U nas jest rutyna ale sa też odstępstwa od tego. Nie raz zdążyłam się, że wróciliśmy do domu później niż powinniśmy i staramy się wtedy uspic syna albo w foteliku albo w wózku.
U nas identycznie, nie da się codziennie trzymać rutyny, ale np jadąc z synkiem do sklepu czy ogólnie gdzieś dalej to staram się wybierać godzinę jego drzemki bo wiem że na pewno będzie spał w samochodzie. Wtedy jest jak trochę łatwiej utrzymać rutynę. Będąc u rodziny czy znajomych jest ciężko bo synkowi szkoda czasu na drzemki więc w czasie kiedy ma mieć drzemkę idziemy na spacer
A co robisz jak zaśnie w aucie i musisz do sklepu? Przekładasz do wózka i idziesz z synkiem?
U nas kiedyś się to sprawdzało, ale teraz córka ma płytszy sen, więc jazda w trakcie jej drzemki, to automatyczna pobudka, jak musimy wysiadać
Wkładam do stelaża w foteliku a jak się obudzi to przekładam do wózka i idzie spać dalej
Ja Wam powiem, że jak byłam nad morzem z moim maluchem to bałam sie naszej rutyny, usypiania itp… okazało się, że spala dłużej i lepiej na wakacjach niz w domu ![]()
![]()
A to u nas to odpadało. Zwyczajnie szkoda było mi trzymać malucha w wymuszonej pozycji w foteliku
Też się staram żeby był jak najkrócej w foteliku ale jak np jadę do sklepu 10 min robię zakupy 30 i wracam kolejne 10 min to szkoda mi go przekładać. Te 50 min w foteliku w perspektywie zakupów z dzieckiem raz w tygodniu nie wygląda źle. Jak jechałam gdzieś 30-40 min plus zakupy jakaś godzinę lub dłużej + powrót to wtedy starałam się przełożyć do wózka.
a macie jakieś aplikacje do monitorowania rutyny i zapisywania sobie wszystkiego?
Ja zapisywałam w dziecko+ - darmowa apka
to kolej kolejna apka po ciąża+ więc jak ciąża+ Ci odpowiadała to dziecko+ też ![]()
ja właśnie ciąża+ nie lubiłam, wolałam preglife
ale może pobiorę i się do dziecka+ przekonam
Ja też w foteliku wpinam do stelaża. Nasz fotelik ma 3 pozycje i nie uważam, że męczy go takie jeżdżenie jak położę fotelik maksymalnie.
Nasz również się rozkładał, ale to nadal nie jest zupełnie płaska pozycja, tylko wymuszona.
Nie bez powodu są zalecenia, że w dłuższych trasach powinno robić się przystanki i dziecko z fotelika wyciągnąć.
Każdy robi jak uważa, ja nie chciałam w foteliku męczyć dziecka i jak jechałam na zakupy to sama albo z gondolą, bo było mi córki zwyczajnie szkoda, żeby się w nim jeszcze dodatkowo pociła, fotelik jednak prawie nic nie oddycha, bo większość jest ze sztucznych wypełnień i materiałów
Ja też na zakupach wpinam fotelik do stelaża , fotelik mamy rozkładany więc go maksymalnie rozkładamy. I nie są nigdy to długie zakupy , raczej szybko to co potrzeba . Tak samo do lekarza jak jedziemy , czy coś na szybko załatwić to też nie przekładamy do gondoli .
Duuuzo osób tak robi. Jeszcze jak jest to jak mowisz na chwilę do spożywczaka, to pół biedy, ale ile razy widziałam w tamtym roku mamy, które sobie spacerowały po galerii, porozbierane, a maluch upocony w foteliku… oczywiście nigdy nie patrzę jakoś oceniająco, bo ktoś też mógł wyskoczyć tylko na chwile np odebrać paczkę, czy zrobić zwrot czegoś, ale jak widzę, że idą z kilkoma torbami… no nóż się w kieszeni otwiera
To tez zalezy. Ja mieszkam na wsi i czasem musze pojechac do wiekszego sklepu. W moim samochodzie ledwo mieszcza sie kolka, nie mowiac o gondoli. I jak jade tylko ja i syn nie mam mozliwosci zeby zabrac ze soba godole. Nie jestem team foteliki, ale odkad mam drugiego bobasa, kompletnie nie oceniam innych mam- wczesniej niestety mi sie to przytrafialo ![]()
Wiadomo, że za każdym jakaś historia się kryje. Chociaż ja też miałam malutkie auto, toyote yaris, więc kółka były w bagażniku, gondola na przednim fotelu w pozycji pionowej zapięta pasem, a dziecko z foteliku z tyłu.
Jak jechałam gdzieś na dłużej, nie wyobrażałam sobie samej w komfortowej pozycji, ubraniach, a dzieciaczka inaczej
Gucci
idealna ksywka hahahaha. Oj plucie to jest super zabawa ale dziecko przez to ćwiczy mięśnie twarzy i przygotowuje do mówienia. Matka natura jednak wie co robi ![]()
![]()
@Mamaprzygod cudne dzieciaczki. Dobrze mają bo patrzą na siebie i zawsze się coś dzieje haha
Co do jazdy na zakupy w foteliku. Ja jestem temu strasznie przyciwna ale jak widzę że mamusia idzie sobie na spacerek bo dla niej wygodniej. Na zakupy szybkie w dodatku a nie chodzenie po galeriach czy tak jak piszecie coś raz dwa załatwić no to też patrzy się na to żeby zrobić to szybko a nie rozkładać wózek i robić całą wyprawę. Na takie coś uważam że jeżeli nie jest to codziennie to nic się nie stanie pozatym na szybkie zakupy w biedrze nikt nie idzie na godzinę czy dwie. We wszystkim trzeba mieć umiar po prostu
Jest to jakaś wygoda na takie szybkie wyjście, ale przy bliźniakach to życie zweryfikowało że takiej opcji nie mam bo na stelaż od wózka nie włożę nosidełek więc oprócz wizyty u lekarza i poza samochodem nie są w ogóle w nosidełkach. A wczoraj przesiedliśmy się do spacerówki bo mi syn z gondoli na brzuchu chciał wchodzić do siostry obok ![]()
Tym razem ja przywołuje mamy styczniowych bąblów @usmiechnietaMama @Efektdomi zaczęliście już RD? ![]()
@Kalusia Wy też się już powoli szykujecie?
Noo zaczelismy…. Ale przy pierwszym dziecku to była taka ekscytacja, że juz juz trzeba i byłam mega zajarana. A teraz? Kurcze…. Najchetniej to bym jeszcze z miesiac poczekala ![]()
no ale mala już dostała ziemniaka, kalafior, marchewke i brokuła
jutro jakaś kaszka na mleczu wleci i poooowoli sie rozpedzamy ![]()