Ja dawalam tez malej kaszke na moim mleku .
Nie chce Cie namawiac , bo znasz swoje dziecko najlepiej , ale u mnie sloiczek naprawde zdal super egzamin . Nie zniechecaj sie
ja bylam przerazona po pierwszym zakrztuszeniu , ale na szczescie pozniej juz poszlo duzoooo lepiej
Wiesz chciałam ambitnie robić obiadki a widzę że się skończy na słoiczkach.
Spokojnie to tylko na poczatek , zanim sie obejrzysz , mala bedzie chetnie pałaszowala jedzonko
Też mam zamiar tym razem taką matę kupić kiedyś te 7 lat temu nie myślałam wcale o takich rzeczach a to dużo ułatwia
Moje dziscko przed dlugi okres pluło tym co mu ugotowałam
ale ja nie zmuszałam, proponowałam caly czas az w koncu ruszyło 🩷
Ja jak zaczęłam słoiczki to mój mały nie chciał jeść moich zupek zmiksowanych ![]()
Nie wiem ale j zawsze uważałam i nadal tak jest że jak ugotuję to wiem co dziecko je i to jest najzdrowsze. Słoiczki mają ok skład ale w każdym jest nadmiar marchewki i upychają do zagęszczenia tą mąkę ryżową albo kukurydzianą. No i wszystkie mają podobny smak.
To bardzo fajna sprawa, zwłaszcza gdy zacznie się z opcją BLW
choć jak nawet czasem daję łyżeczką to i tak jest wesoło wokół, bo albo z łyżeczki zgarnięte palcami albo wyjęte z buzi i gniecione w dłoni i rozrzucane dookoła ![]()
![]()
![]()
@Mamuska357 ja też jestem tego zdania, że swojej roboty to jednak wie się co się tam dodało ![]()
Kolejny dzień fiasko a zrobiłam kaszkę na jej mleku modyfikowanym wszystko wydawało się że będzie spoko nagle po drugiej łyżce ryk. Zaczynam się zastanawiać czy to w ogóle ma jakiś sens
@Mamii moja jak złapała zobaczyła że to nie jest twarda zabawka to pisnęła i zaczęła ryczeć.
Może też akurat to wszystko się składa bo jej idą zęby i nie wiem czy nie spróbować za jakieś półtora tygodnia bo na razie to nie dla kogo to jest większa katusza nie wiem czy nie spróbować za jakieś półtora tygodnia bo na razie to nie wiem dla kogo to jest większa katusza
Tylko nie zawsze się da. Ja chciałam żeby mały jadł sam rączkami i przygotowywałam mu kawałki w talerzyku z trzema przegródkami ale on nie bardzo chciał tak jeść. Nadal tak nie chce jeść. Owszem lubi jeść kawałki ale podawane do buzi. Łyżeczka tylko je kaszki …. Ostatni nie chce mi tknąć zupek kremów. Musze się dostosowywać do jego potrzeb ![]()
W tym czasie dużo cierpliwości potrzeba ![]()
Gdzieś czytałam, że niektóre dzieci podobno nie lubią mieć brudnych rączek i może dlatego się rozpłakała
ale na pewno w okresie RD potrzebne nam są jakieś nieznane nam jesczcze pokłady cierpliwości ![]()
![]()
Z dzieckiem to ciężko wyczuć jak to będzie, u mnie jednego dnia pluje i się krzywi a drugiego daję takie samo jedzenie np i wsuwa tak że aż się sama dziwię
ale ogólnie i tak więcej jest mojego przygotowania niż jego jedzenia, bo zjada na razie jak wróbelek
nie ma się co poddawać, chyba fajnie jak codziennie jednak będzie mieć powtarzany ten schemat, że mamy czas posiłku i po jakimś czasie się zachęci na pewno
a wiadomo też że dużo zależy od nastroju, samopoczucia itd.
Ja np na śniadanie robię jakąś kaszkę na wodzie tak żebym też zjadła, do tego jakiś blendowany owoc i wtedy jemy to samo, jak mały nie zje to się nie wkurzam chociaż bo sama zjem resztę i już ![]()
![]()
@Mamuska357 ja to BLW zostawiam na troszkę później jednak, bo jednak niewiele trafia do buzi
na razie robię musy, kremy, raczej większość rozdrabniam i jakos jakoś idzie chociaż na tyle żeby poznawał kolejne smaki
ale dokładnie tak jak mówisz, musimy się dostosować do potrzeb malucha, żeby go nie zrazić od początku tej przygody ![]()
Ja ogolnie zaczelam karmic z lyzeczki a dopiero pozniej chce wprowadzic BLW
Moze faktycznie daj jej czas , moze tydzien wystarczy i jesli zdecydujesz sie na sloiczki daj koniecznie znac jak wam poszlo , trzymam mocno kciuki , nie zniechecaj sie , to naprawde trudny czas
Właśnie mój malec nie lubi dotykać za bardzo lepkiego i mokrego jedzenia. Jak dotknie i nie daj Boże mu się przylepi to macha rączką jak kot noga jak w coś wdepnie
Tamie mokre rzeczy woli jak mu daje łyżeczką , zresztą kawałki też woli mieć podane przeze mnie widelcem czy ręką …. Taki się zrobił wygodnicki.
Ja z kolei kaszki na mleku z piersi mojemu robię na wieczór. @Mamii a kaszki robisz sama czy kupujesz te gotowe i tylko zalewasz wodą lub mlekiem? Moj tez mało je w sensie niewiele , a ile twój ma?
Podobno niektóre dzieci tak mają, że jakoś właśnie to wybrudzanie się im przeszkadza, a inne znowu całe się wysmarują tym jedzeniem i zadowolone ![]()
więc każde dziecko jest inne.i co innego może mu odpowiadać, same musimy poznać nasze maluszki i ich preferencje i po prostu tak im podawać żeby były zadowolone i chętne do tej żywieniowej przygody ![]()
Oo na swoim mleku też fajna opcja
Robię sama
kupiłam klasyczną kaszę mannę i ją gotuję, to się szybciutko robi
a później do tego dorzucam różne zbledowane owocki
mam w planie kupić jakąś gotową też na spróbowanie dla odmiany ![]()
Na początek to te maluchy to jedynie tyle co ten smak poczują, chyba za wiele nie jedzą
mój ma 8 miesięcy
a Twój? ![]()
Po prostu miałam cichą nadzieję, że może jak zacznie rozszerzać dietę to skończą się albo chociaż zmniejszą ulewki a tu fiasko.
Ta tylko łyżkę poczuje przy buzi i pidk
Ooooo fajny pomysł z tymi kaszkami. Ostatnio kupiłam akurat kaszę mannę na promocji. Ja robiłam gotowe z moim mleku i je wciąga ale też małe ilości 60-80ml). Moj ma 10 miesięcy i je jak ptaszek. Chodź ostatnio mi zrobiła chleb tostowy w rozbeltanym jajku na patelni to wciągnął całą kromkę tak mu smakowało
Na początku tak jest. U mnie długo tak było o też mnie to zniechęcało. Najważniejsze by się nie poddać i codzienne coś proponować
O kurcze , u mnie zupelnie odwronie , mala wszedzie lapki wklada nawet z buzi sobie papki wyciaga i smaruje sie cala ![]()
@asiam1 No właśnie fajnie bo poznaje tekstury …… mój nie bardzo chce dotykać jedzenie …. Jakby nie chciał się brudzić
U nas córka wgl nie jadła kaszek
różne testowaliśmy i nic i do tej pory tak ma