Prezenty świąteczne

@Karcia i zobacz jak te dzieci mają mieć później szacunek do czegokolwiek, kiedy od najmłodszy lat widzą tylko pieniądze, nie szanują rzeczy, ubrań bo wszystko dostają na tacy, a weź nie sprostaj tym wymaganiom to jest wielki bunt. I później brak szacunku do rodzica nie mówiąc już o obcych. Nie wiem w jaką stronę idzie wychowanie dzieci ale nie podoba mi się to bardzo.
@Kalusia161 to moja jedyna chrześnica i mam nadzieję, że ostatnia :joy::joy:

@MamaKins ale 6 łącznie? :see_no_evil:
Ja to już zapowiadam mojemu mężowi żeby dopytywał siostry czy jego chrześniak idzie do komunii bo jak tak to musimy zbierać kasę. My w tym roku mieliśmy chrzest i kwoty od niektórych mnie zaskoczyły bo szczerze to nie spodziewałam sie takich prezentów ale ewidentnie rodzina policzyła sobie ile za talerzyk plus coś od siebie dała. I takie rzeczy niestety zobowiązują.
Tak samo jak szliśmy na wesela a chwilę wcześniej te osoby były u nas to też mniej niż oni w kopercie nie chcieliśmy dawać.

No właśnie tutaj jest problem ze dzieci nie szanują niczego. Chcą to ma być i koniec. Ja uważam że trzeba wychowywać z głową i nie dawać wszystkiego co dziecko chce bo chce i tyle. @Mama.Wiki no właśnie i później robi się tak że tobie dali tyle bo ich stać i ty też musisz tyle dać bo głupio i czasami ludzie na rzęsach stają bo trzeba dać. Tragedia jak dla mnie tak mnie to wkurza że najchętniej nie chodziła bym na takie imprezy :neutral_face: jeszcze w tym albo w przyszłym roku będziemy mieli chrzest u drugiej siostrzenicy męża i znowu dylemat ile dać.

My zawsze liczymy ile za talerzyk +.zeby coś zostalo. W tym roku mieliśmy komunie bratanka meża i chrzest drugiego bratanka. Tak sie zlozylo, że komunia w maju a chrzest 1 czerwca. I noo jak jest taki krotki odstep czasu to tak ciężko. Ale to najblizsza rodzina.

@Mama.Wiki dobrze by było :joy::joy: dał 6 sam od siebie, to jest brat mojej mamy i mam nadzieję, że rodzice mojej chrześnicy nie liczą, że dam tyle samo co on dla ich starszej córki. Myślałam że jak dam tysiaka + jakąś biżuterię w formie pamiątki to będzie dobrze, ale chyba otrzymam tytuł skąpiradła roku :joy::joy:

Bez przesady ja uważam że to wystarczający prezent. Naprawdę nie ma co przesadzać. Mój ojciec zawsze mówi że ja chytra jestem ale mówię że dla obcych bo dla siebie nie. Jak mam wybór czy kupić córce nowe buty czy dać 500 zł więcej na wesele to wolę kupić buty :rofl::rofl::rofl:

1 polubienie

No właśnie, tym bardziej, że będziemy już w większym gronie, więc wolę wydać na rodzinę niż na komunię :grinning:

1 polubienie

My mieliśmy w zespole 6 osób i w pracy zawsze świętowaliśmy imieniny, byłam najmłodsza więc się dostosowałam, chociaż średnio mi się to podobało. Solenizant przynosił zawsze ciasto dla reszty zespołu bez różnicy czy robione czy kupione, fajnie jak były 2 gatunki żeby sobie popróbować nowości :see_no_evil: składaliśmy się po 20 zł na prezent, czyli była stówka i podarunek był różny, np. %, kwiaty, bon do księgarni, voucher do homli itp. Teraz zespół liczy 10 osób i tradycja dalej trwa, ba nawet jak jestem na macierzyńskim potrafią do mnie napisać czy się składam :see_no_evil: Urodzin nie obchodzimy w pracy, chyba że jakieś okrągłe, ale co chwile jest jakaś zbiórka, a to ktoś z innego działu wychodzi za mąż, szlachetna paczka z narzuconą kwotą, a nie dobrowolną… Jednak muszę przyznać, że bardzo miłe było jak urodziłam dziecko, to zespół przysłał mi paczkę z prezentem dla dziecka i dla mnie, czego się nie spodziewałam

Dokładnie mam tak samo :smile: Też wolę dać na coś, co naprawdę się przyda, niż na sam gest czy pokaz. Jak mam wybierać między czymś praktycznym a „na pokaz”, to zawsze stawiam na praktyczność

Jejku przerażacie mnie z tymi kwotami… też mam chrześnicą która za rok, będzie miała komunie i też chyba muszę zacząć odkładać na ta uroczystość bo pewnie stawki jeszcze wzrosną…

@Karcia byłam u lekarza wczoraj i w tym mieście jest namiot w biedrze i tą lalkę co ci wysłałam za połowę ceny można było kupić… Ogólnie były praktycznie wszystkie te zabawki co były w gazetce. Ja córce kupiłam gry 50rodzajow w jednym bo u babci ostatnio grała i się tak wkręciła że cały czas o tym mówi, a że kosztowało mnie to 10 zł to nie szkoda było.

Tez wczoraj btlam w takimi namiocie udalo mi sie kupic komplet pościeli za 30 zl wzielam sobie dwa :wink: urzadzenie do robienia waty cukrowej z 99 na 50 :sweat_smile::sweat_smile::sweat_smile: super sa te promocje ale tam taki panuje bałagan … ale bylo duzo wlasnie zabawek, plecakow, takie duze misie poduszki nie wiem jak sie nazywaja ale normalnie kosztuja 50 zl

1 polubienie

Uwielbiam te namioty wyprzedażowe i towaroteki Biedronki, ale cieszę się że nie mam żadnego takiego w zasięgu 10-15km bo zawsze tam kupowałam rzeczy które niekoniecznie mi były potrzebne, ale że były w dobrej cenie to żal nie wziąć :laughing:

Obok mnie też nie ma takiego namiotu, i zupełnie nie po drodze mi żeby tam wjechać. Więc Wam zazdroszczę, też lubię fajne promocje.
@Mamaem ja miałam w zeszłym roku komunie chrześnicy, to też odkładałam pieniądze żeby mnie tak nie bolało po kieszeni potem :smiley:

1 polubienie

Ja mam rocznego chrześniaka jestem ciekawa jak trend się zmieni do tego czasu, ale przy obecnym wariactwie chyba muszę zacząć oszczędzać na kawalerkę :face_with_hand_over_mouth: :sweat_smile:
@ewelka8990 naprawdę można takiego skarby znaleźć. Jak wejdę do takiego miejsca zawsze coś kupię, jeszcze nigdy nie wyszłam z pustymi rękami :face_with_hand_over_mouth:

2 polubienia

Ja tak samo tymbardziej ze za 7zl mozna kupic cos fajnego :wink:

1 polubienie

Serio. To pewnie ta wyprzedażowa biedronka. Dzisiaj jadę do innego miasta tam jest taka duża Biedronka aż wejdę i zobaczę. Dzięki

2 polubienia

Ale Wam zazdroszczę tego namiotu ! U mnie są 3 biedronki i żadna nie ma czegoś takiego !! A właśnie już nie raz słyszałam, że można ciekawe rzeczy znaleźć :grinning::grinning:

1 polubienie

U nas jest mała biedronka i nie ma miejsca na namiot na parkingu, za to przyjeżdża tir niedaleko rampy od dostaw, są schody do naczepy i tam jest wszytko, taka mobilna wyprzedaż :grin::blush:

2 polubienia

To zazwyczaj stoi obok biedronki w postaci namiotu albo takiej naczepy w samym sklepie nie widzialam takiej wyprzedazy :wink:

1 polubienie

Ja mam taki namiot tam gdzie jezdze do gienkologa :slight_smile: musze zajrzeć jak bede w przyszlym tygodniu