Przygotowanie dzieci na rodzeństwo

Wszyscy jedziemy na tym samym wozku hahha tylko jedni się nie przyznają :smiley:

1 polubienie

U mnie na pokładzie jest już 9-latka i też trochę obawiam się zazdrości po urodzeniu brata, bo do tej pory cała uwaga była skupiona tylko na niej. Z mężem bardzo dbamy o to, żeby nadal poświęcać jej dużo czasu i uwagi, rozmawiać o emocjach i przygotowywać ją na zmiany.
Staramy się też podkreślać, jak ważna i wyjątkowa będzie jej rola starszej siostry, a jednocześnie planujemy „czas tylko dla niej”, żeby czuła, że nic nam jej nie zabiera. Wierzę, że dzięki temu łatwiej będzie jej odnaleźć się w nowej sytuacji i nie odbierze tej zmiany negatywnej :heart:
Ale przy młodszych dzieciach mogę polecić „Staś Pętelka. Brat czy siostra?” — bardzo fajnie i prosto pokazuje emocje starszego dziecka związane z pojawieniem się rodzeństwa. Daje dobry punkt wyjścia do rozmowy, bez straszenia, za to z dużą dawką ciepła :smiling_face_with_three_hearts::books:

2 polubienia

Kupiłam książki o Stasiu i Jadzi pętelce i rodzeństwie. Dużo tłumaczyłam, że w brzuchu mam braciszka i głaskała mój brzuch i się przytulała. Jakie było moje zdziwienie jak moja półtoraroczna córka cieszyła się powrotem ze szpitala brata bardziej jak moim :slight_smile: martwiłam się ją zareaguje, a ona zareagowała tak, że wgl bym się nie spodziewała. Do tej pory głaszcze brata i jak płacze każe szybko go uspokajać :slight_smile: wbrew pozorom czasami się martwimy na zapas, a dzieci są mądrzejsze niż myślimy :slight_smile:
Warto też uprzedzić rodzinę, żeby przy odwiedzinach noworodka nie zapominali o starszym dziecku i mu też poświęcili uwagę. No i, żeby starać się mimo wszystko starszemu też poświęcać czas po powrocie. U nas dzielimy się z mężem i każdy ma swoje dziecko xd

Ja zrobiłabym tak: włączyć starszaka w przygotowania i pokazywać mu rzeczy dla maluszka, mówić o tym, co się będzie działo, czytać książki o rodzeństwie. Można też przećwiczyć zabawy „opiekowanie się lalką”, żeby poczuł, że też ma ważną rolę. Warto też rozmawiać o emocjach, że czasem będzie zazdrosny albo zmęczony, i że to normalne. I pamiętać, żeby po narodzinach poświęcać mu chwilę tylko dla niego, nawet kilka minut dziennie, żeby nie czuł się odsunięty.
Książki, które często pomagają: „Nowy Braciszek lub Siostrzyczka” czy „Kiedy rodzi się brat lub siostra” – są proste, obrazkowe i pokazują emocje starszego dziecka.

9 latka jest już bardzo świadoma zmiany która się
Wydarzy , zaskoczyło mnie jak bardzo świadomy jest 4latek …

1 polubienie

My baliśmy się reakcji 7 latki , właśnie takiej zazdrości. A ciężej jednak z 10 letnim synem :confused: jest bardzo „niezadowolony”. I jawnie to okazuje. Z tym , że zdiagnozowaliśmy u niego autyzm i teraz trochę bardziej jestem świadoma jego wizji świata.

1 polubienie

To prawda, autyzm rządzi się swoimi prawami i dziecko ma inną wizję świata, do której częsro trzeba się dopasować.

U nas 8latka na wieść o kolejnym rodzeństwie nie była zbyt zadowolona, a jeszce bardziej jak dowiedziała się, że to będzie kolejny brat… 2 latek od razu się przystosował. Teraz ma 3 lata, a młodszy ma rok i jest super :slight_smile: A 9latka no cóż… mówi, że nie chce miec braci i chce mieć święty spokój :)) To już ten wiek, że jest jeszcze dzieckiem ale usilnie chce już być nastolatką…

1 polubienie

U mnie na weekend była kuzynką z córkami, 8 i 11 lat. I ta 8 latka też mówiła że nie jest dzieckiem :smile: a pyskowała bardziej niż starsza. Teraz szybciej dzieci dojrzewają

1 polubienie

Ja już staram się mieć jak największy luz do tego wszystkiego bo stresowanie się czy syn chce rodzeństwo to kosmos. Już i tak nabawiłam się zespołu jelita drażliwego i często daje to swoje znaki :confused:

U nas na początku też nie było radości :speak_no_evil: córka nigdy nie chciała mieć rodzeństwa, więc to był szok …. A chwilę później okazało się będzie chłopczyk :see_no_evil: był płacz :sob: teraz, już przy końcówce mojej ciąży ma zupełnie inne podejście (czasami aż sama nie wierzę, że jest tak dojrzała dziewczynka i wszystko zrozumiała), cieszy się, wybierała ze mną ubranka, wózek itp :heart::heart::heart:

Akurat wyswietlil mi sie ten filmik , normalnie sie poplakalam . Ciagle powtarzam , ze przez to jaka wspaniala relacje mam z moim bratem , chciałabym corce rowniez kiedys dac taka mozliwosc .
Caly swiat moze mnie zawiesc , a wiem , ze moj brat nigdy.

Swoja droga on tez mowil rodzicom, ze chcialby rodzenstwo i jak dowiedzial sie , ze “jestem w drodze” to wzial swoje pieniadze ze skarbonki i kupil mi kolyske :face_holding_back_tears:
Roznica wieku to 7 lat .
Swoja droga wlasnie w tej samej kolysce (odnowionej jedynie) wlasnie spi moja coreczka :face_holding_back_tears:
Oczy mi sie spocily znowu :face_with_peeking_eye:

4 polubienia

Ale super reakcja napewno bedzie super starsza sostra :purple_heart:

1 polubienie

Jejku wspaniale❤️
)
U nas była taka radość :grinning: nie tęskniła za mamą tak jak za bratem xd

6 polubień

Jejuuuu jakie slodycze :smiling_face_with_three_hearts::heart_eyes::heart_eyes::heart_eyes:

1 polubienie

Ale córcia ma jasne włoski piękne!!! :heart::pleading_face:

@asiam1 ale to musi być piękne wspomnienie mieć taką kołyskę i sobie przypominać, skąd ona jest :smiling_face_with_three_hearts:

3 polubienia

To prawda mojej siostry córka ma 8i pół roku i twierdzi że jest już dorosła kiedy moja 7 letnia córka chce się z nią bawić ona twierdzi że nie będzie się bawić bo jest już duża…a nie bawi się bo woli siedzieć na telefonie i grać…:roll_eyes: nie wiem ale mnie to strasznie denerwuje że dzieci zamiast się bawić to siedzą i grają na telefonach i konsolach.

2 polubienia

@Patrycjaw25 niestety ale rodzice na to pozwalaja. Przerażające bo dzieciaki tracą najlepszy beztroski czas.

1 polubienie

To naprawdę piękne , że masz taką pamiątkę . Ta kołyska ma w sobie tak cudowną historię :slight_smile:

1 polubienie

Mnie tez strasznie wrecz przerazaja telefony / tablety.
Jak pomysle o moim dzieciństwie to w sumie dzisiejsze dzieci powinny nam zazdroscic . Wtedy nie bylo telefonów (a nawet jakbyly to gdy kliknelo sie przez przypadek ikonke internetu to caly swiat stawal , bo juz sie wiedzialo , ze strona sie nje zaladuje a wszytskie pieniadze z karty uciekna ) bawilismy sje cale dnie na podworku i wtedy nikt nie kalkulowal czy jest za "dorosly " zeby sie z nami bawic . U mnie w kamienicy byl chlopiec co mial 14 lat a my kajtki po 7/8 , mimo to bawil sie z nami .
@MojeM1 oj tak ta kolyska ma dla mnie ogromna wartość sentymentalną

1 polubienie

No wlasnie kiedys wiek nie mial znaczenia, ja bawilam sie z kolezankami mojej siostry :joy: a co do tabletow to faktycznie straszne to jest , widze jak wracaja dzieci ze szkoly w telefonem w reku zaslepieni :no_mouth: