Prezenty świąteczne

Mojej kolezanki 2 latka ma obsesje na pubkcie pluszakow :see_no_evil: ale ona kupila jej takie “więzienie dla pluszakow” i mowi , ze fajnie jej sie sprawdza i ciekawie wyglada


Ale widzialam tez takie

3 polubienia

Fajne takie więzienie dla pluszaków , te na dole widziałam też na temu nie raz się wyświetliło mi tylko zastanawiam się jak to wysyłają? Czy to nie jest złożone na kawałki i ten pojnik taki pogięty będzie :thinking:

To mój syn dostał siatkę żelek, skitelsow i gum mamb. Generalnie on je słodycze, ale wydaje mi się że takimi to się łatwo zadławić. I mężowi dałam do zjedzenia :smile:

U nas na mikolajkach gminnych mikołaje rozdawali cukierki takie twarde kupki :confused: i chlopiec sie zatławił, ojciec go klepał po plecach… dla mnie to glupota rozdawac takie cukierki dla malych dzieci

Niestety ale trzeba uważać i kontrolować to co dostaje dziecko od innych, tak samo na halloween - zanim dziecko cokolwiek zje z cukierków które dostawał to warto każdego z nich przejrzeć bo niespodzianki mogą być różne :woman_shrugging:

Ja zamówiłam kiedyś coś podobnego i ten „pojemnik” to taka gruba folia, coś w tym stylu. W pionie utrzymywały wszystko takie rureczki plastikowe niby stelaż ale u nas nie przetrwało to zbyt dużo czasu. Już pomijam fakt, że to w ogóle stać nie chciało i musiało stać oparte w kącie :joy: może po prostu trafiłam na jakiś trefny egzemplarz ale drugi raz bym nie kupiła :smile:

Mój mąż też by był zachwycony jakby dostał taki pakiet z żelkami :joy:
W ogóle śmieszne to jest że jak nie ma kto w domu czegoś zjeść to trafia to do “taty” :stuck_out_tongue_winking_eye: :joy:

1 polubienie

U nas w domu to ja robię za “odkurzacz” mąż to nawet się zawsze śmieje, że jak nie wiadomo czy coś jest jeszcze świeże i dobre to mi daje do spróbowania :sweat_smile: ale wolę ją spróbować niż on bo on ma bardzo tkliwy żołądek i zaraz by go brzuch bolał, a ja jestem już tak wprawiona że nic mi nie szkodzi :sweat_smile:

1 polubienie

U mnie to samo ! Zawsze przychodzi do mnie z pudełkiem i podstawia pod nos albo do spróbowania :joy: ja nie wiem co on by beze mnie zrobił :smile:

U mnie to samo. Mąż zawsze ma różne rewolucje żołądkowe więc zawsze ja próbuje czy coś jest dobre. Ostatnio nawet pies został testerem. Mieliśmy jabłka w lodówce i jedno wydawało mi się dziwne w smaku - jak pies nie chciał zjeść to miałam pewność że na pewno coś z nim jest nie tak :joy: i żeby nie było że chciałam wcisnąć psu zepsute jedzenie m, akurat kawałek mi zleciał. Zawsze się rzuca na to co spadnie a wtedy powąchała i nie chciała zjeść

U mnie maz robi za odkurzacz :laughing: nawet jak kiedys kupilam sushi to ja wyjadalam to co lubie a on dostawal te ktorych nie lubie :laughing: sprawiedliwe ? Sprawiedilwe!
Tak to drugie jest z temu . A to pierwsze nie , ale musialabym podpytac gdzie kolezanka kupila to wiezienie.

Haha i bardzo dobrze , muszę to zapamiętać :rofl::rofl:

Ale fajny pomysł! :grin: I przynajmniej wszystkie miśki są ujarzmione w jednym miejscu :grin:
@Mamii u mnie też mąż jest odkurzaczem- przygotowywałam go do tej roli już od początku naszego związku :rofl: zawsze jak szkoda mi wyrzucić, bo mi nie smakuje to podrzucam jemu :rofl:

1 polubienie

Ja tez sie chyba zaopatrze w takie wiezienie , to duza oszczednosc miejsca , bo tak jak mowicie szkoda wyrzucic a mloda o ile zacznie sie nimi bawic to dopiero za dluuuuugi czas

Na dla moich psów kupiłam podobny kosz do przechowywania (tylko sporo wyższy)


I super nam się sprawdza. Dla synka też kupię podobny i mam nadzieję że nie będą się mylić, który kosz jest czyj :joy:

Szukałam czegoś na pluszaki bo moja córka też ich ma od groma… kupiłam na temu taki hamak i zawiesiłam na drzwi. Dość się tam zmieści, a drugą część dałyśmy do worka próżniowego na strych i będziemy robić rotację :slight_smile: chociaż zostawiła swoich ulubieńców więc myślę że z tamtymi coś trzeba będzie zrobić :face_with_peeking_eye:

Super są te ,więzienia , :rofl: dla pluszaków . Mój syn akurat nie był wgl od samego początku zainteresowany pluszakami :blush:

@SylwiaMK mam takich koszy parę na pluszaki.i zabawki i niedlugo gdzie trzymac nie bedzie :stuck_out_tongue:
Właśnie dzisiaj pytalam meża co z pluszakami bo Malego interesuja tylko moze 4 ktore ma w łóżku a reszta tylko leży…

@Kalusia161 a pewnie mały nie chce oddać reszty pluszaków :see_no_evil: ja mam w planach chować na strych nieużywane zabawki a jak się przez rok nie upomni to oddać. Ale życie pewnie zweryfikuje moje plany :joy:
Kolega ma fajny patent na dużą ilość zabawek - tłumaczy dzieciom że mają dużo i jak chcą kolejną to muszę sprzedać te co mają, żeby uzbierać na kolejne zabawki. Dzieci robią zdjęcia i kolega wystawia na vinted czy olx. Świetny patent żeby uczyć dzieci od samego początku żeby szanować zabawki i nauczyć wartości pieniądza. Spróbuję też coś takiego wprowadzić i mam nadzieję że się uda

Wygląda ciekawie , ja naszczescie staram się unikać pluszaków :rofl: