Coś w tym jest, ale zielone mogą powodować wzdęcia i gazy. Tak było u nas więc zaczęliśmy od marchewki, dyni itd później faktycznie nie chciał brokuła czy cukini ale po krótkim czasie zaczął je jeść.
@Mamaprzygod super są te fartuszki z baby packa limango, chciałam dokupić ale kosztują 90 zł
więc kupiłam z action ale jest za duży - wszystko wlatuje koło szyi i rączka się topi w rękawku. Zastanawiam się nad tym z babyono bo ma dobre opinie i jest tani.
Śliniaki mamy z Lovi i na początku super nam się sprawdzały a teraz zaczyna się nim bawić, no i nie chronią przed ubrudzeniem ramion
ogólnie są super te śliniaki, ale nie na ten moment u nas.
Dziś synek jadł śniadanie w pieluszce żeby się nie bawił śliniakiem. Kaftanik czeka na obiad bo jednak jeden komplet kaftaników to za mało
Najlepiej karmić na golasa
i nie przebierać przed tym pieluchy bo po obiadku będzie brudna i tak trzeba będzie zmienić
dobrze że trafiło się lato na RD i można dzieci rozebrać bo u mnie w sumie po 2 warstwy nosimy w domu to nie ma szans. Te sylikonowe są super ale dla starszego dziecka , córka pierwsza z nich długo korzystała. Bo dla maluchów teraz to jest najlepszy gryzak i są brudni z każdej strony przez to. Jeszcze mam takie małe śliniaczki na rzep z ceratką i w miarę się sprawdzają
1 polubienie
Ja mam z Rossmanna taki w jednorożce
zabudowy fest więc ubranka sie nie brudzą. Oczywiście zawsze podwijam rękawki w razie czego do jedzenia dzieciom
1 polubienie
Kupiłam ten właśnie, mega tani i myślę że się sprawdzi ale jak urosną bo na teraz i ich 74 to nawet zapięcie z tyłu jest za duże. Takie fartuszki mam jeszcze z Rossmana po starszej, są bardziej foliowe, mają wiązanie z tyłu więc na teraz bardziej mi pasują
No właśnie nam te się nie sprawdziły, jest za szeroki w szyi i gumki przy rękach są za szeroko - czasami rękaw zasłania całą dłoń i muszę poprawiać
@Mamaprzygod o a u nas się sprawdzają a nosimy 68 ale fajtycznie sa luźne trochę.
@SylwiaMK ja rekawy troche podwijam ale moj ma dość długie ręce 
A próbowałaś po karmieniu odłożyć do łóżeczka ? Czy od razu zasypia i nie da się odłożyć?
W zachowaniu rutyny pomaga robienie ciągle tego samego o tych samych porach, np ja na spacer starałam się wychodzić codziennie o tej samej godzinie, kąpiel była o tej samej (tak + - 30 min)
odkładam wieczorem od razu jak tylko uśnie przy cycku
a kąpiesz codziennie? my co 2-3 dni i zawsze staramy się koło 20, chociaż nie wiem czy to nie za późno
Synek ma już 9 miesięcy więc codziennie kąpiemy (przy RD to koneicznosc
), ale jak był noworodkiem to co 3 dni kąpaliśmy, kładliśmy spać koło 19 i jak nie kąpaliśmy to i tak robiliśmy wieczorną rutynę pielęgnacyjną - przecieranie oczek wodą z solą fizjologiczną, zakrapianie noska i czyszczenie buzi. Po tym synek kojarzył ze zbliża się pora snu nocnego
My też kąpiemy zawsze ok. 20. I tak od początku mniej więcej ta godzina . Na początku kąpaliśmy co 2-3 dni . Jak były upały to codziennie . Ale najczęściej teraz co 2 dni , bo dużo mleka jej się leje pod szyjką i paszkami , że zwykłym przemywaniem ciężko schodzi . A jak dzień bez kąpieli to ok . 20 sama pielęgnacja .
U nas 20 było za późno. Wszystko zależy od maluszka. Koło 20 już nie mógł usnąć bo był zbyt zmęczony. Oglądałam jakieś filmiki na Ig że trzeba wyczuć moment i jak dziecko okazuje oznaki zmęczenia (pocieranie oczu itd to już jest za późno żeby położyć spać) i faktycznie u nas się to sprawdza. I też zauważyłam że jak za późno go położę to o wiele szybciej wstaje.
A no to pewnie też zależy od całego dnia. U nas tak wychodzi ostatnie karmienie i kąpiel, i odrazu zasypia praktycznie . Ale nie widziałam jeszcze nigdy żeby przecierała oczka , może jest jeszcze za mała . Póki co nam sie tak sprawdza ale pewnie też może i się zmieni w późniejszym czasie .
My też kąpaliśmy co 3 dni do czasów upałów , teraz RD to max co drugi dzień. U nas kąpiel ok 18 byla od początku, spanie w zależności od ostatniej drzemki ale kładziemy się 18.30-19.30. Na początku ciężko o taką rutynę, u nas chyba takie w miarę przewidywalne drzemki i ta rutyna wieczorna była około 3 miesiąca myślę
Mój to chyba wyjątek, rutynę miał od początku. I pierwsze dni OA miał takie same jak w brzuszku
U nas też pobudki i okna aktywności były mniej więcej jak w brzuchu. Ale później się wszystko rozjechało i na nowo się układała ta rutyna
To u nas były delikatne zmiany rutyny, więcej okien aktywności i mniej drzemek, ale mniej więcej udawało nam się zachować rutynę