Prezenty świąteczne

Nie każda firma ma fundusz socjalny. U nas np go nie było i nie mieliśmy ani żadnych bonów na urlop, Wielkanoc, czy święta. Z Funduszu socjalnego masz chociażby wczasy pod gruszą, i właśnie jakieś paczki na święta, ale nie każdy zakład to ma i pobiera to od pracownika

A no to zmienia postać rzeczy, w takim przypadku faktycznie masz rację, że pracodawcach nic nie musi, to już jego dobra wola i nic więcej :smiling_face:

U nas też w jednym roku było tak że szefowa dała po parze skarpet. Jak kogoś lubiła to takie wyższe, a jak nie to stopki haha

4 polubienia

U mojego taty z funduszu socjalnego co roku był organizowany taki grill w lato. Legenda głosi że reszta kasy szła na wakacje szefa, ale kto to wie :smiley: na święta już nic nie było

I już wiadomo kto jest pupilem szefowej :laughing:

Hahah no nieźle serio ? To się uśmiałam , chociaż ja bym wolała żeby mnie nie lubiła jak bym tak miała bo wysokich skarpetek nie lubię :joy::joy::joy:

2 polubienia

Hahaha ja tez tak mam ! Malo tego to zatrzymalam sie tez na spodniach rurkach :rofl: wiec stopki i rurki ,niezmiennie moja milosc z czasow gimnazjum.

3 polubienia

Mam tak samo! Chociaż do niektórych szerokich się przekonałam, ale i tak ubieram w ostateczności :rofl:

1 polubienie

To jakie Ty dostałaś skarpetki? :sweat_smile:

Ja wgl nie dostałam, bo to dostali Ci co byli na umowie o pracę, a ja wtedy na działalności to mi się nie należało haha

Haha, to pewnie miałaś sobie sama kupić :see_no_evil:

Heheh to śmieszne :grin: , mi by było wstyd tak dzielić ludzi na skarpetki i jeszcze na tych co wgl na nie nie zasługują :rofl: to trzeba mieć charakter :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

O kurczę ja tak samo :rofl:

O niee napewno bylo Ci bardzo przykro :rofl: ale spoko my nie dostawalismy nigdy nic , raz w boze narodzenie zapowiadali , zebysmy poczekali bo przykedzie szef z prezentami na swieta … no i przyjechal z 1 pudelkiem merci żebyśmy sie poczęstowali. Tak byl 24.12 i tak kazali nam czekac 40 minut po skonczeniu pracy :rofl::rofl::rofl:

2 polubienia

To ja to samo, rurki najwygodniejsze dla mnie :stuck_out_tongue_winking_eye::joy: nie mogę się przekonać do szerokich spodni​:sweat_smile:

O matko, serio? To już przesad Człowiek czeka z nadzieją na jakiś miły gest, a tu takie rozczarowanie. Dobrze, że chociaż można się z tego teraz pośmiać, ale wtedy musiało być naprawdę przykre

Przykre i chyba zlosliwe. Bez wzgledu na to jak ktos obchodzi wigilie czekac na szefa 40min po zakonczeniu pracy… slabe.
chyba nie gryzlabym sie w jezyk i cos mu powiedziala, i odebralabym to jako brak szacunku do pracownikow.

Wkurzyła bym sie, szczególnie że to jest taki dzień gdzie zawsze człowiek stara sie zrobić swoją pracę wcześniej by móc wyjść bo wiadomo że po południu zwalniają wszystkich już, dużo osób zawsze ma urlopy, nie fajne zachowanie …

Haha, przepraszam ale mnie to rozbawiło! Tzn wiem, że wtedy na pewno wam nie było do śmiechu, ale to takie typowo Januszowe :laughing:

U nas są wczasy pod gruszą, chyba że ktoś ich nie wykorzysta to wtedy jest bon na święta i paczki dla dzieci ze słodyczami od Mikołaja.
Jej też bym się wkurzyła jakbym we wigilię musiala czekać :face_with_peeking_eye:

1 polubienie