Późne macierzyństwo - wady i zalety

w3105 jesli mysle o tej samej to ona miała 66 lat…ale poczytajcie…

http://www.figa.pl/Najstarsza-matka-swiata-umiera-z-dzieckiem-u-boku-a813

ja bym w az tak poznym wieku nie zdecydowala sie na dziecko:) z wiadomych powodow : nie wiadomo kiedy mnie zabraknie i co pozniej? dziecko nie bedziee miallo rodzicow ? a po za tym napewno bym nie miala tyle sily i wigoru co teraz

byśmy miały prawie 80 lat a nasze dziecko 18 !! i podejrzewam że na ślubie dziecka juz byśmy mogły nie zatańczyć

W takim wieku to jestem na nie zupełnie.

ja jednak myslę dziewczyny, że w wieku powyzej 40 lat już raczej dzieci się nie planuje ( chos zdarzają się przypadki) w większości sa to jednak tzw. “wpadki” co nie znaczy, że matki takie nie potrafią dobrze wychowac swoich dzieci

w3105 w większości to tez “menopauza”, ale myśle, ze jednak niektóre mamy planują świadomie macierzyństwo po 40-tce kończąc tym samym karierę zawodową, bo wcześniej im to kolidowało

Oczywiście,że po 40 też te kobiety na pewno są dobrymi matkami,bo dlaczego miałyby nie być.Są tylko troszkę starsze wtedy ale dzieciaczkom na pewno to nie przeszkadza:)

mamy które rodzą w późniejszym wieku zapewne bardzo potem rozpieszczają swoje maluchy:) Bo albo długo czekali na potomka albo traktuję je jak wnuczki

Mnie też tak się wydaje. Dzieci późne - są bardziej rozpieszczone i mniej karnie traktowane. Niestety bardzo często - źle się to kończy dla rodziców, bo dziecko szybko “chwyta” na czym zagbawa polega i chce wykorzystywać swoją pozycję.

nie zawsze bo moja ciocia urodzila gdy miala 42 lata i synek wcale nie jest rozpieszczony…

zapewne jest to zależne też od charakteru rodziców, my ze starszym bratem mieliśmy rygor w domu, a jak po prawie 10 latach później na świat przyszedł mój młodszy brat to cały świat kręcił się wokół niego, my zarówno jak i rodzice rozpieszczaliśmy go jak tylko się dało, a teraz jak słyszę jak odnosi się do rodziców to aż serece się kraje

w3105 masz racje, ze to zależy raczej od charakteru niz od wieku rodziców. Dajmy na to taką 25-latke, która od kilku lat stara się o dziecko i w końcu jej sie udaje. To zapewne dziecko moze być rozpieszczone, bo było długo wyczekiwane, więc wiek w tej kwestii raczej nie gra roli.
A co do brata to przez kolano go i już :wink:

Oska masz rację wiele zależy od rodzica a nie od wieku

no moja ciocia juz wychowala 4 dzieci i nagle w wieku 42 lat urodzila piate…dlatego miala juz wprawe i nie dala sobie wejsc na glowe

Kitulina - oczywiście, że nie zawsze… Mimo wszystko mysle, że często…
w3105 - u mnie w domu to samo… Ja i siostra jesteśmy (ja) 9 i 12, (siostra)7 i 10 lat starsze od młodszego rodzeństwa. My byłyśmy wychowywane w miłości, szacunku, bezpieczeństwie, ale i w karności. Dzieciaki (choć takie średnie już z nich dzieciaki) były rozpieszczane i nam też włos jeży się na głowie, gdy słyszymy jak się do rodziców odnoszą…
Tak, to wszystko wina rodziców, na to sobie sami pozwolili… Ale sądzę, że głównie właśnie ze względu na swój wiek…
Słyszałam kiedyś opinię jednej wiekowej mamy, która przez lata starała

pewnie tak bo jak sie długo nie ma dziecka a potem sie w końcu doczeka to potem rozpieszczają to wyczekiwane i upragnione dziecko

ale z drugiej strony taki malutki człowieczek, który pojawia się w naszym życiu jest taki słodki uroczy i rozkoszny, więc po prostu tylko całować i całować, no az w końcu się rozpieści :slight_smile:

my na maluszka czekalśmy ponad 5 lat wiele razy przepłakałam, kiedy kolejna ze znajomych mówiła, że jest w ciąży a my nic:( Tak się staraliśmy, biegaliśmy po lekarzach aż wreszcie przyszedł ten dzień kiedy i nam się udało nie powiem maluszek jest rozpieszczony niesamowicie ma wszystko to czego inne dzieci nawet nie marzą żeby mieć ale tez jestesmy konsekwentni jak czegoś nie wolno to stawiamy dziecku pewne granice i tego się trzymamy, więc nie bardzo rozumiem rodziców w starszym wieku, ze tak bardzo rozpieszczają swoje pociechy

Ja również rozumiem pobudki kierujące takimi rodzicami, ale nie pochwalam zachowana samego w sobie… Kiedyś przecież tych rodzców zabraknie, a te “dopieszczanie”, późne dzieci będą wymagały takiego traktowania od społeczeństwa!

Wiadomo, ze każda mama chce dla swojego dziecka jak najlepiej i to własnie z tych pobudek powinno się do wychowania podchodzic zdroworozsądkowo, zeby w przyszłości nie zrobić takim rozpieszczaniem krzywdy własnemu dziecku.