić godnych warunków życia… Mówiłyście, że młode matki mają pstro w głowie, bo jakaś tam 19-latka zostawiła obcemu na ulicy… A więc ujęłam się za tą młodą mamą… Bo nie wiemy nigdy do końca co nią kieruje… Uważam że lepiej, jeśli odda dziecko, nawet obcemu na ulicy, niż miałaby mu zrobić krzywdę…
Takie zachowanie świadczy o dojrzałości w tym wszystkim co jej się w życiu poplątało
no tak bo lepiej zostawic swoje dziecko obcemu na ulicy niz wyrzucic je na smietnik!! wtedy nie wiem czym sie kieruja te matki!!
moze to zabrzmi dziwnie co napiszę, ale moim zdaniem jak ma zabić takie dzieciątko to powinna wcześniej pomyśleć zanim zajdzie w ciążę, ale takie kobiety to mało co interesuje. To już lepiej jak by sprzedała dziecko, jak się boi zostawić w szpitalu, bo sa ludzie którzy pragna dzieci a nie moga ich mieć
Lady racja… wsumie to taka 19-latka jest z jednej strony odpowiedzialna…bo nie robi krzywdy dziecku,wiedząc że nie może się nim zająć…
Moja ciotka która ma 43 lata będzie rodzić teraz w czerwcu, ma już 3 pełnoletnich dzieci, jedną wnuczkę. Na początku była załamana tą niespodziewaną ciążą, lekarz nastraszył ją, że dziecko napewno urodzi sie z jakąś dysfunkcją, nawet zaproponował, że może le[iej usunąć ciąże. Jednak postanowili, że je wychowają skoro los tak chce, zmieniła lekarza, narazie badana wykazują, że wszystko jest dobrze i strasznie się cieszą, że ponownie zostaną rodzicami:)
Matko, taki lekarz, który mamie w później ciąży mówi coś takiego - wrrrrrrrrrrrrrrrr aż mi się włosy jeżą na głowie… Powinien z miejsca tracić prawo do wykonywania zawodu. Przecież to oczywiste, że takie mamy same z siebie się stresują co i jak i gdy jeszcze taki patałach zacznie to mogą się totalnie załamać…
Przecież to nie reguła, że dzieci z później ciąży rodzą się chore… Ehhhh, ale się zeźliłam
to nie lekarz tylko konował. Powinien bez względu na wiek mamie pogratulować i mówić, ze wszystko będzie dobrze, a jednocześnie zlecić wszystkie niezbędne badania
moja ciocia tez rodzila w takim wieku a miala juz 4 synow i tez mowiono jej ze dziecko bedzie prawdopodobnie chore a urodzila wspanialego i zdrowego synka ![]()
moja ciocia pierwsze dziecko urodziła po 40-ce i to prawie 40 lat temu. Nie było jeszcze żadnego usg i nikt nikogo nie straszył, ze coś może być nie tak
Ja tam bym takiego lekarza podała do Izby Lekarskiej( czy jak tam sie oni nazywają), uważam, że każda kobieta ma prawo urodzić nawet w starszym wieku, nawet w TV kiedys pokazywali jak babcia 60letnia urodziła dzidziusia, zresztą młode kobiecty zachodzą w ciąże i też rodzą się dzieci z różnymi deficytami rozwojowymi
Tymbardziej, że “na pewno” to nikt nie wie… Taki lekarz wie jedynie, że w bardzo późnym wieku ryzyko jest większe (co do chorób genetycznych itd.) ale nie ma 100% pewności… Dlatego takie gadanie, to eweidentne nadużycie ze strony lekarza.
Ja chyba w wieku 60 lat to bym już nie podołała takim obowiązkom.Jak ta osoba sobie poradziła?
mi sie wydaje ze lekarz nie powinien wtracac sie w to kiedy chcemy miec dziecko, kazda z nas powinna byc na to gotowa
Zgadzam się całkowicie z tym ale powinien poinformować o za i przeciw o ile mama tego jeszcze nie wie.A zazwyczaj wie…
mili22 jak by Ci sie trafiło około 60 to byś sobie poradziła spokojnie, starsze dzieci by pomogły. A tak wogóle to bardzo dużo dzieci się zdarza z okresu menopauzalnego. Taka kobieta myśli, że już nic a tu prosze niespodzianka i dodatkowo wielu lekarzy myli ciążę z chorobami kobiecymi typu mięśniaki.
oska - a ,daj spokój…teraz ledwo wyrabiam a co dopiero przy 60!
zapewne w wieku 6 lat człowiek nie ma już tyle cierpliwości do dzieci i przede wszystkim energii po zapewne każda z was potwierdzi, że dzieci pochłaniaja z rodziców ogromne pokłady energii, ale za to ile radosci daje takie późne macierzyństwo