My też pierwsze warzywa owoce sloiczki ale po miesiącu gdzie już poznała większość tych Podstawowych smaków zaczęło się gotowanie
Ja pierwsze kilka miesięcy prałam w typowo dziecięcych produktach a już później w normalnych płynach do prania
Ja podobnie 3 miesiace w Loveli potem kupowałam normlany zel tyle ze senstive
tez mysle ze te sloiczki nie są wcale składem obecnie złe. mój synek niestety nie przepadał za słoiczkami więc ubolewałam
Ja zawsze wolałam gotować bo wiadomo swoje to co innego, ale teraz przy trójce nie mam czasu gotować jeszcze kolejnego osobnego obiadu, więc wybieram słoiczki. U nas droga z rozszerzaniem diety dopiero się zaczyna więc i tak narazie wprowadzamy pojedyncze warzywa i owoce. Ale jak dojdzie nam Mięsko i inne składniki to też na pewno będzie w słoiczkach większy wybór
Natinka wcale się nie dziwię, że nie masz czasu przy takiej gromadce jeszcze osobnego gotować obiadu, ja skorzystałam ze słoików, bo dostałam od swojej koleżanki, bo ona nakupiła tego wszystkiego a córka nie przepadała. Ale miałam z różnych firm, i zauważyłam, że każda firma ma inne dania dla danego miesiąca, więc warto kupić Natinka też z innej firmy, by nie było stale to samo:)
coccolino płyn polecam
jak dla mnei cocolino jest zbyt ostrym srodkiem ma zbyt intensywny zapach bardziej polecam bobini lub lovelle oba stosowałam ;) lovella przy starszej córce przy młodszej tańszy bobini działanie -podobne jak nie takie samo ;) zapach... typowo niemowlęcy;) ubranka po praniu mieciutkie i pachnące ;)
przy zmianie proszku na bardziej normalny przeszłyśmy na e sensitive proszek a płyn do płukania silan sensitive - sprawdził sie przy astmatyku delikatny miły zapach
Ja też czasem korzystam ze słoiczków, raczej góruje ciągle podobne rzeczy a fajnie gdyby córka poznawała też różnorodne smaki dlatego uważam, że słoiczki to dobre rozwiązanie raz na jakiś czas. Ze słoiczków i tak się korzysta tylko parę miesięcy a potem już dziecko je normalnie :)
U mnie córka nie chce słoiczków muszę codziennie gotować czasami jak zrobię więcej to mrożę żeby miała na kiedy indziej
Moja córka jadła słoiczki ale głównie z hippa inne jej nie podchodzily ja też mam wrażenie że te z hippa były lepsze w smaku a powyżej 9 miesiąca chyba były delikatnie przyprawione
Ja tez wole ugotowac ;) taniej i w sumie jak robie w slpiki to mam na kilka dni roznych dan ;) ale jak bedzie ztarsza to pewnie juz nasze bedzie jadla chociaz ja juz sie smieje ze ziemniaki nie solone zupa to tylko listek i ziele angielskie;) maz ostatnio jak jadl moje ziemniaki to mowil ze jalowe a ja juz sie do ich smaku przyzwyczailam;)
Co do sloiczkow gotowych lubie czasami miec pod reka jakis sloiczek na w razie co ;)
to u mnie słoiczek w sytuacjach awaryjnych, ale do tego musi być produkt skrobiowy bo dla niego słoiczek to mało. Jednak zawsze wolałam sama gotować bo wychodzi taniej i z reguły jadł to co my z zachowaniem zasad robienia posiłków dla malucha,
pewnie ze taniej wychodzi gotowanie dla malucha samemu ale czasami sa sytuacje gdzie ten słoik łatwiej siegnąć z szafki, bo coś tam;)
ja wczoraj też bieganina ze starsza po fotografach musieliśmy zdjecie zrobić myśląc ze fotograf od 10 poszłyśmy kawał drogi pieszo zakupy po drodze okazało sie ze fotograf od 11 niby zdjecia od reki jak co do czego trzeba było czekać i tak trafiliśmy do domu przed 13 pora obiadowa ;/ i wówcza sten słoik sie przydał;)
zaqwsze lubie mieć w szafce jakiś słoiczek.
A kiedy dodajecie przyprawy do potraw zdziwiłam sie ze w hipie jest sól jodowana od 11 miesiaca podajecie?
Nie wiem czy to jest kwestia przyzwyczajenia ale moja starsza córeczka od początku raczej nie przepadała za słoiczka mi i nigdy ich nie zjadała zawsze nimi Pluła dopiero odkąd zaczęłam sama gotować to coś tam w ogóle zaczęła jeść, więc potem przestałam kupować słoiczki i po jakimś czasie jak spróbowałam dać jej słoiczek to na sam jego widok się krzywił a i nie chciała spróbować dlatego po prostu nigdy ich nie lubiła
Laura na początku wgl mało jadła słoiczek czy mus był jedynym wyjściem aby zjadła coś innego niż mleko bo nie chciała jeść a teraz je w miarę dużo nowych potraw i nie wybrzydza
Niby te słoiczki z przeznaczeniem dla dzieci a czy to takie dobre do końca to mam wątpliwości. Właśnie chociażby dlatego że dzieci często niezbyt chętnie to jedzą. Człowiek kupuje. Płaci za to niemałe pieniądze a finalnie dam musi zjeść albo wyrzuci jak dziecko nie chce.
Ja już dłuższy czas nie kupuje bo stwierdziłam ze nie ma sensu sama gotuje
wiecie to jest włąńsi eróżńie starsza córka nie lubiła gotowych kaszek;) pamietam ze brak mi przywiózł całe dwa kartony kaszek różnych firm i jak na złosc nie chciała jeść;) tylko naturanle, młodsz azje kleik ryzowy czy kukurydziany ale w sumie robie jej owsianki płatki jaglane mam 2 torebki błyskawicznych chyba nestle jeszcze nie skończone na cały okres rozszerzania jej diety wiec też nie je ich często;)
co do słoików macie racje czasami cały słoik otwarty a maluch podziubie dwie łyzeczki i dalej nie chce;(
U mnie na szczęście nie ma problemu i słoik zazwyczaj zje cały jak otworzymy:) ale teraz to już zjada to co my jemy, a w sytuacjach awaryjnych idzie słoik w ruch.